
Reklama.
To nie jest recepta na zdobycie nowych zainteresowań i wprowadzenie iskry do waszej relacji. To podpowiedź najprawdziwszych i najlepszych rozmów, które możecie odbyć ze sobą, by naprawdę (a nie tylko w propagandzie) "żyło się lepiej".
To znany szlagier. "Jestem taki, bo miałem nieszczęśliwe dzieciństwo". Może być w tym dużo prawdy, bo jak mówiła w rozmowie dla dadHero Marta Mauer-Włodarczak z Poradni Sensity.pl: "Większość z nas wychowywała się w rodzinach, które nie wyposażyły nas w odpowiednie kompetencje do radzenia sobie z problemami. W związku z tym, zanim zaczniemy budować związki, musimy uświadomić sobie, z jakimi brakami wyszliśmy z domu rodzinnego."
O czym rozmawiać w związku?
O dzieciństwieTo znany szlagier. "Jestem taki, bo miałem nieszczęśliwe dzieciństwo". Może być w tym dużo prawdy, bo jak mówiła w rozmowie dla dadHero Marta Mauer-Włodarczak z Poradni Sensity.pl: "Większość z nas wychowywała się w rodzinach, które nie wyposażyły nas w odpowiednie kompetencje do radzenia sobie z problemami. W związku z tym, zanim zaczniemy budować związki, musimy uświadomić sobie, z jakimi brakami wyszliśmy z domu rodzinnego."
Nawet jeśli znacie swoje rodziny od podszewki i przegadaliście traumy z dzieciństwa, codzienne sytuacje mogą w was budzić emocje, które skrzętnie ukrywaliście przed partnerem.
Dorośli z rodzin dysfunkcyjnych mogą nieświadomie powielać schematy wyniesione z domu rodzinnego. Pojedyncza, pozornie błaha sytuacja, może prowadzić do rozpalenia konfliktu. Dlatego, jeśli coś w zachowaniu partnera w ostatnich dniach, przypomniała ci zachowanie rodzica z dzieciństwa, powiedz mu o tym.
O planach
Dobra rada od terapeutów: usiądźcie sobie w oddzielnych pokojach i po długim namyśle, rozpiszcie na kartce wasze oczekiwania związane ze stałymi planami długoterminowymi. To nie oksymoron.
Dobra rada od terapeutów: usiądźcie sobie w oddzielnych pokojach i po długim namyśle, rozpiszcie na kartce wasze oczekiwania związane ze stałymi planami długoterminowymi. To nie oksymoron.
Piszecie: "Trzy razy w tygodniu siłownia, raz na miesiąc wyjście z kumplami, raz na dwa tygodnie randka z partnerką, w każdą sobotę godzina na leżenie w wannie i nic nierobienie".
Potem porównajcie rozpiski. Nie ma w relacji nic bardziej irytującego niż psucie sobie planów. Ułożenie schematów i poznanie swoich potrzeb, pozwoli wam lepiej zarządzać czasem indywidualnym i wspólnym.
Aktualizujcie dane, bo jak już przebiegniesz ten maraton, to nie będziesz potrzebował całej niedzieli na długie wybieganie i mógł wpisać tam mizianie się po pleckach.
O foszkach i kłótniach
Tak, faceci niekoniecznie lubią wracać do przeszłości, a kobiety pamiętają wszystkie zadry. Taka jest obiegowa opinia. A prawda jest taka, że wszyscy pamiętają wszystko wszystkim.
Tak, faceci niekoniecznie lubią wracać do przeszłości, a kobiety pamiętają wszystkie zadry. Taka jest obiegowa opinia. A prawda jest taka, że wszyscy pamiętają wszystko wszystkim.
Możesz nawet sobie nie uświadamiać, że drąży cię poczucie winy lub trzymasz urazę do partnerki za niemiły komentarz, który rzuciła wczoraj rano w kuchni. Dlatego raz w tygodniu wróćcie do tych wątpliwie przyjemnych sytuacji, porozmawiajcie o tym i się przeproście. Tak, zupełnie, jak dzieci. Przecież to działa.
O zakupach
Niekoniecznie tych dużych. Zakup nowej pralki, telewizora czy samochodu zawsze powinien być poprzedzony dyskusją, ale także codzienne zakupy spożywcze dobrze jest przegadać.
Niekoniecznie tych dużych. Zakup nowej pralki, telewizora czy samochodu zawsze powinien być poprzedzony dyskusją, ale także codzienne zakupy spożywcze dobrze jest przegadać.
Przede wszystkim dlatego, mimo że jesteście misiami-pysiami i wszystko, co gotujecie, smakuje wam obojgu, to czasami kręcą was inne smaki. Któreś z was leje do kawy więcej mleka, któreś od czasu do czasu marzy o wielkiej kanapce z salami i kapustą kiszoną. No bywa.
W związku nie wolno rezygnować z siebie. Jeśli za każdym razem otwierasz lodówkę i widzisz, że nie ma mleka do kawy, bo "ona znów kupiła za mało", to czas usiąść i przyłączyć się do tworzenia listy zakupów. Inaczej w końcu pękniesz i wybuchnie awantura o kapkę mleka, która pogrzebie wasz związek.
O ślubie
Nawet jeśli go macie albo nigdy nie zamierzacie zawierać małżeństwa. Po pierwsze sondujecie to, czy małżeństwo spełnia swoją funkcję, czy poza wspólnymi finansami i dzieckiem łączy was coś jeszcze. Wróćcie nawet do wspomnień z dnia ślubu. Czy wtedy byliście święcie przekonani, że podejmujecie najlepszą decyzję w życiu? Czy czujecie tak nadal?
Nawet jeśli go macie albo nigdy nie zamierzacie zawierać małżeństwa. Po pierwsze sondujecie to, czy małżeństwo spełnia swoją funkcję, czy poza wspólnymi finansami i dzieckiem łączy was coś jeszcze. Wróćcie nawet do wspomnień z dnia ślubu. Czy wtedy byliście święcie przekonani, że podejmujecie najlepszą decyzję w życiu? Czy czujecie tak nadal?
Według badań Uniwersytetu Kalifornijskiego wątpliwości przedślubne ma 47 procent mężczyzn i 38 procent kobiet. Jedna piąta par, która związała się, ignorując złe przeczucia, rozpadła się w ciągu 4 lat od zawarcia małżeństwa. Częściej rozwodziły się te pary, w których to kobiety nie były pewne decyzji o małżeństwie.
Druga rzecz, jeśli ustaliliście, że nie potrzebujecie papierka, zgódźcie się ze sobą jeszcze raz. Może się okazać, że jedna strona marzy o białej sukni czy garniturze, ale czeka aż "samo się wydarzy". Oczekiwanie, które zamieni się we frustrację, nie wróży długiego szczęśliwego związku na kocią łapę.
Może cię zainteresować: "Faceci podbijają ego, kobiety znajdują inny powód". Terapeutka o symptomach zdrady