
Czym jest doomscrolling?
Okazuje się, że moje zachowanie nie jest niczym dziwnym. Zresztą nie jest też niczym nowym. Myślenie o tym, jak wszystko w twoim życiu może się nie udać, nie wiąże się w końcu z internetem. Jednak w dzisiejszych czasach jest czymś o wiele łatwiejszym. Czarnowidztwo bowiem nie opiera się jedynie na tym, co narodzi się w naszych głowach. Jest powiązane z tym, co widzimy na ekranie.Twój telefon to sposób na depresję
Rzeka negatywnych informacji, które otrzymujemy, nigdy się nie kończy, a my uwielbiamy się w niej kąpać. Dlaczego? Między innymi dlatego, że mamy nadzieję, że gdzieś za rogiem być może znajdziemy jakiś przebłysk nadziei, w końcu ilość wiadomości, które możemy otrzymać na naszych telefonach, jest nieograniczona.Na chwilę zapomnieć o otaczającym nas świecie
Doomscrolling jest problematyczny zwłaszcza w okresie lockdownu. Nie jesteśmy w stanie spotykać się ze znajomymi i dyskutować na temat otaczającej nas rzeczywistości. Jedyne co otrzymujemy, to kolejne doniesienia, że nasz kraj nie daje sobie rady z pandemią. Niedługo zaczną padać kolejne firmy, nasza praca jest zagrożona, a do tego rząd ma nas gdzieś.Odłożyć telefon, przynajmniej na chwilę
Oczywiście potrzeba bycia poinformowanym nie jest niczym dziwnym. Jednak musimy nauczyć się rozróżniać czy konieczność patrzenia na ten święcący się prostokąt wynika z chęci edukacji, czy podświadomego masochizmu, który jeśli dodamy do niego wszystko, co się wydarzyło w 2020 roku, z łatwością może doprowadzić nas do mentalnego wypalenia.Może cię zainteresować także: Chroń swoje dziecko przed "toksyczną męskością". Tak wychowasz szczęśliwego człowieka