<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[dadHero.pl - GRY]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii GRY w dadHero.pl]]></description>
		<link>https://dadhero.pl/c/413,gry</link>
				<generator>dadhero.pl</generator>
		<atom:link href="https://dadhero.pl/rss/kategoria,413,gry" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/296212,gry-ktore-definiuja-ps5-zestawienie-tytulow-najlepiej-wykorzystujacych-moc-sony</guid><link>https://dadhero.pl/296212,gry-ktore-definiuja-ps5-zestawienie-tytulow-najlepiej-wykorzystujacych-moc-sony</link><pubDate>Fri, 23 Jan 2026 12:14:55 +0100</pubDate><title>Gry, które definiują PS5 – zestawienie tytułów najlepiej wykorzystujących moc Sony</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/fd9a955e75782d07a19bce9e210475a5,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ponad 80 milionów sprzedanych konsol, kilka tysięcy tytułów do wyboru i sprzedaż gier w skali setek milionów – nie ma wątpliwości, że PlayStation 5 to ogromny sukces. To w dużej mierze zasługa zaawansowanych technologii, które twórcy mogą wykorzystać w swoich grach. Jakie tytuły najlepiej wykorzystują potencjał PS5? Sprawdź nasze zestawienie!

Na początek – najważniejsze funkcje PS5
Co sprawia, że PlayStation 5 daje tak duże pole do popisu twórcom gier? Konsola PS5 to przede wszystkim szereg nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Znajdziemy tu m.in. ultra-szybki napęd SSD, który pozwala wyeliminować ekrany ładowania i umożliwia natychmiastowy streaming zasobów, jak również nową wersję kontrolera DualSense z haptyką i adaptacyjnymi spustami. Silnik Tempest zapewnia precyzyjne audio 3D, podczas gdy moc GPU pozwala na obsługę ray tracingu i stabilną rozgrywkę w 4K/60 fps. To idealny przepis na naprawdę imponujące gry – warto dowiedzieć się, jakie gry na PS5 wykorzystują właśnie te rozwiązania.
Ratchet & Clank: Rift Apart
Nowa gra z serii Ratchet & Clank to już praktycznie nieodzowny element każdego kolejnego cyklu PlayStation. Nie inaczej jest w przypadku PS5. Najnowsza część – Rift Apart – traktuje SSD jako mechanikę: przeskoki między wymiarami w grze opierają się na natychmiastowym ładowaniu zasobów w jednej klatce, tym samym otwierając zupełnie nowe pomysły na zagadki przestrzenne. Gra wykorzystuje także przyspieszony streaming tekstur, co pozwala na uniknięcie spadków jakości i zachowanie wyjątkowego wyglądu każdego poziomu.
Returnal
Strzelanka Returnal to przede wszystkim świetny przykład wykorzystania możliwości kontrolera DualSense 5. Haptyka i adaptacyjne triggery służą jako kanał narracyjny, informując o stanie broni i uszkodzeniach, co wpływa na decyzje gracza. Nie zabrakło też optymalizacji korzystających z szybkiego transferu danych z SSD – dzięki temu zmiany świata są natychmiastowe i cały czas spójne.
Gran Turismo 7
GT7 dowodzi, że moc PS5 leży też w wiarygodności symulacji. Wysokie klatkowanie, niezwykle precyzyjna fizyka, minimalnie niskie opóźnienia wejścia – wszystko to przekłada się na wyjątkowo szybki, realistyczny wpływ ruchów gracza na zachowanie samochodu. Wykorzystanie haptyki do odczucia kontaktu kół z nawierzchnią (poprzez różne wibracje po bokach pada) zapewnia też dokładne odczucie różnic w konfiguracji auta i pozwala na precyzyjne korekty jazdy.
Ghost of Yotei
To gra, w której technologia jest częścią designu – kontynuacja popularnego Ghost of Tsushima wykorzystuje szybki napęd SSD, by maksymalnie usprawnić rozgrywkę i ograniczyć przerwy na ładowanie. Oprócz tego w Ghost of Yotei zastosowano wiele funkcji Tempest 3D Audio, używanych do lokalizowania zagrożeń i prowadzenia gracza w otwartym terenie. Warto zwrócić uwagę również na wykorzystanie możliwości DualSense – poszczególne bronie i konie mają konkretne profile haptyczne, co bezpośrednio przekłada się na projekt walk i nawigacji.
Death Stranding 2
Również w przypadku Death Stranding 2 można liczyć na wiele optymalizacji powiązanych z zastosowaniem SSD. Co więcej, system audio Tempest jest używany do budowania informacji przestrzennej, a DualSense przekazuje wartościowe informacje o ekwipunku i aktualnej sytuacji gracza. To bez wątpienia obowiązkowy tytuł dla wszystkich graczy, którzy chcą dokładnie zapoznać się z możliwościami PS5.



]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/fd9a955e75782d07a19bce9e210475a5,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/fd9a955e75782d07a19bce9e210475a5,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295184,minecraft-i-roblox-w-szkole-giganci-programowania-darmowa-lekcja-probna</guid><link>https://dadhero.pl/295184,minecraft-i-roblox-w-szkole-giganci-programowania-darmowa-lekcja-probna</link><pubDate>Thu, 27 Feb 2025 09:30:03 +0100</pubDate><title>Kodowanie to klucz do przyszłości. W tej szkole uczą dzieci programowania w świecie popularnych gier</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/4565a40ac87f3f6a49c93ea08dbedc40,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Macie wrażenie, że dzieci radzą sobie z komputerami lepiej od was? Niezależnie od odpowiedzi, warto "doszlifować" ich naturalne talenty i sprowadzić je na tory pożądanych dziś w życiu umiejętności. Takich jak programowanie, w którego nauce superprzewodnikiem dla najmłodszych będzie szkoła Giganci Programowania.

Szkoła programowania z doświadczeniem
Jedna z największych w Polsce szkół nowych technologii to na pewno kusząca propozycja dla ojców chcących przekuć komputerowe pasje swoich pociech w zdolności, które przydadzą się w ich młodzieńczym i dorosłym życiu. A takim mianem mogą właśnie poszczycić się Giganci Programowania, o których świat po raz pierwszy usłyszał w 2015 roku.
W ciągu 10 lat założona przez czwórkę studentów informatyki i telekomunikacji szkoła programowania dla dzieci i młodzieży wyrobiła sobie naprawdę solidną reputację. Słynie z rozwijania nie tylko umiejętności programistycznych, ale także kreatywności, wyobraźni przestrzennej oraz logicznego i analitycznego myślenia w warunkach, w których dzieci czują się swobodnie, bezstresowo i radośnie.
Zajęcia dostosowane do wieku uczestników i uczestniczek, doświadczeni trenerzy prowadzący kursy programowania dla najmłodszych, organizacja największych w kraju warsztatów i konkursów programistycznych – to najczęściej wymieniane atuty Gigantów Programowania, ale niejedyne. Co w sobie magnetyzującego ma jeszcze ta szkoła?
Gry w służbie nauki
Tym, co przyciąga młodych pasjonatów i młode pasjonatki cyfrowego świata do tego miejsca jest przekazywanie teoretycznej i praktycznej wiedzy w oparciu o rzeczy, którymi na co dzień wielu/e z nich się interesuje. Przykładowo, szkoła z powodzeniem prowadzi kursy z wykorzystaniem najpopularniejszych na świecie gier. Takie połączenie edukacji i zabawy przynosi świetne rezultaty. 
To właśnie Gigantom Programowania udaje się sprawnie łączyć naukę języka programowania Python ze światem Minecrafta, uwielbianej przez miliony dzieci gry komputerowej typu piaskownica, w której można stworzyć niemal wszystko. Podczas zajęć uczniowie i uczennice poznają podstawy Pythona, bawiąc się tworzeniem nowych elementów na platformie Minecraft Education.
To jednak nie koniec sięgania po gamingowe narzędzia do nauki. W ramach tego samego kursu dzieci zgłębiają też tajniki języka programowania LUA, wkraczając do rozbudowanego świata Robloxa. Ta szeroko znana gra do tworzenia gier odpowiada za powstanie gigantycznej społeczności graczy na pełnej przygód i wyzwań platformie.

                    
                Jeśli zatem wasze dzieci przepadają za budowaniem fantazyjnych krain z bloków 3D w otwartym uniwersum Minecrafta i/lub gustują w najróżniejszych grach powołanych do życia dzięki środowisku Roblox Studio, to macie okazję zamienić ich ciekawe hobby w pełnowartościową edukację właśnie z pomocą Gigantów Programowania.
Darmowa Lekcja Próbna
Przed podjęciem rodzinnej decyzji w tak niebagatelnej sprawie możecie mieć oczywiście różne wątpliwości. Zamiast rozwiewać je w formie dogłębnego researchu w sieci czy intensywnej korespondencji z organizatorami na łączach, w czym nie ma nic złego, twórcy szkoły oferują znacznie lepszą alternatywę w postaci Darmowej Lekcji Próbnej.
Bezpłatna godzinna lekcja posłuży nie tylko temu, by ocenić poziom umiejętności dzieci z myślą o dopasowaniu do nich odpowiednich kursów. To przede wszystkim świetna okazja, by wasi synowie czy wasze córki przekonali/ły się, czy nauka programowania jest tym, co wpisze się w ich gusta. Jedynie, czego potrzebują, to dostępu do komputera i internetu.
Po zajęciach online możecie liczyć ze strony nauczycieli na pełny feedback z sugestią, które zajęcia będą odpowiednie dla dzieci, co pomoże wam w podjęciu ostatecznej decyzji, czy zapisać pociechy do uczniowskiego grona Gigantów Programowania. By skorzystać z Darmowej Lekcji Próbnej, wypełnijcie i wyślijcie formularz na tej stronie.
Jeśli dacie swoim dzieciom "zielone światło" na naukę u Gigantów Programowania, to możecie być pewni edukacji w komfortowych i bezpiecznych warunkach. Udział w zajęciach pozalekcyjnych jest bowiem możliwy z dowolnego miejsca, a w środowisku najnowszych technologii i cyfrowych narzędzi pociechy będą mogły poznać dzielących ich pasje rówieśników.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/4565a40ac87f3f6a49c93ea08dbedc40,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/4565a40ac87f3f6a49c93ea08dbedc40,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Giganci Programowania to jedna z największych w Polsce szkół nowych technologii, która oferuje dzieciom i młodzieży kursy wykorzystujące m.in. najpopularniejsze na świecie gry takie jak Minecraft czy Roblox.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/292109,branzowe-trzesienie-ziemi-i-jedna-z-najgoretszych-premier-roku-oto-co-sie</guid><link>https://dadhero.pl/292109,branzowe-trzesienie-ziemi-i-jedna-z-najgoretszych-premier-roku-oto-co-sie</link><pubDate>Tue, 01 Aug 2023 13:11:18 +0200</pubDate><title>Branżowe trzęsienie ziemi i jedna z najgorętszych premier roku. Oto co się dzieje na rynku gier</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/92621a9f24f867d0e72f2e8d774ae5f9,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Choć lipiec i sierpień w wielu branżach uchodzą za okresy spokojniejsze, to tego lata dzieje się sporo. Postępowanie sądowe, które może zupełnie zmienić układ sił na rynku globalnym, nowy gracz na polskiej scenie gamingowej, wreszcie – premiera nowej odsłony serii, o której powiedzieć „kultowa”, to nic nie powiedzieć.

Przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft niemal pewne
Największa transakcja w historii branży gier, czyli przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft, jest na ostatniej prostej. W Stanach Zjednoczonych mogła ją zablokować Federalna Komisja Handlu (FTC), argumentując, że tak duży stopień koncentracji naruszy zasady konkurencyjności. Ostatecznie sąd uznał, że FTC nie przedstawiła wystarczających dowodów na poparcie tej tezy. Komisja złożyła apelację, ale ta została oddalona. Wprawdzie przeciw fuzji jest jeszcze brytyjski organ antymonopolowy (CMA), ale jego sprzeciw nie zdoła zastopować transakcji.
- Niezadowolone z decyzji sądu może być na pewno Sony, które zdołało ugrać tylko oficjalne zapewnienie, że przez 10 lat seria Call of Duty nie zniknie z jej konsol. Jeśli jednak kolejne części słynnej strzelanki będą równocześnie pojawiać się w Game Passie, to sprzedaż na PlayStation z pewnością na tym ucierpi - mówi Paweł Zemka, Chief Business Development Officer w GAMIVO. 
- Zresztą usługa subskrypcyjna Microsoftu może zdecydowanie zyskać na atrakcyjności, jeśli dołączy do niej nie tylko CoD, ale też tak popularne serie jak Warcraft, Diablo czy Starcraft. Cała sprawa może mieć też pozytywny wpływ na Activision Blizzard, gdyż w ostatnich latach o aferach w firmie mówiono chyba częściej niż o jej grach - dodaje.
Tencent inwestuje w Techland
Chińska korporacja technologiczna Tencent kupiła większość (67 proc.) udziałów Techlandu, czyli jednego z największych polskich producentów i wydawców gier. Na czele wrocławskiej firmy mającej w swoim portfolio takie tytuły jak Call of Juarez, Dead Island czy Dying Light, pozostał Paweł Marchewka, który uspokaja, że nowy inwestor nie wpłynie na swobodę artystyczną studia.
- Z jednej strony informacja ta była niczym trzęsienie ziemi, ale z drugiej idealnie wpisuje się w obecną politykę chińskiego giganta. Tencent wcześniej znany był z tego, że inwestował w mniejszościowe udziały takich producentów jak Ubisoft, Remedy czy FromSoftware, ale już w zeszłym roku mówiono, że zmienia podejście i będzie szukał możliwości pozyskania większościowych pakietów europejskich firm. Techland wydawał się więc naturalnym wyborem – tłumaczy Paweł Zemka.
Zwolnienia w CD Projekt RED
Studio odpowiedzialne za serię Wiedźmin poinformowało o zwolnieniu około 100 osób, co stanowi 9 proc. załogi. Jako jeden z powodów podano dążenie do budowania efektywniejszych zespołów projektowych.
- Informacje o zwolnieniach zawsze budzą niepokój, ale w przypadku największych producentów nie są niczym niespotykanym. Na taki ruch niedawno zdecydowało się choćby także Electronic Arts. Wynika to między innymi z faktu, że nad tytułami z segmentu AAA pracują setki ludzi i po premierze trudno jest znaleźć dla nich wszystkich nowe projekty. Z kolei mniejsze studia zazwyczaj utrzymują stałą liczebność zespołów niezależnie od fazy produkcji – wyjaśnia Paweł Zemka.
Nowa piłka od EA Sports
EA Sports przedstawiło w lipcu szczegóły dotyczące pierwszej odsłony swojej nowej piłkarskiej serii. Ogłoszono też, że EA Sports FC 24, gdyż tak nazywać się będzie następca cyklu FIFA, trafi do graczy już 29 września 2023 roku.
- Gracze zastanawiali się, czy EA Sports wykorzysta koniec współpracy z federacją FIFA, by w nowej serii uciec od skostniałych już nieco wzorców, czy jednak postanowi wydać bliźniaczą grę, ale pod zmienioną nazwą. Z tego, co zaprezentowano wynika, że zdecydowano się na tę drugą opcję. Niekoniecznie musi być to zła decyzja, gdyż wygląda też na to, że EA Sports „wygrało” to rozstanie. Ich gra już niebawem trafi do sklepów, podczas gdy FIFA jak dotąd nie znalazła nowego producenta, który byłby chętny na zakup licencji i wydanie pod jej szyldem konkurencyjnej gry piłkarskiej - mówi Paweł Zemka.
Lipcowe premiery
Okres wakacyjny jest wyraźnie uboższy w premiery, co nie znaczy, że nie ma w co grać. W lipcu ukazał się między innymi Remnant II udanie łączący gry typu Soulslike i strzelanki, na pecety trafił hit z PlayStation 5, czyli Ratchet & Clank: Rift Apart, a Sims 4 wzbogaciło się o dodatek Horse Ranch, który wprowadza sporo nowości, w tym przede wszystkim konie.
- Remnant II był najchętniej wybieraną przez użytkowników GAMIVO lipcową premierą. I trudno się dziwić, gdyż produkcja studia Gunfire Games zbiera świetne noty - wskazuje Paweł Zemka.
Nadchodzi Baldur's Gate 3
Sierpień zacznie się z wysokiego C, gdyż już na początku miesiąca ukaże się jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku – Baldur's Gate 3. Wersja na PC zadebiutuje 3 sierpnia, natomiast trzy dni później gra trafi na konsole PlayStation 5 i Xbox Series S|X. Za kontynuację hitowego RPG odpowiada studio Larian znane z serii Divinity.
- Baldur's Gate to legendarna seria, na której wychowało się całe pokolenie graczy. Trumfy święciła jednak dwie dekady temu, a w tym czasie branża zmieniła się nie do poznania. Na szczęście wiele wskazuje, że najnowsza odsłona zdoła dorównać swoim sławnym poprzedniczkom. Przede wszystkim odpowiada za nią Larian Studios, które wielokrotnie pokazało, że znakomicie rozumie, jak powinny wyglądać nowoczesne gry RPG. Poza tym już dostępna we wczesnym dostępie, niedokończona wersja Baldur's Gate 3 zyskiwała przytłaczająco pozytywne opinie - tłumaczy Paweł Zemka.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/92621a9f24f867d0e72f2e8d774ae5f9,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/92621a9f24f867d0e72f2e8d774ae5f9,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/291899,najwazniejszy-news-w-branzy-gier-waza-sie-losy-wielkiego-przejecia</guid><link>https://dadhero.pl/291899,najwazniejszy-news-w-branzy-gier-waza-sie-losy-wielkiego-przejecia</link><pubDate>Tue, 04 Jul 2023 10:58:18 +0200</pubDate><title>To będzie najważniejszy news w branży gier. Ważą się losy wielkiego przejęcia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/442b14803b287dd32fc6ce092d6ea181,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ważą się losy najwiekszego przejęcia w branży gier, czyli sprawy Microsoft Activision Blizzard. Sąd wysłuchał argumentów firm oraz federalnej komisji handlu, która próbuje do tej koncentracji nie dopuścić. Decyzja ma zapaść w najbliższych dniach i może wiele zmienić na rynku gier.

1. Przejęcie Blizzarda przez Microsoft

Ważą się losy największej transakcji w historii branży gier, czyli wartego niemal 70 mld dolarów przejęcia przez Microsoft firmy Activision Blizzard. Pod koniec czerwca na pięciodniowym posiedzeniu sąd przesłuchał przedstawicieli Microsoftu oraz Federalnej Komisji Handlu (FTC), czyli organu, który może wstrzymać fuzję z uwagi na potencjalne naruszenie przepisów monopolowych. Według urzędników przejęcie przez Microsoft producenta Call of Duty zaszkodzi konkurencji na rynku konsol, subskrypcyjnych usług dla graczy oraz cloud gamingu. Decyzja ma zapaść w najbliższych dniach. 
- FTC dąży do tego, żeby sąd pozwolił jej zbadać sprawę we własnym tempie i zablokował możliwość sfinalizowania transakcji, aż Komisja nie skończy swojego wewnętrznego postępowania w tej sprawie. Taki werdykt w praktyce oznaczałby, że do fuzji niemal na pewno nie dojdzie - mówi Paweł Zemka, Chief Revenue Officer w GAMIVO.
2. Windows jako usługa w chmurze
Sprawa przejęcia Activision Blizzard nie była jedyną, dzięki której Microsoft trafił na medialne nagłówki. Jak wynika z wewnętrznych prezentacji firmy, producent Windowsa chce, aby kolejne wersje jego systemu operacyjnego działały w oparciu o chmurę. Nieoficjalnie mówi się, że rewolucja miałaby dokonać się już przy okazji premiery Windowsa 12.
- Na zasadzie chmury działa już choćby inny sztandarowy produkt Microsoftu, czyli pakiet Office, więc przejście Windowsa na podobny model jest ruchem, którego można było się spodziewać. Natomiast naturalne jest, że taka zmiana budzi wiele pytań, szczególnie związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa danych użytkowników - mówi Paweł Zemka, Chief Revenue Officer.
3. Premiera Diablo IV
Najważniejszą premierą czerwca było Diablo IV, czyli najnowsza odsłona niezwykle popularnej serii fabularnych gier akcji. Produkcja Activision Blizzard nie zawiodła, a wysokie oceny recenzentów i pochlebne opinie fanów przełożyły się na świetne wyniki finansowe – wydawca pobił własny rekord sprzedaży, notując 666 mln dol. w ciągu pierwszych kilku dni. 
- Ogromne zainteresowanie, które budzą duże premiery, jest mieczem obosiecznym. Jeśli produkcja nie spełnia oczekiwań graczy, to sieć błyskawicznie zalewają negatywne komentarze i memy wyśmiewające tytuł. Na szczęście tym razem Blizzard nie zawiódł. 

Diablo IV było w czerwcu zdecydowanie najpopularniejszym tytułem wśród klientów GAMIVO, a zainteresowanie nim nie słabnie, gdyż w lipcu ma wystartować pierwszy sezon, czyli sieciowe wydarzenie, a wraz z nim nowe wyzwania i nagrody do zdobycia w grze - tłumaczy Paweł Zemka, Chief Revenue Officer w GAMIVO. 
4. Odwołanie targów E3
Planowane na dni 13-16 czerwca targi E3 zostały odwołane. Jedna z najstarszych i największych imprez poświęconych branży gier ostatni raz w trybie stacjonarnym odbyła się w 2019 r. Organizatorzy nie składają broni i twierdzą, że postarają się, by targi powróciły za rok. 
- E3 było niegdyś prawdziwym świętem graczy, ale obawiam się, że targi mogą już nie wrócić do dawnej świetności. Powodów jest kilka. Przede wszystkim ogromnym ciosem dla organizatorów była pandemia, ale zmieniło się także podejście wydawców. Dziś spora część branży rezygnuje z udziału w dużych targach na rzecz eventów pod własną banderą - wyjaśnia Paweł Zemka, Chief Revenue Officer w GAMIVO. 
5. Summer Game Fest
Rolę E3 przejął Summer Game Fest, czyli konferencja odbywająca się w YouTube Theater w Los Angeles i transmitowana w sieci. Tegoroczna edycja obfitowała w merytorykę. Wśród jej najważniejszych punktów warto wymienić pierwszą prezentację rozgrywki w Mortal Kombat 1, nową zapowiedź gry Alan Wake 2, czy podanie daty premiery Marvel's Spider-Man 2. Niewątpliwą niespodzianką było też ogłoszenie, że pojawi się nowa odsłona kultowego Prince of Persia.
Główna prezentacja Summer Game Fest odbyła się 8 czerwca, natomiast w kolejnych dniach przyszedł czas na konferencje poszczególnych firm, czyli m.in. Xbox Games Showcase, Ubisoft Forward czy Capcom Showcase. Także tutaj nie zabrakło gorących zapowiedzi. Pokazano między innymi gameplay RPG Starfield oraz ogłoszono, że Phantom Liberty, długo oczekiwany dodatek do Cyberpunka 2077, trafi do graczy już we wrześniu. Najgłośniejszym newsem było jednak zapowiedzenie przez Ubisoft nowej gry w uniwersum Gwiezdnych Wojen – Star Wars Outlaws.
6. Nintendo Direct
W oderwaniu od Summer Game Fest swój pokaz urządziło Nintendo. Podczas zorganizowanego 21 czerwca Nintendo Direct zaprezentowano szereg tytułów na konsolę Switch, w tym Super Mario Bros. Wonder. Kolejna platformówka z wąsatym hydraulikiem wyjdzie już w październiku.
- Wiele wskazuje na to, że rynek wraca do stanu, gdy to ostatnie miesiące roku są zdecydowanie najobfitsze w duże premiery. Na horyzoncie są Mortal Kombat 1, Alan Wake 2, Marvel's Spider-Man 2, Starfield, Cyberpunk 2077: Phantom Liberty, Super Mario Bros. Wonder czy Assassin's Creed Mirage, a więc gracze zdecydowanie mają na co czekać - mówi Paweł Zemka, Chief Revenue Officer w GAMIVO.
7. Next Fest
W czerwcu wytarował festiwal Steama, w ramach którego gracze mogą przetestować wersje demonstracyjne nadchodzących produkcji. Znalazły się wśród nich tak wyczekiwane tytuły jak Lies of P.
- Wersje demo dają graczom szansę zapoznania się z tytułem przed jego zakupem, a więc pomagają w podjęciu lepiej przemyślanej decyzji. Cieszy więc, że ta forma promocji wraca do łask - zaznacza Paweł Zemka, Chief Revenue Officer w GAMIVO.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/442b14803b287dd32fc6ce092d6ea181,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/442b14803b287dd32fc6ce092d6ea181,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/291272,ciekawa-oferta-dla-graczy-te-kultowe-gry-mozna-odebrac-za-darmo</guid><link>https://dadhero.pl/291272,ciekawa-oferta-dla-graczy-te-kultowe-gry-mozna-odebrac-za-darmo</link><pubDate>Fri, 03 Feb 2023 16:12:37 +0100</pubDate><title>Ciekawa oferta dla graczy. Te kultowe gry można odebrać za darmo</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/6d5f7944cc612c192690a1601c4cac16,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Epic Games Store od dawna rozpieszcza graczy darmowymi grami, które co tydzień można pobrać z ich sklepu. Tym razem czekają na nas prawdziwe perełki.

Gry oferowane przez Epic Games Store to zazwyczaj są to niszowe tytuły, choć trafiają się również perełki pokroju Fallout 3 czy ostatnio Star Wars: Squadrons. Najnowsze tytuły proponowane przez platformę będą dostępne za darmo w sklepie do 9 lutego. To gry zahaczają o tematykę świata przestępczego, symulacji życia oraz praktyki skrytobójców. 
City of Gangsters
Jest to turowa strategia ekonomiczna od SomaSim. Tytuł nie jest debiutem studia, bowiem deweloperzy mają już na swoim koncie inne produkcje strategiczne, takie jak np. 1849 oraz Project Highrise. City of Gangsters pozwala nam rozbudować własne mafijne imperium. Wcielamy się w rolę początkującego gangstera w latach prohibicji, który za cel bierze sobie opanować miasto, zaopatrując je w alkohol. W grze zajmujemy się także wymuszaniem haraczy i ściąganiem długów.

