miłość związek para
Według psychologa Roberta Sternberga filarem dobrego związku są trzy składniki – namiętność, intymność i zaangażowanie. fot. Pexels/Jennifer Murray
Reklama.

Nazwa "trójkąt miłości" może budzić różne skojarzenia, ale mocno myliłby się ten, kto chciałby sobie z tego robić żarty. A to dlatego, że jest to teoria naukowa. Opracował ją jeden z najsłynniejszych psychologów, prof. Robert Sternberg, badacz, wykładowca Uniwersytet Cornella i były prezes Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Trzy filary związku

Teoria prof. Sternberga jest dość skomplikowana. W prosty sposób przedstawiła ją w poście na Instagramie psychoterapeutka Sylwia Miller, specjalistka od terapii par. Jak przypomniała, ten "trójkąt miłości" to trzy składniki, na którym powinien być oparty każdy związek. Jeśli któregoś z nich zabraknie, partnerzy raczej nie mogą liczyć na to, że ich relacja przetrwa.

Jakie są te trzy składniki? Pierwszy to namiętność. Czyli wszystko to, czego jest bardzo dużo na początku związku, a co z czasem trochę zanika, a nawet zupełnie. "Intensywne emocje, pożądanie, chemia" – wyjaśnia Sylwia Miller. To wszystko potrzebne jest niezależnie od stażu związku, dlatego nawet po wielu wspólnych latach trzeba o to dbać.

Drugi składnik to intymność. Nie chodzi tu jednak o "sprawy łóżkowe", ale o budowanie więzi emocjonalnej. Na tak rozumianą intymność składa się codzienne dbanie o bliskość, szczerość wobec partnerki, wzajemne zrozumienie i ufanie sobie nawzajem.

Ostatnia część tego trójkąta to zaangażowanie w relację. Polega ono na podjęciu decyzji o tym, że chcesz być ze swoją partnerką teraz i planujesz z nią wspólną przyszłość. To, rzecz jasna, wiąże się z odpowiedzialnością, wymaga konsekwencji, wierności i lojalności, umiejętności szukania kompromisów, wybaczania błędów, ale też przyznawania się do błędów i naprawiania ich.

"Miłość kompletna to połączenie wszystkich tych trzech składników" – podsumowuje Sylwia Miller.

Czytaj także: