fot. Infinity Ward / Call of Duty Warzone
Reklama.
Według fundacji Direct Relief w 2019 roku gracze zebrali ponad 42 miliony dolarów w celach charytatywnych. Odpowiedzialni byli za to zarówno twórcy gier, jak i fani największych światowych produkcji.
W swoich projektach gracze wspierali dziesiątki zróżnicowanych fundacji - od zbierania środków na nieuleczalnie chorych, przez wspieranie organizacji walczących o prawa osób LGBT po fundacje, których celem jest ochrona zwierząt.
Do długiej listy projektów gamingowych, które warto wspierać, dołączy w przyszłym tygodnie turniej w Call of Duty: Warzone organizowany przez Polaków z Game Industry for the Society.
Celem akcji zorganizowanej przez kilku zapaleńców jest wykorzystanie wyjątkowej popularności najnowszej odsłony "Call of Duty" w szczytnym celu, a także postawienie naprzeciwko siebie twórców gier, influencerów i dziennikarzy, którzy będą mogli udowodnić, jak radzą sobie w trybie battle royal.
Streaming charytatywny przypomina trochę znane z amerykańskich seriali i filmów “teletony”. Wówczas znani celebryci zasiadali przy telefonach i rozmawiali z widzami przekazującymi datki na cele dobroczynne. Tego typu programy cieszyły się ogromną popularnością.
Jednym z pierwszych tego typu eventów w świecie gamingu był "Desert Bus for Hope", wydarzenie które w 2007 roku wykorzystało raczkujący streaming do wsparcia fundacji Child’s Play.
Stream ten polega na oglądaniu drużyn grających w jedną z najnudniejszych minigierek w historii. Początkowo organizatorzy zakładali, że będzie to jednorazowe wydarzenie. Zainteresowanie spowodowało, że nie tylko odbywa się ono co roku, ale też udało się zebrać pięć milionów dolarów.
W czasach gdy streaming stał się tak bardzo popularną rozrywką, działania charytatywne pojawiają się w sieci, jak grzyby po deszczu. Akcje tego typu mogą liczyć na wsparcie dużych platform. Zarówno Youtube Giving, Facebook Live, jak i Twitch wspierają organizatorów wydarzeń dobroczynnych.
- Czasami to po prostu jedna osoba, którą oglądają przyjaciele i decydują się na wsparcie ważnej dla niej inicjatywy - wyjaśnia Jeremy Wells, manager wydarzeń charytatywnych w Médecins Sans Frontières, organizacji wspierającej tego typu eventy doświadczeniem i wiedzą.
Określana mianem "geekowej" filantropia rozrasta się z każdym miesiącem. Nie mogła pozostać niezauważona w naszym kraju.
logo
Ostatnie dni pokazują również inną twarz zaangażowanego gamingu. W związku z wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych firmy zdecydowały się zrezygnować z promowania swoich tytułów. Sony przeniosło wielki pokaz PlayStation 5, Activision opóźniło start czwartego sezonu "Call of Duty: Warzone", a Polacy z CD Projekt zdecydowali się odwołać zapowiedzianą prezentację bardzo oczekiwanego "Cyberpunka".
Turniej w "Warzone’a" będzie trwał dwa dni, 11 i 12 czerwca. Pierwszego dnia zobaczymy drużyny, które zmierzą się ze sobą w trybie "Grabież", dzień później odbędzie się konfrontacja w klasycznym "Battle Royal".
Całe wydarzenie będzie można oglądać na kanale należącym do Game Industry for the Society, komentować będą Agnieszka Borysiuk i Maciek Miąsik (którego grę Electro Body określiłem niedawno mianem najlepszej polskiej gry komputerowej w historii).
Nie wiem jeszcze, kto stanie w szranki o tytuł najlepszego gracza w turnieju charytatywnym. Wiem natomiast, że jako reprezentant naTemat będę mógł pokazać wszystkim, jak słabym graczem jestem.
Najważniejsze zostawiam na koniec. W trakcie wydarzenia widzowie będą mogli przekazywać pieniądze na Rodzinny Dom Dziecka “Nowa Szansa” w Potworowie.
Z uzbieranych przez graczy i oglądających kwot wyremontowane zostaną pokoje dla jego mieszkańców. Zbiórka ruszyła kilka dni temu i już można wpłacać pieniądze na stronie siepomaga.pl.
Całe wydarzenie będzie można zobaczyć na kanale należącym do Game Industry for the Society
. Wydarzenie wspierają Twitch oraz Infinity Ward, twórca gry "Call of Duty: Warzone".