                    
                Dishonored: Death of the Outsider
To nieformalna trzecia odsłona kultowej serii skradankowych gier akcji studia Arkane, pierwotnie zapowiedziana jako samodzielny dodatek do Dishonored 2. Jest to produkcja mniejsza od „dwójki” i nie stanowi jej pełnoprawnego sequela, ale zajmuje ważne miejsce w cyklu ponieważ jest dla niego  niejako fabularnym zwieńczeniem.

                    
                W grze po raz kolejny trafiamy do miasta Karnaka znanego z Dishonored 2 i poznajemy więcej jego mrocznych sekretów. Podczas przygody odwiedzamy m.in. takie miejsca jak podziemny klub walki, bank czy kryjówki kultystów.
The Sims 4
Produkcja Electronic Arts przeszła na model free-2-play już w zeszłym roku, jednak dopiero teraz trafiła do EGS. Użytkownicy sklepu Epic Games Store mogą już grać w The Sims 4 za darmo, a oferta nie jest ograniczona czasowo.

                    
                Przypomnijmy, że The Sims 4 to kontynuacja popularnych symulatorów życia, które swój początek miały już w 2000 roku. W trakcie zabawy gracz opiekuje się więc rodziną wirtualnych Simów, dbając o ich wszystkie potrzeby duchowe i materialne, a także zapewniając dach nad głową, projektując dom oraz ogród.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/6d5f7944cc612c192690a1601c4cac16,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/6d5f7944cc612c192690a1601c4cac16,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Darmowe perełki czekają na graczy</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290761,darmowe-gry-od-epic-games-store-warto-sie-pospieszyc</guid><link>https://dadhero.pl/290761,darmowe-gry-od-epic-games-store-warto-sie-pospieszyc</link><pubDate>Mon, 12 Dec 2022 17:41:11 +0100</pubDate><title>Darmowe gry od Epic Games Store. Warto się pośpieszyć</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/119fa962e075a734a65b4dfa99a438f8,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Platforma Epic Games Store dalej rozpieszcza graczy. W tym tygodniu możemy odebrać dwa darmowe tytuły. Czasu jest niewiele więc warto się pośpieszyć.

Epic Games Store regularnie oferuje graczom darmowe gry, które można odebrać w ich sklepie. Zazwyczaj są to niszowe tytuły, choć trafiają się również perełki pokroju Fallout 3 czy Star Wars: Squadrons. 
Do czwartku, 15 grudnia mamy natomiast czas na pobranie ze sklepu Epica dwóch darmowych gier. Saints Row IV: Re-Elected to czwarta część cieszącego się sporą popularnością cyklu gier akcji Saints Row. Uważana przez graczy za ciekawą alternatywę dla cyklu Grand Theft Auto, z czasem przeobraziła się w oryginalną i przepełnioną absurdalnym humorem trzecioosobową grę akcji.

                    
                Druga darmowa pozycja to Wildcat Gun Machine – gra z pogranicza bullet hell shooterów i dungeon crawlerów. W tym świecie przemierzamy rozległe podziemia i eliminujemy zastępy wrogów, robiąc użytek z bogatego arsenału. 

                    
                Przypominamy, że Epic Games Store ostatnio potwierdził, że wzorem lat ubiegłych szykuje świąteczną promocję. Do „rąk” graczy trafi aż 15 tytułów. Niestety serwis nie udostępnił jeszcze listy gier, które będzie można odebrać i ogrywać w duchu Bożego Narodzenia. Internauci liczą jednak, że znajdzie się na niej hit na miarę trylogii Tomb Rider, która trafiła na promocję rok temu. Cała akcja potrwa od 15 grudnia 2022 roku do 5 stycznia 2023 r.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/119fa962e075a734a65b4dfa99a438f8,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/119fa962e075a734a65b4dfa99a438f8,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gracze mogą odebrać darmowe pozycje do 15 grudnia 2022 roku</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290749,te-gry-byly-najlepsze-w-tym-roku-poznajcie-laureatow-the-game-awards-2022</guid><link>https://dadhero.pl/290749,te-gry-byly-najlepsze-w-tym-roku-poznajcie-laureatow-the-game-awards-2022</link><pubDate>Fri, 09 Dec 2022 15:35:12 +0100</pubDate><title>Te gry były najlepsze w tym roku. Poznajcie laureatów The Game Awards 2022</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/20a8a2db2bc2ba7f0fd1bc1e0da30869,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Za nami tegoroczne „growe Oscary” czyli gala The Game Awards 2022. Organizatorzy rozdali nagrody w 32 kategoriach. Nie obyło się też bez hucznych zapowiedzi.

The Game Awards to największa na świecie ceremonia wręczenia nagród przyznawanych corocznie dla przedstawicieli przemysłu gier komputerowych. Impreza powiązana jest z zapowiedziami nowych gier, jak również prezentacją tytułów już ujawnionych, ale czekających jeszcze na premierę. Od lat prowadzi ją dziennikarz Geoff Keighley. Pierwsza gala odbyła się 5 grudnia 2014 roku w amerykańskim Las Vegas.  
Podczas tegorocznego The Game Awards zapowiedziano wiele nowych produkcji oraz równie dużo dodatków. Wśród nich znajdziemy gry, takie jak Death Stranding 2,Hades 2, Baldur’s Gate 3 czy Final Fantasy XVI. Na liście najciekawszych dodatków mamy m.in. rozszerzenie Lightfall do Destiny 2 zadebiutuje już 28 lutego 2023 roku i DLC Burning Shores do Horizon Forbidden West, które to będzie dostępne od 19 kwietnia 2023 roku. 
Jeśli chodzi o polskie akcenty to Next-Genowy patch do Wiedźmina 3 ukaże się już 14 grudnia 2022 roku. W Phantom Liberty do Cyberpunk 2077 będziemy mogli zagrać w 2023 roku – tutaj termin nie jest bliżej określony.
W tegorocznym głosowaniu TGA wzięło udział ponad 55 milionów osób z całego świata. Przedstawiamy wam zwycięzców poszczególnych kategorii.
Najlepsza gra mobilna – Marvel Snap
Najlepsza bijatyka – Multiversus
Najlepsza gra esportowa – Valorant
Najlepszy zawodnik esportu – Yay
Najlepsza drużyna esportowa – Loud
Najlepszy trener esportu – BZKA
Najlepsze wydarzenie esportowe – 2022 League of Legends World Championship 
Najlepsza gra rodzinna – Kirby and the Forgotten Land
Najlepszy aktor (ang. best performance) – Christpher Judge, God of War Ragnarok
Najlepszy debiut indie – Stray, 
Najlepsza adaptacja – Arcane: League of Legends
Najlepsza narracja – God of War Ragnarok 
Najlepszy kierunek artystyczny – Elden Ring 
Najlepsza gra vr/ar – Moss: Book II 
Najlepsza gra strategiczna – Mario + Rabbids Sparks of Hope 
Najlepsze wsparcie społeczności (kategoria z Discorda) – Final Fantasy XIV 
Gra mająca największy wpływ na postrzeganie otaczającego nas świata (ang. Games for impact) – As Dusk Falls 
Najlepsza gra sportowa/wyścigowa – Gran Turismo 7 
Najlepsza gra multiplayer – Splatoon 3 
Najlepsze udźwiękowienie (ang. best audio design) – God of War Ragnarok 
Najlepszy twórca treści (content creator) – Ludwig  
Najbardziej wyczekiwana gra – The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Najlepsza gra akcji – Bayonetta 3 
Najlepsza ścieżka dźwiękowa – God of War Ragnarok 
Innowacyjna pod kątem dostępności (innovation in accessibility) – God
of War Ragnarok 
Najlepsza gra RPG – Elden Ring 
Najlepsza gra według graczy (ang. players voice) – Genshin Impact 
Najlepsza gra niezależna – Stray
Najlepsza gra akcja/przygoda – God of War Ragnarok 
Najlepsza trwająca gra (ang. best ongoing game) – Final Fantasy XIV 
Najlepsza reżyseria (ang. best game direction) – Elden Ring 
Gra roku – Elden Ring


                    
                
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/20a8a2db2bc2ba7f0fd1bc1e0da30869,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/20a8a2db2bc2ba7f0fd1bc1e0da30869,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Podczas tegorocznej gali The Game Awards rozdano 32 statuetki</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290632,karty-pokemon-kosztuja-fortune</guid><link>https://dadhero.pl/290632,karty-pokemon-kosztuja-fortune</link><pubDate>Wed, 30 Nov 2022 18:10:05 +0100</pubDate><title>Karta Pokemon sprzedana za ponad 3 miliony złotych. Japońskie stworki są warte fortunę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/3837880d16da7a8418dafbd5765aecc2,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Karty Pokemon bywają niesamowicie wartościowe. Najdroższe potrafią kosztować grube miliony, ale i tańsze egzemplarze mogą zaskoczyć swoją ceną. Ostatnio jedna z nich została sprzedana za ponad 670 tysięcy dolarów, co w prostym przeliczeniu wynosi ponad 3 miliony złotych.

Pokemony narodziły się w Japonii w 1996 roku i wcale nie trzeba było długo czekać żeby opanowały cały świat. To właśnie w późnych latach 90-tych fikcyjne stworki z najróżniejszymi mocami wiodły prym w Polsce. Na początku za sprawa popularnego serialu animowanego, który był punktem obowiązkowym w harmonogramie każdego dziecka. Później Pokemony można było znaleźć nawet w czipsach, co stworzyło potężną grupę kolekcjonerów i graczy. Grało się w domu, szkole, nawet na chodniku.
W latach dwutysięcznych w Polsce szał na japońskie stworki zdecydowanie zmalał i stał się raczej sentymentalnym wspomnieniem. Do życia na jakiś czas przywróciła je firma Niantic, która w 2016 roku wydała grę Pokemon GO, zaszczepiając miłość do nich młodemu pokoleniu.
fot. pixabay.com
Choć pozornie Pokemony wśród większości ludzi nie wzbudzają już takiego entuzjazmu jak było to kiedyś, to wciąż mają bazę swoich wiernych fanów – kolekcjonerów. Mowa tu przede wszystkim o kartach, które dla odpowiedniego kupca mogą być warte grube miliony.
Ponad 3 miliony złotych za jedną kartę
O jednej z takich transakcji poinformował niedawno amerykański New York Post. Znany sportowiec Blake Martinez z drużyny Las Vegas Raiders(prywatnie wielki fan Pokemonów) sprzedał jedną ze swoich kart na aukcji. Chodzi o Pokemon Illistrator Pikachu z 1998 roku, która dla wielu jest jedną z najcenniejszych zdobyczy. Warto zaznaczyć że oficjalna ocena stanu karty była wysoka, ponieważ dom aukcyjny Goldin przyznał jej notę 9.5/10. Takie oceny istnieją po to, żeby łatwiej było zorientować się w kwestiach wartości. Jeżeli wieloletnia karta jest zniszczona, to jej wartość byłaby zdecydowanie mniejsza. Ostatecznie aukcja okazała się dla Martineza powodzeniem, bo zarobił na swojej karcie aż 672 tysiące dolarów, co przy obecnym kursie wynosi ponad 3 miliony złotych.
Youtuber z rekordem Guinnessa
Jeśli zaimponowało wam niecałe 700 tys. dolarów jakie Blake Martinez dostał za swoją kartę, to lepiej teraz trzymajcie się krzeseł. W kwietniu bieżącego roku popularny Youtuber – Logan Paul wydał na PSA 10 Pikachu Illustrator aż 6 milionów dolarów (ok. 25 milionów złotych), wpisując się tym samym do Księgi Rekordów Guinessa jako właściciel najdroższej karty Pokemon sprzedanej na prywatnej aukcji. Uważa się, że na całym świecie istnieje tylko 20 takich kart, a Logan Paul jest posiadaczem jedynego egzemplarza, który jest w idealnym stanie. 
fot. twitter/Guinness World Records

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/3837880d16da7a8418dafbd5765aecc2,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/3837880d16da7a8418dafbd5765aecc2,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Karty Pokemon potrafią mieć ogromną wartość dla kolekcjonerów</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290596,i-am-jesus-christ-zagraj-jezusem-i-zbaw-swiat</guid><link>https://dadhero.pl/290596,i-am-jesus-christ-zagraj-jezusem-i-zbaw-swiat</link><pubDate>Tue, 29 Nov 2022 12:54:40 +0100</pubDate><title>Polacy stworzyli symulator Jezusa Chrystusa. Ten tytuł oburzy prawicowych polityków</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/6bdb5eba4e7703947626a83b2c60ea93,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W gamingowym świecie często bywa tak, że nic już nas nie zdziwi, a tu nagle spada jakaś „bomba”. Taką eksplozję skrajnych odczuć zgotowało nam polskie studio gier, które niedługo wypuści symulator Jezusa.

"I am Jesus Christ" to gra, o której głośno było już w 2019 roku. Twórcy zapowiedzieli swoją produkcję i pokazali nawet zwiastun. Od tamtego czasu temat jednak ucichł, a część z internatów z pewnością odebrała go jako żart. Nic bardziej mylnego! Symulator Jezusa ma się dobrze, a premiera darmowego prologu odbędzie się już 1 grudnia 2022 roku.
Nakarm ubogich i zmartwychwstań
Co ciekawe gra początkowo miała powstać jako film animowany. W wywiadzie dla Vice Maksym Vysochanskiy, założyciel SimulaM (warszawskiego studia deweloperskiego produkującego grę należącego do PlayWay) stwierdził, że już 20 lat temu zafascynowany był filmami takimi jak "Shrek" i "Toy Story" i uznał, że także postać Jezusa zasługuje na historię opowiedzianą w bajce. Pomysł z czasem ewoluował jednak do gry wideo. W testach wersji beta udział wzięło ponad 2,5 tysiąca testerów.
Sami twórcy opisują swoje „dzieło” jako "symulator, którego jeszcze nie było". W grze przyjdzie nam wcielić się w tytułowego Jezusa, którego zadaniem będzie m.in. przywracanie wzroku niewidomym, karmienie ubogich czy wypędzanie demonów. Ponoć stoczymy nawet bitwę z Szatanem na pustyni. Akcja gry rozgrywa się w otwartym świecie, a główna postać sterowana będzie z perspektywy pierwszej osoby. Produkcja ma trzymać się wiernie wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie, rozpoczynając się w momencie chrztu Jezusa, poprzez ukrzyżowanie, a kończąc na jego zmartwychwstaniu (redakcja przeprasza za spoiler). 

                    
                Pełna wersja gry "I am Jesus Christ" pojawi się na rynku w drugim kwartale 2023 roku.
Jezu, kto to wydał?
Wydawcą kontrowersyjnego tytułu jest PlayWay, na którego koncie znajduje się szereg specyficznych symulatorów m.in. mechanika samochodowego, złodzieja, więźnia, a nawet bezdomnego. Spółka w Polsce jest szerzej nie znana, co nie oznacza, że nie ma doświadczenia. Firma warta niemal 2 mld zł specjalizuje się głównie w tworzeniu symulatorów, w które m.in. na smartfonach gra miliony graczy na całym świecie. 
W razie sukcesu firma nie poprzestanie na „symulatorze Jezusa”. Już teraz w produkcji jest gra o Mojżeszu „Moses: From Egypt to the Promised Land”, a kolejnym projektem SimulaM ma być „Noah’s Arc”, symulator budowy arki Noego.
Co ciekawe, to nie pierwszy tytuł w tym roku, który porusza kwestie religijne i wydali go Polacy. W październiku swoją premierę miał bowiem Symulator Księdza od studia Asmodev. Gracze wcielają się tutaj w rolę kapłana-wampira, który bez ogródek rozprawia się z satanistami, odprawia egzorcyzmy i udziela sakramentów. 

                    
                
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/6bdb5eba4e7703947626a83b2c60ea93,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/6bdb5eba4e7703947626a83b2c60ea93,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Produkcja ma trzymać się wiernie wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290590,swiateczna-promocja-2022-od-epic-games-store-rozdadza-sporo-gier</guid><link>https://dadhero.pl/290590,swiateczna-promocja-2022-od-epic-games-store-rozdadza-sporo-gier</link><pubDate>Tue, 29 Nov 2022 09:34:32 +0100</pubDate><title>Za darmo to uczciwa cena. Epic Games Store rozda mnóstwo gier na święta</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/854b84bacd641a9fd15db1010a532564,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Platforma Epic Games Store podobnie jak w latach ubiegłych szykuje świąteczne rozdawnictwo. Do rąk graczy trafi aż 15 tytułów.

Epic Games Store od dawna rozpieszcza graczy darmowymi grami, które co tydzień można pobrać z ich sklepu. Zazwyczaj są to niszowe tytuły, choć trafiają się również perełki pokroju Fallout 3 czy ostatnio Star Wars: Squadrons. Pozycja w klimacie Gwiezdnych Wojen jest obecnie dostępna bezpłatnie, a promocja potrwa do 1 grudnia br. Warto zauważyć, że w normalnej cenie za tę grę zapłacimy ok. 180 złotych więc warto dodać ją do swojej biblioteki.


                    
                A co w grudniu? No właśnie – Epic Games Store ostatnio potwierdził, że wzorem lat ubiegłych szykuje świąteczną promocję. Do „rąk” graczy trafi aż 15 tytułów. Niestety serwis nie udostępnił jeszcze listy gier, które będzie można odebrać i ogrywać w duchu Bożego Narodzenia. Internauci liczą jednak, że znajdzie się na niej hit na miarę trylogii Tomb Rider, która trafiła na promocję rok temu.
Cała akcja potrwa od 15 grudnia 2022 roku do 5 stycznia 2023 r. Poza darmowymi grami serwis szykuje też spore promocje - dostaniemy kupon upoważniający do 25-procentowej obniżki, a także sporo przedmiotów kosmetycznych. Nieco wcześniej, bo w dniach 8-10 grudnia Epic szykuje też wyprzedaż okazji The Game Awards, czyli tzw. „growych Oscarów”.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/854b84bacd641a9fd15db1010a532564,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/854b84bacd641a9fd15db1010a532564,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Epic Games Store znów będzie rozpieszczać graczy na święta</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/290164,the-sims-za-darmo-gdzie-sciagnac-bezplatnie-dlaczego-electronic-arts-decyduje-sie</guid><link>https://dadhero.pl/290164,the-sims-za-darmo-gdzie-sciagnac-bezplatnie-dlaczego-electronic-arts-decyduje-sie</link><pubDate>Tue, 18 Oct 2022 12:38:08 +0200</pubDate><title>Gra The Sims 4 do pobrania za darmo. Dlaczego Electronic Arts decyduje się na taki ruch?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/61400f6365a5e7ba457cb49a503f506e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kto z nas nie grał kiedyś w The Sims? Dla każdego fana tej gry to dzień szczególny — The Sims 4 oficjalnie staje się grą free-to-play, niezależnie od platformy. W czwartą część legendarnej serii będą mogli grać zarówno pecetowcy (poprzez aplikację EA, Origin i Steama), jak i posiadacze konsol PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One i Series X/S.

Gra The Sims została wymyślona przez  Amerykanina Willa Wrighta na komputery PC i wydana 4 lutego 2000 roku. Na początku grę dystrybuował amerykański oddział firmy Maxis przy wsparciu Electronic Arts. Amerykanin był również projektantem ekosystemu SimCity, czyli popularnego symulatora budowy miasta, początkowo The Sims było częścią ekosystemu tej gry.

                    
                
Ale przecież nie po to gra się w gry komputerowe (wtedy gra dostępna była tylko na PC). Można było spełniać marzenia i wybudować ogromną willę z basenem, a dzięki utrzymania sima w dobrym nastroju, dbanie o jego rozwój osobisty i dobre relacje mogliśmy piąć się po ścieżce kariery na sam szczyt. 
Nie każdy oczywiście miał do tego głowę i cierpliwość. Nie znam osoby, która grając w simsy nie znała słowa „klapaucius” czy „showmethemoney”. Parę kliknięć i już nasz sim był bogaty w simoleony (bo takiej waluty używano w grze), a my spokojnie mogliśmy zająć się rozbudową domu, kupowaniem najdroższych sprzętów do domu czy rozbudowywaniem wymarzonego ogrodu, nie martwiąc się o tak prozaiczne rzeczy jak pieniądze. 
Udostępnienie gry za darmo to oczywiście dobry chwyt marketingowy. Taki ruch może sprawić, że portfel firmy Elecetronic Arts zacznie się zapełniać znacznie szybciej. Każdy z graczy, który ściągnie darmową już wersję gry wcześniej czy później z pewnością zapragnie zainwestować pieniądze choćby w jeden z dodatków. A tych nie brakuje.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/61400f6365a5e7ba457cb49a503f506e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/61400f6365a5e7ba457cb49a503f506e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">The Sims bezpłatnie: gdzie ściągnąć. Dlaczego EA decyduje się na taki ruch?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/289795,nadchodzi-meet-at-rift-swieto-dla-milosnikow-produkcji-riot-games</guid><link>https://dadhero.pl/289795,nadchodzi-meet-at-rift-swieto-dla-milosnikow-produkcji-riot-games</link><pubDate>Mon, 04 Jul 2022 15:27:06 +0200</pubDate><title>Nadchodzi &quot;Meet at Rift&quot;. Święto dla miłośników produkcji Riot Games</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/04b93151275d4d913d6f587688216704,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />19-21 sierpnia w łódzkim Centrum Nauki i Techniki EC1 odbędzie się festiwal “Meet at Rift”. Jest to pierwsze w Polsce wydarzenie, które zgromadzi miłośników niepowtarzalnego uniwersum stworzonego przez Riot Games. Partnerem tytularnym imprezy została marka Displate, natomiast Alior Bank wraz z Mastercard zostali jej głównymi partnerami.


Czym jest Meet at Rift?


Meet at Rift to pierwszy w Polsce festiwal dla miłośników gier Riot Games, organizowany przez agencję GAM3RS_X. Amerykańskie studio przez dwanaście lat działalności zebrało wokół swoich produkcji jedną z największych i najbardziej zaangażowanych społeczności na świecie. Jej przedstawiciele codziennie zanurzają się w świat wirtualny aby cieszyć się ze starannie rozwijanych gier, nie tylko pod względem rozrywki, ale również całej otoczki - historii bohaterów, ich relacji, czy idei. Wydarzenie Meet at Rift da im unikalną okazję aby spotkać się w świecie realnym i podzielić się swoją pasją z innymi miłośnikami tego uniwersum. 


– Meet at Rift to już kolejna inicjatywa skierowana do graczy. Po karcie z wizerunkiem jednej z bohaterek LoL przyszedł czas na festiwal, którego wspólnie z MasterCard zostaliśmy partnerem głównym. League of Legends, czyli największy projekt studia Riot Games, mimo premiery w 2009 roku, wciąż jest najczęściej rozgrywaną grą komputerową na PC na świecie. Esport to ogromna i bardzo dynamiczna gałąź biznesu, która skupia wokół siebie wielkie grono fanów i coraz częściej podlega profesjonalizacji. Tylko w 2021 roku wydatki związane z gamingiem przekroczyły w Polsce 2,4 mld zł. Widzimy potencjał w tej grupie, dlatego z chęcią angażujemy się w wydarzenia takie, jak to – mówi Krzysztof Konieczka, Dyrektor Działu Daily Banking z Alior Bank.


– Wśród fanów Displate znajdziemy mnóstwo graczy, a wielu z nich uwielbia gry studia Riot Games. Dlatego jest nam niezmiernie miło ogłosić współpracę tytularną przy Displate Meet at Rift! Wydarzeniu, które w całości jest dedykowane fanom gier, które wyszły spod skrzydeł Riot. Nie mogliśmy sobie wybrać lepszej okazji do inauguracji naszych esportowych działań w Polsce – mówi Bartosz Maćkowiak - Esport Partnerships Manager w Displate.

Cechą szczególną imprezy będzie fakt, że nie skupi się ona na jednej grze, a całym multiwersum stworzonym przez Riot Games - w tym muzyce, komiksach oraz cosplayu. Wszyscy są mile widziani! 


Unikalne strefy, esportowe emocje i spotkania z gwiazdami


League of Legends - jedną z największych stref będzie obszar poświęcony Lidze Legend, czyli najpopularniejszej grze esportowej na świecie. W trakcie wydarzenia “Meet at Rift” odbędą się rozgrywki ligi Baltic Playground, dzięki której każdy mógł rozpocząć swoją przygodę ze sportem elektronicznym. Przewidziane są także strefy free to play, zabawy i mini-turnieje dla gości. 

VALORANT - shooter produkcji Riot Games szybko podbił serca fanów wartkiej rozgrywki na całym świecie. Jako jedyna produkcja wybija się poza uniwersum Runeterry, tworząc własny, równie oryginalny świat. Na dedykowanej strefie zaplanowane są rozgrywki w ramach Polskiej Ligi Esportowej, strefa free to play i wiele atrakcji związanych z VALORANT dla odwiedzających. 


Teamfight Tactics - przedstawiciel gatunku, który dał “strategiom” drugą młodość. Absolutnie najlepszy auto-battler na świecie, a świadczą o tym statystyki - codziennie gra w niego dziesięć milionów graczy. Na dedykowanej strefie TFT każdy będzie mógł zapoznać się z tą grą i zagrać w przygotowanych strefach free to play. 

League of Legends: Wild Rift - gry mobilne to zdecydowanie największa gałąź gamingu, zarówno pod względem liczby graczy, jak i przychodów branży. Dlatego też fani mobilnej rozgrywki również znajdą coś dla siebie - uczestnicy wydarzenia będą mogli sprawdzić swoich sił na mobilnych strefach przygotowanych dla gości. 


Legends of Runeterra - najmniejsza, ale na pewno nie mniej ważna produkcja Riot Games. Karcianka w świecie Runeterry ma swoje wąskie, lecz oddane grono fanów, którzy mogą liczyć na możliwość wzięcia udziału w mini rozgrywkach dedykowanych tej grze, a także przygotowana będzie strefa free to play, dla każdego, kto chciałby spróbować zagrać. 

Jeszcze więcej atrakcji - organizatorzy planują dodatkowe aktywności. W trakcie imprezy odbędzie się konkurs cosplay związany z produkcjami Riot Games, a także możliwość spotkania znanych osobistości, wszak wydarzenie odwiedzą między innymi Damian “Nervarien” Ziaja, Jakub “Kubon” Turewicz czy Krzysztof “ArQuel” Sauć i wielu, wielu innych, z którymi będzie można zamienić kilka słów i zbić przysłowiową piątkę na strefie meet&amp;greet. Ponadto na evencie znajdą się również stoiska partnerów z dodatkowymi atrakcjami dla gości. 


