
Każdy chce, żeby jego dziecko było sprawne fizycznie. Choć może nie każdy marzy, by zostało zawodowym sportowcem. Nie zaszkodzi za to zabawić się w domu w małą olimpiadę. Tak naprawdę cały sprzęt treningowy już jest w nim jest.
REKLAMA
Wszystko zależy, za jaki sport chcesz się zabrać. Oto 5 olimpijskich zabaw dla dzieci, które rozbudzą w nich ducha rywalizacji oraz (co może ważniejsze) fajnie je zmęczą.
Pływanie artystyczne
I wcale nie potrzebujesz basenu. Jestem przekonana, że wchodząc do łazienki po wieczornej kąpieli dzieci, walczysz z przekonaniem, że serio, przemaszerowała przez nią kadra zawodowych pływaków.
I wcale nie potrzebujesz basenu. Jestem przekonana, że wchodząc do łazienki po wieczornej kąpieli dzieci, walczysz z przekonaniem, że serio, przemaszerowała przez nią kadra zawodowych pływaków.
Wykorzystaj energię swoich małych sportowców i przyznawaj im punkty za wodne akrobacje. A może daj im czas na ułożenie kilkusekundowej sekwencji z wymyślnymi pozami, fantazyjnym moczeniem stóp czy zjazdami z brzegu wanny.
Piłka ręczna
I tak ciągle rzucają w siebie przedmiotami, więc czemu nie wykorzystać zapału i skupić tę wzajemną agresję w ramach i narzucić jej zasady.
I tak ciągle rzucają w siebie przedmiotami, więc czemu nie wykorzystać zapału i skupić tę wzajemną agresję w ramach i narzucić jej zasady.
Idealnie byłoby grać w piłkę ręczną w parku, ale nie zawsze pozwala na to pogoda. W warunkach domowych musisz wystarać się o wydzielenie bezpiecznej przestrzeni do biegania. Tak, żeby podstępny misiek leżący na podłodze nie wyeliminował żadnego zawodnika z dalszej rozgrywki.
Akrobacje
Twoje łóżko i kanapa w salonie już dawno dzielą dwie funkcję - mebla do spania oraz trampoliny do skakania. Po prostu zalegalizuj tę rozrywkę i powiedz dzieciom, że mogą skakać do woli, o ile wymyślą fajną choreografię lub nauczą się ciekawej figury.
Twoje łóżko i kanapa w salonie już dawno dzielą dwie funkcję - mebla do spania oraz trampoliny do skakania. Po prostu zalegalizuj tę rozrywkę i powiedz dzieciom, że mogą skakać do woli, o ile wymyślą fajną choreografię lub nauczą się ciekawej figury.
Pamiętaj o zabezpieczeniu przestrzeni wokół "trampoliny", bo kontuzje w tym sporcie zdarzają się nader często.
Tenis stołowy
Dekadę temu wszyscy nałogowo graliśmy w "ping-ponga" w szkołach. Co się stało z tymi czasami?
Dekadę temu wszyscy nałogowo graliśmy w "ping-ponga" w szkołach. Co się stało z tymi czasami?
Niemniej urządzenie w domu rozgrywek tenisa to najprostsze z zadań. Nie potrzebujesz nawet paletek, choć oryginalna piłeczka daje ten dźwiękowy efekt "wow". Ale ta kauczukowa, którą dzieci wybłagały w czasie wakacji nad morzem, też się nada.
Za siatkę i paletki mogą posłużyć książki. I pyk, pyk, pyk, pyk. Kto wie, czy któreś z dzieci nie ma talentu Andrew Baggaleya.
