Szukasz argumentów, żeby kupić Mercedesa?
Wielu uważa, że luksusowe samochody nie są praktyczne. Wystarczy jednak krótka runda po mieście za kierownicą nowego Mercedesa Klasy C, aby podbić serca nawet najbardziej pragmatycznych z nas.
Mercedes Klasa C: ewolucja
Najnowsze wcielenie Mercedesa Klasy C to już jego piąta generacja - pierwsza miała premierę niemal czterdzieści lat temu. Od tego czasu Klasa C zyskała ogromną popularność: na przestrzeni ostatniej dekady to właśnie ten model zasłużył na miano najpopularniejszego konia w stajni Mercedesa: po światowych drogach mknie dzisiaj ponad 10 milionów aut tego typu.
Piąta generacja, mimo że nie jest kolosem, to w porównaniu z poprzednikami sporo urosła: o 65 mm wzdłuż i o 25 mm w rozstawie osi. Zwiększenie tego drugiego parametru przekłada się bezpośrednio na większy komfort pasażerów siedzących z tyłu — miejsca na nogi jest sporo. Mercedes podpowiada również, że o kilkanaście milimetrów udało mu się zwiększyć przestrzeń nad głowami w tylnej części auta.
Zaznaczyć należy, że Klasa C to wciąż pojazd filigranowy w porównaniu, na przykład, z Klasą S. Nie da się jednak ukryć, że coraz bardziej upodabnia się do kolegi z teamu: nie zdziwcie się, gdy usłyszycie pod jego adresem określenie “mała S-ka”. Cechy wspólne widać bowiem zarówno na pierwszy, jak i drugi rzut oka.
Sportowa przyjemność z jazdy
Z zewnątrz nowa Klasa C zyskała na drapieżności: nowoczesny, bardziej sportowy charakter zdradzają już chociażby lekko zwężone, podwójne reflektory. Warto jednak podkreślić, że twórcy nowej generacji nie ograniczyli się jedynie do faceliftingu — i mówimy tu o chirurgii ogólnej, nie plastycznej.
Nowy model Mercedesa został zbudowany od nowa, a za bazę posłużył modułowy system MRA II, który znamy z Klasy S. Zmiany konstrukcyjne dadzą o sobie znać już w trakcie pokonywania pierwszych zakrętów: Klasa C jest zdecydowanie bardziej zwrotna i stabilna. To zasługa opcjonalnego układu skrętnej tylnej osi.
Nawiązując do wstępu: nowa Klasa C prowadzi się niesamowicie lekko, co zdecydowanie poprawia komfort jazdy — kierowcy i pasażerów. Przemyślana konstrukcja nadwozia sprawia, że nierówności drogi nie będą zaprzątać niczyjej uwagi.
Udając się w dłuższą trasę można oczywiście nieco poszaleć zmieniając tryb jazdy z ekologicznego czy komfortowego na sport lub sport+. Usztywnienie podwozia pozwoli mocniej docisnąć pedał gazu na zakrętach — oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.
Wnętrze? Wyciągamy wysokie C
Po otwarciu drzwi wasz wzrok automatycznie powędruje w jedno miejsce: do dużego, wolnostojącego wyświetlacza LCD, znajdującego się pomiędzy siedzeniami. To chyba najwyraźniejsze i najbardziej odważne nawiązanie do Klasy S, zdradzające znacznie wyższe, niż dotychczas, ambicje tego modelu.
Na kokpicie znajduje się jeszcze jeden ekran, tuż za kierownicą, na którym pokażą nam się zegary lub nawigacja. W ramach wyposażenia opcjonalnego nie mogło zabraknąć też wyświetlacza Head-up.
Zmian w ustawieniach samochodu możemy dokonywać ręcznie (na dotykowych ekranach) lub głosowo. Nowy model, wyposażony w najnowszą wersję systemu MBUX, reaguje na polecenia poprzedzone powitaniem “Hey Mercedes”. To hasło-klucz pozwoli wam wykonać telefon, zmienić temperaturę lub… nastrój panujący w aucie.
Mercedes bardzo chwali sobie bowiem wyposażenie pojazdów w pakiety Energizing, które sprawiają, że we wnętrzu może zapanować bardziej energetyczna lub bardziej kojąca atmosfera: odpowiednio do wybranej opcji dopasuje się rodzaj muzyki, kolor oświetlenia, a nawet zapach. Genialną opcją w trakcie dłuższych tras jest pakiet sportowy, który dodatkowo zapewni nam bodźce fizyczne, rozmasowując odpowiednie partie pleców.
Bezpieczeństwo widoczne na drodze
W kwestii parametrów bezpieczeństwa zaskoczenia nie będzie: Mercedes tu nie zawodzi. Nowa Klasa C została wyposażona w systemy, które zabezpieczą nie tylko nas i pasażerów, ale i pozwolą czuć się bardziej pewnie innym użytkownikom drogi.
Mowa tu przede wszystkim o systemach ostrzegania: samochód powiadomi nas, kiedy zbliżymy się do świateł, znaku stop czy zwężenia. Pomoże również utrzymać bezpieczny dystans od innych samochodów - czy to w trakcie jazdy, czy podczas manewru wyprzedzania. Pozostałych kierowców ostrzeże natomiast, gdy zaczniemy na przykład gwałtownie hamować.
Kwestią kluczową dla zachowania bezpieczeństwa po zmroku jest odpowiednie oświetlenie. I tu znów radośnie machamy w stronę Klasy S, dziękując za inspirację. W ramach wyposażenia opcjonalnego możemy bowiem wybrać reflektory typu Digital Lights, które nie dość, że dostosowują się do warunków panujących na drodze (rozpoznają na przykład powierzchnie, od których snop światła mógłby się odbijać), to dodatkowo wyświetlą na drodze ostrzeżenia przed czerwonym światłem, znakiem stop czy robotami drogowymi.
Nowy Mercedes Klasy C jest bezpieczniejszy również dla środowiska. Wszystkie wersje silnika to miękkie hybrydy, a w niedalekiej przyszłości na rynku pojawi się również wersja plug-in.
Luksus w pragmatycznym wydaniu — tak można by podsumować nową Klasę C, której sportowy charakter to tylko jedna z twarzy tego na co dzień zrównoważonego, poukładanego i zdyscyplinowanego pojazdu.
Artykuł powstał we współpracy z marką Mercedes.