Gdzie i kiedy?


Meet at Rift odbędzie się w dniach 19, 20 oraz 21 sierpnia w Łodzi w Centrum Nauki i Techniki EC1. Wstęp dla wszystkich uczestników będzie darmowy.

Partnerzy wydarzenia


Partnerem tytularnym wydarzenia została marka Displate, producent unikatowych i ręcznie wykonywanych metalowych plakatów, zaprojektowanych w taki sposób, aby ukazywać nasze pasje. 

Głównym partnerem imprezy zostali Alior Bank wraz z Mastercard. Bank w swojej ofercie posiada "Konto dla gracza", dzięki któremu można zdobywać aż 1380 Riot Points co miesiąc, nie ponosząc przy tym żadnych kosztów prowadzenia konta!


Patronem medialnym eventu są Radio ESKA oraz Polsat Games. 

Informacje 


Więcej informacji o zapowiadanym wydarzeniu będzie można znaleźć na kanałach social media: 

• Facebook: https://www.facebook.com/Meet-at-Rift-Festival-107699011987343
• Facebook Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/4956850211085889
• Instagram: https://www.instagram.com/meetatrift_festival/
• Twitter: https://twitter.com/MeetAtRift

	
		
											
					
				
					

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/04b93151275d4d913d6f587688216704,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/04b93151275d4d913d6f587688216704,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">19-21 sierpnia w łódzkim Centrum Nauki i Techniki EC1 odbędzie się festiwal “Meet at Rift”. Jest to pierwsze w Polsce wydarzenie, które zgromadzi miłośników niepowtarzalnego uniwersum stworzonego przez Riot Games</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/289179,gry-edukacyjne-online-dla-dzieci-uczniow-podstawowek-i-nastolatkow</guid><link>https://dadhero.pl/289179,gry-edukacyjne-online-dla-dzieci-uczniow-podstawowek-i-nastolatkow</link><pubDate>Thu, 17 Feb 2022 13:09:59 +0100</pubDate><title>Nauka zdalna nie poszła dziecku najlepiej w tym semestrze? Jeszcze nadrobi, jeśli pogra w te gry</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/b6053bf963f8d5c86fc4e1c32e273ab0,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Dla przedszkolaków i dla nastolatków. Od szkoły przed komputerem można odpocząć... przed komputerem. Wystarczy zmiana aplikacji z tej, na której odbywają się lekcje zdalne, na przyjemną i miłą w odbiorze platformę gier i quizów edukacyjnych.

W dużej części materiały są darmowe lub kosztują niewiele. Twoje dziecko nie zbuduje z nich wielkiej willi w Simsach i nie dokupi kodów w Minecrafcie, ale nadgoni to, co umknęło w czasie nauki zdalnej. A przy okazji fajnie się pobawi.
Przedszkolak i szkolniak

Pisupisu.pl


Gry edukacyjne z zakresu języka polskiego dla dzieciaków od przedszkola do uczniów 8. klasy szkoły podstawowej. Są zadania dla maluchów, które nauczą je kojarzyć litery ze słowami, a także omówienie lektur ze starszych klas. A także lekcje ortografii, części mowy, i składni.

Quizy są raczej proste i mogą służyć jako dodatek do zdobytych już informacji. Trochę irytujące są oklaski i zachwyty głosowe w przypadku dobrych odpowiedzi. Dlatego lepsze wrażenie ta platforma zrobi na mniejszych dzieciach.

Matzoo.pl


Znajdziecie tu zadania zarówno dla dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z liczeniem, jak i straszaków, którzy walczą z figurami przestrzennymi na lekcjach matematyki.

Quizy i zadania dla klas szkół podstawowych odpowiadają działom, które dziecko znajdzie w swoim podręczniku. Ćwiczenia z własności liczb naturalnych, wielokątów, procentów czy potęg, utrwalą wiedze nabytą w czasie lekcji w szkole, a także uzupełnią to, co mogło zgubić się w ferworze lekcji zdalnych.

Maztoo.pl to przyjemna platforma do niezobowiązującej nauki, w której jest dział łamigłówek do "matematycznego relaksu".

W gry na matzoo.pl można grać za darmo lub wykupić płatną strefę bez reklam.

Squla.pl

Gry, zabawy i quizy edukacyjne zgodne z podstawą programową MEiN. Jedna z najszerszych baz pomocy naukowych dla dzieci. Znajdziecie tu oczywiście materiały z matematyki i polskiego, ale także muzyki, techniki, języków obcych (angielski, niemiecki, hiszpański, włoski, francuski), historii, a nawet edukacji społecznej.

Kompetencje XXI wieku

Zadania skierowane do dzieci w klasach 4-6, które nauczą dzieci wielu ważnych i niezwykle przydatnych umiejętności, które bez wątpienia zaprocentują nie tylko na lekcjach, ale i w przyszłości. Całość podzielono na 9 misji. Dziecko pozna w nich wskazówki oraz tajniki efektywnej współpracy, w tym role i zadania w grupie. Te umiejętności z pewnością przydadzą się dzieciakom, które wracają po zdalnych do szkół i na nowo będą musiały dogadać się z kolegami.

Dzięki quizom uczeń dowie się także, jak przeprowadzić w klasie dyskusję na temat przeczytanej książki, jak przygotować się do stworzenia pracy semestralnej oraz jak mądrze korzystać z mediów społecznościowych.

A w dodatku dowie się, na czym polega research, jak uzyskać potrzebne informacje oraz jak przygotować dobrą prezentację – zarówno pod względem merytorycznym, jak i retorycznym. Znajdzie się tu także spory dział o tym, jak odróżniać fake newsy od prawdziwych informacji.

Sprawdź to!

W tej kategorii zadań dzieci znajdą aktualne quizy specjalne, które dodawane są i aktualizowane co tydzień.

Wśród nich znaleźć można np. „Wiadomości z poprzedniego miesiąca”, w których dziecko sprawdzi swoją wiedzę na temat otaczającego je świata, powiązaną z podstawowymi informacjami z zakresu geografii czy historii.

Ponadto, dziecko ma możliwość zagrania w humorystyczne testy osobowościowe czy quizy dot. wybranych zwierząt, miejsc na świecie czy wydarzeń.

W kategorii często publikowane są także quizy z konkursami – np. misje z Detektywem Q, któremu trzeba pomóc w rozwiązaniu zagadki. Najnowszą propozycją są "Quizy olimpijskie", w których dziecko odpowie na pytania dot. zimowych olimpijskich dyscyplin sportowych oraz tegorocznych igrzysk w Pekinie.

"Squlę" możecie sprawdzić w wersji demo, a jeśli współpraca zaskoczy, wykupić pełną wersję gier i quizów.

Gry i platformy edukacyjne dla licealistów

Zmieniamy trochę klimat i polecamy gry fabularne, na które aż miło patrzeć, gdy twój nastolatek "marnuje na nie czas". To gry zapewniające historyczne, logiczne i konstrukcyjne wyzwania, które zmuszą do niestandardowego myślenia.
Cywilizacja
Nie jest to wybitnie dynamiczna gra, ale dla nastolatka z zacięciem humanistycznym z pewnością się sprawdzi. Cywilizacja ma kilka części. Wydana w 2019 roku szósta część "Gathering Storm" została nieco rozszerzona o nowe budynki, zasoby i przywódców, ale zasada jest taka sama - zbuduj mocarstwo, które zdominuje świat. Gra pokazuje zależności społeczno-ekonomiczne, wartość zasobów naturalnych, a w ostatniej części także siłę dyplomacji.

Okami


Fajnie narysowana, niecodzienna rozgrywka, która zmusza do wytyczenia nowych ścieżek, planowania kolejnych ruchów, uczy mitologii Japonii oraz zachwyca estetycznie.

Anime i kultura Japonii są mocno na czasie w tych dniach wśród wielu nastolatków, istnieje więc szansa, że zapunktujesz u swojego nastolatka, polecając mu Okami na Nintendo czy PS4.



]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/b6053bf963f8d5c86fc4e1c32e273ab0,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/b6053bf963f8d5c86fc4e1c32e273ab0,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gry edukacyjne online dla dzieci, uczniów podstawówek i nastolatków</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/288612,commodore-i-pegasus-gdzie-kupic-konsole-naszego-dziecinstwa</guid><link>https://dadhero.pl/288612,commodore-i-pegasus-gdzie-kupic-konsole-naszego-dziecinstwa</link><pubDate>Thu, 26 Aug 2021 11:39:36 +0200</pubDate><title>Commodore i Pegasus. Czy to jeszcze można dostać? Ojcowie szukają konsol dla swoich dzieci</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/628622989cdefb2609aba1dcd5de9c70,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To jak żywy oddech wspomnień. Wśród ojców zapanowała moda na odgrzebywanie starych konsol do gier - Commodore C64 i Pegasus. Sprawdzamy, czy można je jeszcze kupić.



 Pegasus miał premierę w 1983 roku, do Polski Pegasus wszedł w latach 90.
 Commodore C64 był najlepiej sprzedającym się komputerem domowym w historii.
 Konsole z lat 80. i 90. można kupić na portalach aukcyjnych i sklepach elektronicznych wraz z kartridżami.

Gry teraz uczą, edukują i rozwijają mózg, a kiedyś robiły to samo, tylko z o wiele gorszą grafiką. Nikomu to jednak nie przeszkadzało, bo Commodore i Pegasus, czyli pierwsze komputery domowe skradły serca wszystkich dzieciaków wokół globu.

Choć Commodore zaprzestano produkować w 1994 roku, to na lokalnych bazarkach czy giełdach elektronicznych nadal była do kupienia. Tak samo, jak karty z 999 grami na jednej dyskietce.


Może i był to chiński szmelc, ale rozpalał wyobraźnie dzieciaków i najważniejszy w grupie rówieśniczej był ten, który miał konsole w domu. Czytaj też: Gry komputerowe nie są złe. Wręcz przeciwnie, pomogą twojemu dziecku stać się lepszym człowiekiem Pamiętam, jak my kupiliśmy konsolę i spędzaliśmy kilka godzin, nie odrywając się od ekranu. Wszyscy kuzyni chcieli u nas nocować, aby do późnych godzin ciąć w Mario oraz Adventure Island. Boziu, jak ja kochałam tę grę! Chłopcy grali w Goala, a my z kuzynką w Tiny Toon Adventures z Animkami.
                    
                Jako że dzieciarni zwykle zbierało się kilkanaście, a joysticki były dwa, to trzeba było się dogadywać i dzielić. Można było się obrazić, gdy ktoś powiedział, że nie umie się grać albo jest się słabiakiem, ale pokusa patrzenia na rozgrywki była tak wielka, że zaraz się wracało przed telewizor, by kibicować. 
Historia konsol do gier
Pegasus to podróbka japońskiej konsoli Famicom produkowanej przez firmę Nintendo. Azjatycki sprzęt miał premierę w 1983 roku, do Polski Pegasus wszedł w latach 90.


Przedsiębiorstwo BobMark International założone przez Dariusza Wojdygę i Marka Jutkiewicza zaczęło importować konsole w 1991 roku. Jego żywotność była krótka, bo 8-bitowy komputer domowy zaczął tracić na popularności już 4 lata później.

Z kolei Commmodore C64 zyskał status najlepiej sprzedającego się komputera domowego w historii. Sprzedano 17 milionów egzemplarzy.

Przez 11 lat produkcji Commodore sprzęt zyskał wiele fanów na świecie, którzy nawet po zakończeniu produkcji komputera w 1993 roku, szukali go w sklepach i na bazarach.

Minusem komputerów domowych z lat 80. była ich słaba jakość, ale jakże rozwijające było rozkładanie joysticków na części i składanie ich w jeden działający pad. "Zobaczy, czy ten działa" było najczęstszym zawołaniem towarzyszącym grom na starych konsolach.


Dźwięk gier to inna bajka. Zawsze zbyt głośny albo za cichy, irytująco trzeszczący w uszach i piszczący. Doprowadzał do szału rodziców, którzy wpadali do pokoju i kazali wyłączyć to narzędzie szatana.
                    
                Gry dostępne na Pegasusa i Commodore były podróbkami gier japońskich, produkowanymi w zwykle w Rosji i Chinach i wlewanymi na rynek Polski. Dlatego na nic było szukanie kart w sklepach. Zwykle sprzedawano je na targowiskach. Każda kaseta zawierała kilkanaście gier.

Niemniej Commodore i Pegasus to było coś i z radością zauważam na grupach facebookowych, że coraz więcej ojców rozgląda się za konsolami dla swoich dzieci. Nie potrzebują PS-a czy Xbobxa, a prostej konsoli do zapewnienia rozrywki dzieciom. Allelujah! 
Gdzie kupić Commodore i Pegasusa?
Zaczęłam się rozglądać po sieci, by przekonać się, czy gdzieś jeszcze można znaleźć zarówno konsole, jak i gry.


Na stronach sieciowych sklepów z elektroniką znajdziecie Commodore za ok. 300 złotych. Do sprzętu dołączony jest pakiet gier oraz całe okablowanie. Już nie kolorowe wtyczki, a złącze HDMI, które jest kompatybilne z wszystkimi nowoczesnymi telewizorami.
                    
