
Kto nie marzył o Lambo? Dobra, jest trochę ostentacyjne, ale jak już wślizgniesz się do środka, to nie chcesz go opuszczać. A że chcemy dla naszych dzieci najlepszych rzeczy, to ten wietnamski ojciec własnoręcznie wyrzeźbił swojemu synowi Lamborghini.
REKLAMA
65 dni, tylko, zajęło temu tacie zbudowanie repliki Lamborghini Sian Roadstera. Już sama konstrukcja robi wrażenie, a auto to hybrydowe cacko z pełną elektroniką i unoszonymi drzwiami.
Truong Van Dao zbudował samochód ze skrawków drewna ze swojego warsztatu. Maszyna napędzana jest elektrycznym silnikiem, a zasilanie zapewnia superkondestator.
To klasyczne autko dla dzieci, choć jak na sportowy samochód przystało, potrafi rozpędzić się nawet do 25 km/h.
Truong nie jest jakimś tam cieślą. Mężczyzna jest utalentowanym rzemieślnikiem, a Lambo to nie jego pierwsze drewniane auto. Na jego kanale na You Tubie znajdziecie małe Ferrari, BMW I Bugatti.
I dobra, szanujemy, że w tytułach filmu tata pisze, że robi te wszystkie auta dla swojego synka. Ale my znamy prawdę, komu ten samochód sprawia najwięcej frajdy. I wy na pewno też.
