Sporty olimpijskie dla dzieci
Sporty olimpijskie dla dzieci. Jak zachęcić dzieci do ruchu? Fot. Pexels

Każdy chce, żeby jego dziecko było sprawne fizycznie. Choć może nie każdy marzy, by zostało zawodowym sportowcem. Nie zaszkodzi za to zabawić się w domu w małą olimpiadę. Tak naprawdę cały sprzęt treningowy już jest w nim jest.

REKLAMA
  • Pediatrzy zalecają, żeby dzieci robiły dziennie ok. 4 tysięcy kroków.
  • Choć czasami ci się wydaje, że one nic, tylko biegają, możesz ten chaos objąć regułami.
  • Oto 5 zabaw olimpijskich dla dzieci w każdym wieku.
  • Rozglądasz się i myślisz, że niby jak masz w domu pełnym zabawek i brudnych naczyń, zorganizować miejsce do treningów dla małoletniej kadry?
    Wszystko zależy, za jaki sport chcesz się zabrać. Oto 5 olimpijskich zabaw dla dzieci, które rozbudzą w nich ducha rywalizacji oraz (co może ważniejsze) fajnie je zmęczą.
    Pływanie artystyczne
    I wcale nie potrzebujesz basenu. Jestem przekonana, że wchodząc do łazienki po wieczornej kąpieli dzieci, walczysz z przekonaniem, że serio, przemaszerowała przez nią kadra zawodowych pływaków.
    Wykorzystaj energię swoich małych sportowców i przyznawaj im punkty za wodne akrobacje. A może daj im czas na ułożenie kilkusekundowej sekwencji z wymyślnymi pozami, fantazyjnym moczeniem stóp czy zjazdami z brzegu wanny.
    Piłka ręczna
    I tak ciągle rzucają w siebie przedmiotami, więc czemu nie wykorzystać zapału i skupić tę wzajemną agresję w ramach i narzucić jej zasady.
    Idealnie byłoby grać w piłkę ręczną w parku, ale nie zawsze pozwala na to pogoda. W warunkach domowych musisz wystarać się o wydzielenie bezpiecznej przestrzeni do biegania. Tak, żeby podstępny misiek leżący na podłodze nie wyeliminował żadnego zawodnika z dalszej rozgrywki.
    Akrobacje
    Twoje łóżko i kanapa w salonie już dawno dzielą dwie funkcję - mebla do spania oraz trampoliny do skakania. Po prostu zalegalizuj tę rozrywkę i powiedz dzieciom, że mogą skakać do woli, o ile wymyślą fajną choreografię lub nauczą się ciekawej figury.
    Pamiętaj o zabezpieczeniu przestrzeni wokół "trampoliny", bo kontuzje w tym sporcie zdarzają się nader często.
    Tenis stołowy
    Dekadę temu wszyscy nałogowo graliśmy w "ping-ponga" w szkołach. Co się stało z tymi czasami?
    Niemniej urządzenie w domu rozgrywek tenisa to najprostsze z zadań. Nie potrzebujesz nawet paletek, choć oryginalna piłeczka daje ten dźwiękowy efekt "wow". Ale ta kauczukowa, którą dzieci wybłagały w czasie wakacji nad morzem, też się nada.
    Za siatkę i paletki mogą posłużyć książki. I pyk, pyk, pyk, pyk. Kto wie, czy któreś z dzieci nie ma talentu Andrew Baggaleya.