                Co lepsze imitują obraz w rozdzielczości 720p i częstotliwości 60 lub 50 klatek. Plansza wydaje się żywcem przeniesiona na telewizor kineskopowy.

Sprzedaż starych konsol hula na portalach OLX i Allegro. I wcale nie trzeba płacić za nie jak za zboże. Za Pegasusa zapłacimy ok. 100, ceny Commodore zbliżone są do tych sklepowych. Kartridże kosztują od 15 złotych za sztukę do kilkudziesięciu złotych za cały pakiet. I znów - działają wybiórczo, zupełnie jak "oryginalne" karty z lat 90.


Z używanym sprzętem jest jednak tak, że nie macie pewności co do jakości konsoli.

Dla tych, którzy nie są skorzy kupować kolejny grający wynalazek do domu istnieje strona pegasus-online.pl, a której znajdziecie niemal wszystkie platformówki.

Nie musicie mieć nawet pada, bo grą można sterować z poziomu własnej klawiatury. Pewnie chwilę wam zajmie obudzenie pamięci mięśniowej i rozgrzanie się, ale warto! To jak powrót do dzieciństwa.Może cię zainteresować: Czy "grając w grę" można uczyć się bycia tatą? Tak, pomogą wam te tytuły ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/628622989cdefb2609aba1dcd5de9c70,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/628622989cdefb2609aba1dcd5de9c70,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Commodore i Pegasus. Czy to jeszcze można dostać? Ojcowie szukają konsol dla swoich dzieci</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/288413,dlaczego-w-wargamingu-nie-ma-kobiet-odpowiedz-nie-jest-tak-oczywista</guid><link>https://dadhero.pl/288413,dlaczego-w-wargamingu-nie-ma-kobiet-odpowiedz-nie-jest-tak-oczywista</link><pubDate>Fri, 25 Jun 2021 14:20:08 +0200</pubDate><title>Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/9edcc34d10a33c509c41227636a3abbc,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wcale nie kuce, seksistowskie komentarze i "trudne rozgrywki" odstręczają kobiety od figurkowych gier bitewnych. Graczki zdradzają, czemu to środowisko jest tak zdominowane przez mężczyzn.



 Według Great Wargaming Survey szacowany skład kobiet w wargamingu wynosi od 1,5 do 2 procent.
 Zaprosiłam do rozmowy na ten temat aktywne graczki w Warhammera, A Song of Ice and Fire i X-winga.
 Ich zdaniem małej ilości kobiet w wargamingu winne są... same kobiety. Choć seksizm też nie ułatwia sprawy.

Jakiś czas temu trafiłam na stronie wired.com na artykuł poświęcony małej liczbie graczek w świecie wargamingu. Materiał wywołał u nas w domu żywą dyskusję dotyczącą środowiska graczy.

Mój mąż gra w X-wingi, grę figurkową opartą na "Gwiezdnych Wojnach". Zanim wyszła druga edycja gry, ja również w nią grałam. Sprawiało mi dużą radość namierzanie i wypuszczanie rakiet w rebelianckie statki. Czytaj też: Takie maleństwa są warte nawet 1000 zł. Sprawdzamy, na czym polega fenomen "bitewniaków" Dlatego, gdy przeczytaliśmy artykuł, zaczęliśmy się zastanawiać: czemu w świecie gier figurkowych i bitewniaków nie ma tam kobiet?


Według Great Wargaming Survey, ankiety, przeprowadzanej co roku przez magazyn "Wargames, Soldiers, and Strategy" szacowany skład kobiet w tym hobby wynosił od 1,5 do 2 procent w 2019 roku. Mniej niż kropla. 
Seksizm przy stole?

W materiale jako jedne z głównych argumentów podawane jest seksistowskie zachowanie męskich graczy. Tyle że niektóre kobiety, które zaprosiłam do rozmowy, aktywne graczki w Warhammera, A Song of Ice and Fire i X-winga, niekoniecznie to potwierdzają.

– Środowisko jest bardzo specyficzne. Moje doświadczenia w 90 proc. są bardzo pozytywne. To są w większości bardzo inteligentni, spełnieni zawodowo, zdecydowani mężczyźni o bardzo rozbudowanym poczuciu humoru – mówi mi Ula, która prowadzi na ul. Żelaznej w Warszawie klub dla graczy "Figurkowe Gry Bitewne". 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					

Choć dodaje, że gdy zaczynała, była traktowana jak dziwoląg. Z czasem jej obecność przy stole przestała zaskakiwać.


– Nie czuję się osamotniona. Czuję się akceptowana i traktowana po partnersku. Czasem się ze mnie podśmiewają, czasem pocieszają, ale wszystko z ogromną dozą sympatii - tłumaczy.

Agata, grająca w X-winga, mówi: "Najbardziej męczy ta postawa niektórych graczy, zazwyczaj w Polsce niestety, że X-wing to miejsce dla "chłopaków", gdzie można bezkarnie rzucić żartem o cyckach, a promki, czyli customowe karty do gry zrobione przez samych graczy, mogą przedstawiać generyczną półnagą babę z wielkim cycem. I według nich to nie jest seksizm, a ja jestem zła i niesprawiedliwa, że w ogóle zwracam na to uwagę ".


Ale dodaje, że z drugiej strony, gdyby nie wychowanie z wyraźnym podziałem na to, co męskie, a co damskie, szkodliwe schematy zachowań w ogóle nie zostałyby utrwalone. Wszystko to wynika bowiem raczej z naturalnych proporcji wynikających z zainteresowań, a nie z podziałów kulturalno-społecznych. 

Ona zaczęła grać ze swoimi przyjaciółmi. Z każdym rokiem jej krąg osób bliskich się rozrastał.

– Niektóre z osób, które wtedy poznałam przy X-wingu to do tej pory bliscy przyjaciele, nawet lata po tym, jak oni sami przestali grać. Z taką dobrą ekipą jeździłam też na turnieje i te wycieczki też świetnie wspominam. To, że miałam takie dobre towarzystwo od samego początku, a wyjeżdżając za granicę na turniej, poznałam też dużo dobrych osób spoza Polski, na pewno sprawiło, że się nie zraziłam do gry i społeczności na starcie – tłumaczy Agata. 
Dlaczego dziewczyny nie grają w gry?

Skoro jest tak pięknie, to czemu jest tak słabo z damską frekwencją?


Agata: "Według mnie podstawowym powodem, dla którego tak mało kobiet w ogóle zaczyna grać, czy w ogóle interesować się tematem, jest to, że wychowaliśmy się w systemie "dla dziewczynki różowe ciuszki i lalki, dla chłopca konsola i samochodzik".

"Oczywiście są od tego odstępstwa, i ja na przykład w dzieciństwie musiałam walczyć z mamą o dostęp do Atari, gdzie biłyśmy swoje rekordy w "Prince of Persia", ale uważam, że to wyjątek od reguły jeśli chodzi o dzieciaki wychowywane w drugiej połowie XX wieku". 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					

– Mam wrażenie, że nie ma przyzwolenia społecznego na kobiece hobby. Bo jak się spyta kobietę, co jest jej hobby, to albo ma problem, żeby w ogóle coś powiedzieć, albo mówi książki i oglądanie filmów – mówi Ula.


I dodaje: "Bo kobiety zawsze mają masę obowiązków domowych, rodzinnych i nie mogą, nie powinny pozwalać sobie na czas na hobby. Bo w tym czasie można zrobić pranie, przygotować posiłki".

Wtóruje jej Marta, która również z bitewniakami jest za pan brat. Gra do niedawna, ale rozgrywki wciągnęły ją po same końce palców. "To kwestia decyzji i naszych priorytetów" – mówi.

Wyjaśnia, że w wargamingu najważniejszy jest czas. Standardowa rozgrywka może trwać nawet 2 godziny. Początkujący gracze potrafią spędzić aż 3 godziny przy stole.

– Trzeba też znaleźć kogoś, kto ma czas w tym samym czasie co ty. To też może komplikować sprawę. No i czas poza graniem - wylicza Marta - Żeby rozkminić sobie, czym chcesz grać to jedno. Ale jeżeli chcesz grać dobrze, to warto też wiedzieć, co może zrobić twój przeciwnik, wiec musisz przeczytać i zapamiętać jego możliwości. A najlepsza pamięć nie zastąpi praktyki, więc, żeby być coraz lepszym, trzeba grać.


Ula ustaliła żelazny termin na granie. Trzecia sobota miesiąca jest dla niej święta. I nie ma imienin cioci, czy wyjścia z koleżankami. Jest gra. 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					

Jej zdaniem kobiety sobie same wmawiają, że nie mają czasu albo nie jest to odpowiednia forma hobby dla nich.

Dziewczyny tłumaczą, że samo hobby może też trochę odstręczać, bo grają żołnierzami, demonami, żywymi trupami. Ale w tym też można znaleźć coś kobiecego.

Nie brakuje kobiet, które choć nie grają turniejowo, wchłonęło malowanie figurek np. Warhammera. Hobby domowe, nie najtańsze, ale przynoszące dużą satysfakcję.


– Żałuję, że nie mam więcej czasu na granie – podsumowuje Ula.
Kasa, misiu, kasa
Jest jeszcze jeden aspekt, który dziewczyny podnoszą w sprawie gier figurkowych. Ten, który może przemawiać jeszcze bardziej do wyobraźni kobiet.

Gry figurkowe nie są tanie.

W "A Song of Ice and Fire", w który gra Marta, starter kosztuje ok. 600 złotych. Aby gra miała sens, trzeba doliczyć do niego 2 pudełka dodatków.

– I o ile jesteś pewna, że chcesz grać, to taka inwestycja nie brzmi strasznie, jeżeli masz wolne środki. Ale jak masz inwestować w ciemno, to trochę ryzykowne i pewnie znajdzie się wiele ważniejszych rzeczy, na które można wydać swoje zarobione pieniądze i które przyniosą Ci „gwarantowaną” satysfakcję – tłumaczy. 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					

Dodaje jednak, że w dużych miastach, takich jak Warszawa czy Kraków, nie ma problemu, żeby pożyczyć figurki, a często zestawy udostępniane są przez sklepy. Zamiast kupować, można rozgrać próbną bitwę w sklepie i sprawdzić, czy złapałyśmy bakcyla.


A jak znaleźć taki sklep? Tu przechodzimy do kolejnego problemu. Jak widać, dziewczyny nie gadają ze sobą o wszystkim.

Marta: "Jak byłam młodsza, w czasach licealnych, wiedziałam, że istnieje coś takiego jak Warhammer. I tyle. W ogóle mnie to nie interesowało i nie wydawało się atrakcyjne. Teraz w czasach internetu o wiele łatwiej jest wyszukiwanie takich informacji, jak się chce. A wydaje mi się, że ze względu na to, że dziewczyny nie grają, nie rozchodzi się pocztą „pantoflową”, że to fajna rozrywka i fajny sposób na spędzenie razem czasu".

– Wszystkie dziewczyny grające, które znam, zaczęły, będąc w związku z osobą grającą – zdradza Ula.


Udało jej się wciągnąć jedną koleżankę w Warhammera, ale znajoma szybko uznała, że gra pochłania zbyt wiele czasu. – Oczywiście chciałabym, żeby grało więcej kobiet, bo czasem od tego zapachu spoconych podkoszulków można oszaleć -–śmieje się Ula.

I to prawda. Gdy wchodzi się do sklepu czy klubu, w którym odbywa się turniej gier figurkowych, można go poczuć, zanim się go zobaczy.

Sklepy i niektóre kluby tak mają, że skoro nie ma klientów awanturujących się o lepsze warunki, to wszystko gra. Ula zastrzega, że u niej w klubie zawsze jest czysto. Ma dwie łazienki i dba o wygodne środowisko do zabawy. 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					


– A w klimacie oddzielnych toalet dla pań... – mówi Marta – Często w takim wypadku, to te babskie prezentują się gorzej pod kątem higieny niż męskie niestety. Nawet w korpo-biurach. Wiec myślę, że koedukacyjna toaleta nie jest żadnym problemem.


Agata zachwala sklep we Wrocławiu, Bolter, gdzie toaleta jest jedna, ale zawsze czysta, pracownicy są przemili, a w sali obok jest kawiarnia z pysznymi kanapkami.

– Najgorsze, co sobie przypominam to kilka turniejów wyjazdowych, gdzie chodząc do damskiej toalety wpadałam na facetów, którzy wchodzili tam, pewni, że przecież nie ma żadnej kobiety na turnieju, no więc mogą. Poza tym od ponad roku turnieje przeniosły się w 100 proc. do internetu, gramy w kapciach na własnych komputerach, więc te problemy zupełnie znikają – mówi.

Mała dziewczynka przyszła sobie pograć w grę
W materiale "Wired" kobiety skarżyły się, że są traktowane protekcjonalnie. Grający mężczyźni nie pomagają im w rozgryzieniu zasad, a one same wstydzą się przyznać, że czegoś nie wiedzą lub chcą się uczyć nowych strategii.


To odbiega od doświadczeń moich rozmówczyń.

– Dopiero raczkuję, zaczęłam kilka miesięcy temu, ale chyba w najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, że zostanę tak miło przyjęta przez to środowisko – mówi Marta.

