Kiedyś piłka w futbolu była dziełem sztuki użytkowej. Właśnie stała się kolejnym banerem reklamowym

Andrzej Chojnowski
Tango, Fevernova, Jabulani, Total 90 Aerow – to tylko kilka piłek, które przeszły do historii designu. Kibice Premier League czekali na premierę oficjalnej piłki meczowej sezonu 2020/2021. Dostali wielką białą kulę. Nowy produkt Nike'a wygląda jak baner reklamowy.
Fot: Nike/materiały prasowe
Nike Flight, tak nazywa się nowa piłka, którą będą grali piłkarze ligi angielskiej. Jest zapewne najnudniejszą piłką, jaką kiedykolwiek widzieli. Po prostu – biała kula, a na niej wielkie logo Nike'a. W przyszłym sezonie zobaczymy ją na boiskach Premier League.

Nike przekonuje, że Flight to rewolucja w futbolu. Podobno opracowano 67 prototypów i dopiero 68. spełniał wymagania dotyczące precyzji lotu. Podobno piłkę pokrywają elementy graficzne nanoszone w technologii druku 3D. Podobno żłobienia na powierzchni piłki mają sprawić, że poleci ona dokładnie tam, gdzie pośle ją Harry Kane czy Mohamed Salah.
Różne prototypy Nike Flight, oficjalnej piłki Premier League w sezonie 2020/2021Fot: Nike/materiały prasowe
Powiem wam, co ja widzę: wielkie logo Nike'a, firmy, która wymyśliła sobie nowy nośnik reklamowy. Zrezygnowano z jakichkolwiek ozdób, które dotąd wyróżniały oficjalne piłki. Nike chce, żebyśmy zapamiętali jedynie wielką czarną fajkę i nic poza tym.


Czytaj też: Te badania potwierdzają: komentatorzy piłkarscy opierają się na stereotypach rasowych

Takie piłki Adidasa jak Telstar, Tango czy Brazuca stały się klasyką designu, do dzisiaj wyglądają ciekawie i świeżo. O Nike Flight można powiedzieć tylko tyle, że jest biała i okrągła.

Dawniej chodziło o to, by piłka była widoczna na boisku, a także w transmisji telewizyjnej. Dlatego piłki miały bardzo charakterystyczne, często powtarzalne wzory, dzięki którym łatwo było je śledzić na ekranach telewizorów.

Dzisiaj mamy w domach telewizory 4K, a mecze nadawane są w rozdzielczości co najmniej Full HD, więc widzowie nie mają problemu z dostrzeżeniem futbolówki na ekranie.

Projektanci Nike'a zdali sobie z tego sprawę i postanowili to wykorzystać. Efekt widać: powstało coś w rodzaju wielkiej piłki do golfa.