– Zaczynając od ogromnych pokładów cierpliwości, żeby wytłumaczyć, podpowiedzieć i wprowadzić mnie w podstawy taktyk, poprzez czas. Standardowa gra w A Song of Ice and Fire powinna trwać 1,5-2 godziny. A moje „treningowe” rozgrywki potrafią zabierać nawet trzy – wyjaśnia.

Mówi, że czasem jej współzawodnicy podkładają się, aby miała "małe sukcesy" i nie zraziła się pasmem porażek. 
	
		
											
					
				
				Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista•Fot. Gry Figurkowe i Bitewne
					

– Nie mam wrażenia, aby środowisko było mało przyjazne kobietom - potwierdza jej słowa Ula. – Jak się śmiejemy to razem, często z siebie wzajemnie, jak jestem smutna, to zawsze jest ktoś, kto się zainteresuje, zechce pomóc. Ale jak w każdej społeczności są jednostki, które nie chcą tworzyć grupy koleżeńskiej.


Agatę przejmuje niesprawiedliwość i seksizm, który zdarza się na ogólnopolskich grupach X-wingowych w social-mediach. Ostatnio śledziła wątek o tym, że kobiety z zasady nie lubią rywalizacji, za to wszystkie czują potrzebę uwicia gniazda, posiadania dzieci i dbania o dom.

– No absurd – śmieje się Agata. – Bardzo szybko stamtąd uciekłam bez wdawania się w dyskusję. Kiedyś próbowałam to zmienić, ale po kilku zderzeniach ze ścianą stwierdziłam, że szkoda moich nerwów, to ma być dla mnie rozrywka, a nie wojna, więc teraz ograniczam się do grania w grę i utrzymywania kontaktu z tymi osobami, które znam i lubię – deklaruje.


I na koniec małe info dla dziewczyn, które przeczytały ten tekst.

 Tu link do X-wingowej grupy Agaty
 Tu grupa klubu Uli, na której możecie umówić się na granie
 A tu grupa "A Song of Ice and Fire", w którą gra Marta
 I jeszcze grupa Warhammer 40k Polska
 Tu znajdziecie miłośników Age of Sigmar

Może cię zainteresować: "Co masz na sobie?". Gorzej niż myślisz: oto toksyczna codzienność kobiet w świecie gier online ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/9edcc34d10a33c509c41227636a3abbc,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/9edcc34d10a33c509c41227636a3abbc,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Dlaczego w wargamingu nie ma kobiet? Odpowiedź nie jest tak oczywista</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/288167,7-planszowek-dla-jednej-osoby-ktore-wciagaja-ktora-wybrac</guid><link>https://dadhero.pl/288167,7-planszowek-dla-jednej-osoby-ktore-wciagaja-ktora-wybrac</link><pubDate>Tue, 20 Apr 2021 16:26:47 +0200</pubDate><title>Daj spokój z pasjansem. 7 planszówek dla jednej osoby, które wciągną cię, jak dobry film</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/32d3e5b40d3bb6f06b24f22ff4a64703,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Od małych gier logicznych o kotkach po potężne pudła z dobrą fantastyką. Gra solo nie musi być nudna ani niemożliwa. Przedstawiamy 7 świetnych gier planszowych, które zapewnią ci rozrywkę, gdy chcesz pobyć sam.



 Samotna rozrywka nie musi ograniczać się do gier wideo lub układania pasjansa.
 Na polskim rynku znajdziemy sporo gier planszowych, które zostały stworzone do gry solo.
 Oto kilka gier dla jednej osoby, które wciągną w was w swoją fabułę jak w dobry film.

Exit

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Gra nawiązująca do idei escape roomu. Ukazało się już 6 wersji Exitu, a to najlepszy dowód na to, że gra cieszy się powodzeniem. I nie bez powodu.

To mocna pozycja, która wymaga skupienia, podążania z podpowiedziami i koncentracji. W pudełkach są karty, notatnik oraz mierniki. Dostajemy książkę z instrukcją, wedle której należy podążać.


Niektóre z wersji gry są jednorazowe, bo jej elementy należy zniszczyć w czasie rozwiązywania zagadki! Zaintrygowani?Czytaj też: Takie maleństwa są warte nawet 1000 zł. Sprawdzamy, na czym polega fenomen "bitewniaków" 
Piętaszek

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Już sama nazwa gry wskazuje na to, że jest to pozycja dla samotnych graczy. W jej trakcie wcielamy się w Piętaszka, który siedzi na wyspie, gdy do brzegów przybija Robinson.

Jako bohater gry musimy pomóc rozbitkowi w osiągnięciu podstawowych umiejętności niezbędnych do przetrwania. Gra ma 4 poziomy trudności. Sporo tu myślenia, ale to rozgrywka lekka i przyjemna.


Gra się szybko, a pudełko jest malutkie. Nada się w czasie wyjazdów, czekania w kolejce u lekarza czy spędzania samotnego wieczoru w ciszy bez dzieci.
Samotna wyspa

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Gra dla jednej lub dwóch osób. W trakcie rozgrywki wcielamy się w budowniczego, który zakłada osadę u brzegów egzotycznej wyspy. Musimy stworzyć wioskę, która przetrwa na przykład huragan lub tsunami.

8 rund zajmuje ok. 15 minut gry. To prosta zabawa i nie wymaga dużego kombinowania. Ale też nie chodzi w niej o wielkie wyzwanie, a raczej przebywanie wśród palm i budowanie swojego rajskiego zakątka.


Calico

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Słodka gra, w której szyjemy kocyk dla kotka. Gracze używają kafelków przedstawiających skrawki materiałów w różnych wzorach i kolorach.

Z pozoru prosta, wymaga sporej dawki myślenia i dobrego planowania ruchów. Gra przeznaczona jest dla kilku graczy, ale w wariancie solo również stawia wyzwanie pojedynczemu zawodnikowi. Szycie kocyków i kuszenie kotków jeszcze nigdy nie było tak wciągające!

Brains: Ogród japoński

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Gra logiczna, w której musimy zaprojektować ogród. Puzzle układamy według wytycznych i ściśle określonego planu. Mechanika gry jest prosta, ale diabeł tkwi w szczegółach. Gra wymaga główkowania i dedukcji, dzięki której dążymy do oczekiwanego efektu.


Gracze zgodnie przyznają, że choć wydaje się banalnie prosta, to wchodząc na kolejne poziomy, coraz trudniej jest wypełnić ogród.

Niewielka gra jest pięknie narysowana. Każdy żeton jest wykonany z ładnym zawarciem szczegółów. Gra ma w sumie 50 poziomów, więc nie znudzi się szybko. Tym bardziej że warianty ogrodów wymagają ciągłego kombinowania i żyłki artystycznej.

Mage Knight

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Spore pudełko, które kryje w sobie całkiem sporo skarbów z gatunku fantasy. A przede wszystkim to skrzynia pełna dobrej rozrywki. Do grania w wariancie solo, jak i kooperacji.


Gracz, jako Rycerz Magii kieruje swoimi siłami, gromadzi jednostki, zaklęcia i materiały, aby odkrywać kolejne obszary na planszy.

W turze można przemieszczać swoje siły, negocjować z ludnością, aby uzyskać sojuszników, walczyć z wrogami i podbijać miasta czy twierdze.

Przygotujcie sporo miejsca na stole na żetony, karty i figurki.

Gears of War

                    
                    
                    
                    
                
                 
                Gratka dla miłośników gry wideo pod tym samym tytułem. Gra w klimacie science-fiction. Fabuła opiera się na walce ludzkości z hordą Szarańczy, czyli żołnierzy i istot nie z tego świata. Właśnie stoimy u progu decydującego starcia.


To duża gra kooperacyjna, która jednak zawiera wariant growy dla jednej osoby. Aby wygrać, musimy zrealizować jedną z wielu misji i przetrwać w świecie opanowanym przez hordę.

Gra odtwarza obrazki znane z wideo. Jest ładnie wykonana i narysowana. Jeśli masz ochotę porozwalać trochę mutantów wieczorem, sięgnij po Gears od War.Może cię zainteresować: Tu nie istnieje plansza. Dlaczego warto grać z dziećmi w gry fabularne spod znaku D&amp;D? ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/32d3e5b40d3bb6f06b24f22ff4a64703,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/32d3e5b40d3bb6f06b24f22ff4a64703,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Daj spokój z pasjansem. 7 planszówek dla jednej osoby, które wciągną cię, jak dobry film</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/287117,d-d-dla-dzieci-od-kiedy-mozna-grac-z-dziecmi-w-gry-fabularne</guid><link>https://dadhero.pl/287117,d-d-dla-dzieci-od-kiedy-mozna-grac-z-dziecmi-w-gry-fabularne</link><pubDate>Fri, 16 Apr 2021 13:08:42 +0200</pubDate><title>Tu nie istnieje plansza. Dlaczego warto grać z dziećmi w gry fabularne spod znaku D&amp;D?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/0d9a63880857c4e1ac0e49994e3b7c37,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Gdy w 1974 roku mała amerykańska firma Tactical Studies Rules zdecydowała się na wydanie gry “Dungeons & Dragons” pewnie mało kto spodziewał się, że tytuł ten zmieni to, jak postrzegamy rozrywkę.



 “Lochy i Smoki” to prekursor gatunku gier fabularnych.
 Gier, w których nie istnieje plansza, a wszystko, co dzieje się w trakcie rozgrywki odbywa się w wyobraźni graczy.
 Dla wielu młodych ludzi D&amp;D stało się nie tyle grą ile sposobem na życie.

Czytaj też: Gry komputerowe nie są złe. Wręcz przeciwnie, pomogą twojemu dziecku stać się lepszym człowiekiem Pozwala odgrywać sceny, w których możemy stawać się bohaterami przemierzającymi magiczne miejsca i odbywać przygody zarezerwowane dla postaci z kart ich ulubionych książek. A jedyne czego do tego potrzebujemy to wyobraźni i chęci.
Komputer w głowie
Aby zagrać w Dungeons and Dragons, nie potrzebujemy tak naprawdę nic. Wystarczy wspólnie usiąść do stołu i zająć się grą. Każda z osób przy stole przemienia się w wymyśloną przez siebie postać. Wymyślając jej imię i przeszłość, tworząc jej osobowość i starając się, w jak najwierniejszy sposób odwzorowywać ją w trakcie rozgrywki.


Najważniejszym człowiekiem w niej jest Mistrz Gry — to on odpowiada za tworzenie rozgrywki i prowadzenie graczy przez świat, który stworzył. Jest też bezstronnym sędzia, który rzucając kostką, jest w stanie ocenić czy akcja podjęta przez graczy jest udana, czy też nie.

Gdy rodziły się moje dzieci, nie mogłem się doczekać wszystkich rozrywek, w które wspólnie będziemy się mogli angażować. Chodzenie na piłkę nożną, czytanie moich ukochanych książek, oglądanie bajek i granie w gry. Oczywiście wśród gier większość rodziców wybierze popularne planszówki czy karcianki, które pobudzą wyobraźnię dzieci, ale też nie będą wymagały wielkiej pracy z naszej strony. Jednak gdy pierwszy raz zdecydowałem się na spróbowanie czegoś nowego. Zrezygnowanie z kart, planszy i kostek moje dzieci od razu zaczęły słuchać z większym zainteresowaniem.
Przenieść się do alternatywnej rzeczywistości
Świat nawet najbardziej złożonych gier planszowych ma to do siebie, że jest ograniczony. Możemy pójść w jedną albo w drugą stronę, może wykonywać akcje wymyślone przez twórców, ale koniec końców jesteśmy ograniczeni zasadami, które stworzył ktoś inny. Gdy siadamy do gier fabularnych, wszystkie te ograniczenia są wyrzucane przez okno. Bo tylko od nas zależy to, co nas może spotkać w trakcie rozgrywki.


Gdy rozmawiam z wieloma moimi znajomymi, kiedy zaczęli grać, najczęstszą odpowiedzią jest początek podstawówki. — Miałem 8 lat i zabrałem jeden z podręczników do Warhammera mojemu bratu — opowiada mi Karol. Przyznaje, że początkowo nie do końca wiedział, o co chodzi, dlatego po prostu siadali z kolegami na długiej przerwie, z kartami postaci narysowanymi w zeszytach i się bawili.

— Mówiłem po prostu, co robię i wszyscy sobie to wyobrażali. Mieliśmy podebraną od mojego brata kostkę i rzucaliśmy czy się wszystko udało — wyjaśnia. Z czasem ich zrozumienie tego, jak powinna wyglądać rozgrywka, wzrastała. Gdy każdy z nich zdążył przeczytać już Hobbita i Władcę Pierścieni ich przygody zaczynały nabierać rozpędu. Karol zaczął czytać podręczniki i tworzyć własne historie dla przyjaciół. Początkowo opierając się na znanych książkach, później po prostu puszczając wodze fantazji.


— Czasami trzeba było zabić smoka, innym razem ukraść pierścień czarnoksiężnikowi, nie były to zapewne jakieś arcydzieła literatury, ale dla nas to nie miało znaczenia. Przenosiliśmy się do innego świata, a ja byłem jego bezstronnym władcą — dodaje. Przyznaje, że w szkole zdarzały się momenty, gdy byli wyśmiewani przez starszych kolegów, ale dodaje, że z grupy tych kilku osób, która zaczęły grać na korytarzu 20 lat wcześniej, część nadal spotyka się na sesję przynajmniej raz na kilka miesięcy.
Kiedy można zacząć grać z dziećmi w D&amp;D
— To jest coś, co trzyma naszą grupę razem. Mamy zawsze jeden głupi powód, żeby się spotkać i pogadać — I chociaż częściej spotykają się teraz w trakcie grania online, to Karol podkreśla, że gry komputerowe nigdy nie będą miały tego aspektu socjalnej interakcji. Możliwość spojrzenia komuś w twarz, nerwowego oczekiwania czy ich decyzja spowoduje, że przygoda pójdzie w dobrym kierunku czy, że wszystko zacznie się sypać.


— Naprawdę mało jest tak ekscytujących momentów, gdy wszyscy patrzycie na lecącą kostkę i widzicie wymarzoną liczbę, która pozwala wam wygrać — dodaje. Karol podobnie, jak ja ma ośmioletniego syna, z którym w gry fabularne gra już od dwóch lat.

— Siadamy wspólnie przy stole i opowiadam mu historię albo taką, która znajdę w sieci, a gdy mam czas swoją własną — wyjaśnia. Stara się je osadzać w miejscach, które mogą zafascynować syna. Gdy chłopak był zakochany w “Gwiezdnych Wojnach” wybrali się, aby spotkać Luke’a Skywalkera, gdy czytali wspólnie “Harry’ego Pottera” przenieśli się do świata czarodziejów.


Dzieci kochają opowieści, kochają ich słuchać, uwielbiają je wymyślać. Grając w D&amp;D i jej pochodne dajemy im możliwość współtworzenia przygód swojego alternatywnego ja. Używania magii, walki z potworami, zdobywania nagród. Nie musimy się ograniczać do opowiadania bajki na dobranoc o bohaterskim chłopcu albo dziewczynce, którzy ratują świat. Możemy po prostu przenieść się wspólnie z nimi do tego świata.

Dać im możliwość stworzenia własnej przygody i wybrania tego, jak będzie wyglądała. Dać im wiarę w to, że nie potrzeba pulsującej telewizji, głośnych zabawek i kino, aby przenieść się do wyjątkowego, twojego własnego świata, w którym odnajdziesz radość.Może cię zainteresować także: Mądry rodzic musi umieć tę jedną rzecz. Wielu z nas niesłusznie uznaje to za słabość ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/0d9a63880857c4e1ac0e49994e3b7c37,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/0d9a63880857c4e1ac0e49994e3b7c37,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przenieś się do magicznego świata. Oto dlaczego warto grać dziećmi w gry fabularne spod znaku D&amp;D</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/288021,warhammer-i-gry-figurkowe-ile-kosztuje-malowanie-figurek</guid><link>https://dadhero.pl/288021,warhammer-i-gry-figurkowe-ile-kosztuje-malowanie-figurek</link><pubDate>Wed, 17 Mar 2021 16:22:02 +0100</pubDate><title>Takie maleństwa są warte nawet 1000 zł. Sprawdzamy, na czym polega fenomen &quot;bitewniaków&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/5e6d18f8c64f8ec0b203fa0a5b562d73,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Warhammer, Warhammer 40k, Age of Sigmar i inne gry figurkowe są coraz popularniejsze i ściągają sprzed komputerów kolejne pokolenia graczy. A pojedyncza kilkucentymetrowa figurka potrafi kosztować nawet tysiąc złotych. Bo "bitewniaki" to nie tylko świetna rozrywka, ale i prężny biznes. Gdy można połączyć hobby i pracę, jesteśmy już całkiem blisko spełnienia.



 Wśród graczy gier figurkowych znajdzie się miejsce dla graczy, kolekcjonerów i narratorów.
 Warhammer 40 000, Age of Sigmar i inne gry to ogromne światy zbudowane na książkach, pojedynczych opowiadaniach i filmach.
 Pojedyncza profesjonalnie pomalowana figurka do gry może kosztować nawet 250 dolarów.
 Niektórzy malarze skupiają się na odwzorowaniu schematu malowania z pudełka, zwanego Box Artem
 Inni mają wolną rękę i w malowaniu ogranicza ich jedynie wyobraźnia i rozmiary figurki.

– Pierwsze figurki kupiłem, gdy miałem 16 lat. Od tego czasu ciągle się tym bawię – mówi Karol, który prowadzi kanał Grot Orderly na YouTubie o malowaniu figurek. Jego hobby trwa nieustannie od 1996 roku i zaczyna angażować także kolejne pokolenie.Czytaj też: Czy "grając w grę" można uczyć się bycia tatą? Tak, pomogą wam te tytuły – Moje dzieci czasem siedzą obok mnie, jak maluję, albo układają figurki w szeregu. Zawsze patrzę im na ręce – mówi Karol. – Nie chciałbym, aby coś, nad czym spędziłem kilka godzin, zostało w ciągu sekund strzaskane o ziemię. Nie szkoda mi tanich piechurów – śmieje się. – Dzieci nie mogą tylko gryźć ich i nimi rzucać – wyznacza reguły.


Jaki kolor krwi mają orkowie?
Według niego jest wiele płaszczyzn, w których można odkrywać siebie w grach figurkowych. Znajdzie się tu miejsce dla graczy, kolekcjonerów i narratorów. – To hobby było dotychczas zdominowane przez facetów, ale widać coraz więcej kobiet. I to dobrych malarek! – mówi Karol.
	
		
											
					
				
				Fot Grot Orderly
					

– Bycie geekiem jest teraz modne. Stara gwardia śmieje się, że jak faceci wstawiają zdjęcie figurki, to jest to po prostu kawałek plastikowego gościa, gdy robią to dziewczyny, które szukają atencji, często najpierw trzeba oderwać wzrok od dekoltu w tle– śmieje się Grot Orderly. Ale zastrzega, że nie brakuje w Warhammerze kobiet, które mają serce do gry po właściwej stronie.


Świat figurkowiczów to nie tylko kawałek plastiku i bieg od kasy sklepowej. Warhammer 40 000, Age of Sigmar i inne gry to ogromne światy zbudowane na książkach, pojedynczych opowiadaniach i filmach.

Czy zatem jest jasny system reguł malowania? – Ludzie, którzy rekonstruują, czyli reenacment, mocno trzymają się zasad. Pamiętam, że kiedyś wrzuciłem na grupę zdjęcia czołgu, który pomalowałem. Nie miałem konkretnego odcienia zielonego, więc napisałem, że zastąpiłem go innym, ale mi się podoba. Wybuchła dyskusja, że tak nie mogę, bo w tym konkretnym roku '43 Niemcom skończyła się zielona farba do malowania czołgów i mieszali ją z pomarańczowym. Czy coś w tym stylu. Ale oni mają podstawy historyczne, żeby się czepiać – wspomina Grot Orderly.


Dodaje, że w grupie preenacmentu, czyli ludzi wymyślających światy, z którymi będziemy mierzyć się za 10 tysięcy lat, jest grupa Niemców, którzy tworzą cały regiment armii w skali 1:1. 
	
		
											
					
				
				Fot. Grot Orderly
					

W grupach fantasy od zarania dziejów toczy się dyskusja, czy krew orków powinna być zielona ze względu na odcień ich skóry, czy czerwona. – Gdy ktoś ma do mnie pretensje, że nie mogę krwi na toporze pomalować na czerwono, każę mu pokazać mi zdjęcie prawdziwego orka i książkę o anatomii tych stworzeń, która potwierdziłaby jego teorię. To samo dotyczy smoków – żartuje Karol.


Mówi o sobie, że jest rzemieślnikiem. – W wieku 40-paru lat mogę powiedzieć, że robię to dobrze. Zawsze cieszy mnie widok szarych modeli, które zmieniają się w armię pomalowanych i gotowych do gry postaci.

Michał Andrzejewski ma 24 lata, maluje od 12, podpisuje się jako Mehow. "Mały, zamknięty w sobie perfekcjonista", mówi o sobie. Zaczynał od gier komputerowych, które potem przeniosły jego zainteresowania na figurki.

Odnajduje się w artystycznym podejściu, robi jedną figurkę, ale dba o szczegóły. Na centymetrowej fladze potrafi wyczarować górski krajobraz. – Tu akurat mi coś jeb** – śmieje się. – Ale prawda, uwielbiam ten moment, kiedy zatracam się w malowaniu. Inni potrafią malować 200 figurek od ręki, trzy kolory i gotowe. Ja spędzam nad figurką kilka godzin. Traktuję malowanie jak medytację.
	
		
											
					
				
				Fot. Mehow
					

Nie odwiedza okulisty, ale stawia na dobre oświetlenie przy malowaniu. – Jestem krótkowidzem, to naturalne przystosowanie do malowania figurek. Gdy potrzebuję zbliżenia na szczegół, ściągam okulary – żartuje Mehow.


Kiedyś tworzył własne budowle do gry z resztek styropianu, puszek i słomek po napojach. Znajdował w tym swoją nowatorską nutę.

Czy to zajęcie "tylko dla nerdów”?
"Ile nerdów, tyle odpowiedzi o to czy to środowisko rzeczywiście jest zamknięte", głosi hasło Michał. – Wszystko rozbija się o to, czy ktoś gra w americantrash, w którym najważniejszy jest klimat i fabuła, czy eurogames, które stawiają na zasady.

– Nie wszyscy są miłośnikami fantasy, ale nie jest to dla nich całkiem obcy temat - puszcza oko Mehow. – Młodsi gracze nie mieliby pojęcia, o co chodzi z Lemem. Ale prawda jest taka, że wielu zaczynało od "Władcy Pierścieni" i wsiąknęło w ten świat.


Tak malowaniem figurek zajął się Samuel z „MiniEmporium Samiego”.

– Na początku lat dwutysięcznych wychodziła taka gazetka z figurkami do Władcy Pierścieni. O ile mnie pamięć nie myli, było to dość blisko premiery filmów Petera Jacksona. Wszyscy moi koledzy uwielbiali je, więc naturalne było rozpoczęcie kolekcji figurek – zwłaszcza że w gazetkach były poradniki malarskie, modelarskie i stopniowe tłumaczenie zasad gry.

– Muszę przyznać, że z samej gry niewiele rozumiałem, ale malowanie pochłaniało mnie całkowicie. Kilka lat później rodzice nawet wysłali mnie na letni obóz figurkowy. To były jedne z najlepszych wakacji, jakie miałem – wspomina Sami.
	
		
											
					
				
				Fot. MiniEmporium Samiego
					

 – Swego czasu środowisko było zamknięte i nie wpuszczało nowych ludzi. Albo odnoszono się do nich z pogardą dla nowicjuszy. Teraz coraz więcej napływa młodych, którzy przechodzą do figurek z gier komputerowych i chcą mieć też swojego bohatera w realu – mówi Karol z Grot Orderly.


– Najmłodsi gracze opierają się na grach komputerowych, takich jak Gothic. Śmieją się z "nerdowskich" memów, a potem trzymają się sztywno reguł. Brakuje im trochę systematyczności w malowaniu – mówi Michał, który prowadzi salon gier planszowych w Legnicy.

– Weterani z kolei, czyli faceci koło 40., którym udało się sprzedać dzieci żonie lub babci, najpierw narzekają, że drogo za to malowanie, a potem kupują kolejną figurkę. Zawsze cieszy mnie wtedy, że udało mi się w nich obudzić ich wewnętrzne dziecko.

Ile kosztuje malowanie figurek?
Farby, pędzle, aerograf - to nie są tanie rzeczy. Ile będzie kosztowało stworzenie pracowni do malowania dla początkującego gracza?


– W cenie jednej gry planszowej można skomponować zestaw, który posłuży latami. Często zdarza mi się, że piszą do mnie klienci z prośbą o zaproponowanie im zestawu farb i akcesoriów pod konkretne tytuły gier. Jak dotąd, największe tego typu zamówienie opiewało na ok 500zł. Czy to dużo? Cóż, tyle co dwa obszerniejsze tytuły planszowe albo 2-3 pudełka do "bitewniaków". Ale za to wystarcza na lata malowania Sam mam jeszcze niektóre farby wciąż dobre sprzed dekady – tłumaczy Sami.

Zdecydowanie najwięcej kosztuje jednak czas, który malarz poświęca na dopieszczenie figurki.


– W Polsce jest to biznes. Szczególnie dla zamawiających ze Stanów Zjednoczonych, bo mają dobry przelicznik. Mój kolega sprzedał niedawno pojedynczą figurkę za 250 dolarów. Goła kosztowała 90 złotych – tłumaczy Karol.

Ludzie ze Stanów są w stanie płacić więcej, bo cenią swój czas i mają na to pieniądze. Sporo nowych sklepów malarskich otwiera się w Rosji i Ukrainie, a tam jest jeszcze taniej. – Malowanie w Polsce dla Polaków jest drogie – mówi Grot. – Jeszcze nie do końca wiedzą, że za profesjonalne pomalowanie armii warto dać 2 tysiące złotych. 
	
		
											
					
				
				Fot. Grot Orderly
					

Wskazuje, że standardowa stawka wynosi dwukrotność ceny pudełka za malowanie w najprostszy sposób. Im większe umiejętności malarza, tym więcej kosztuje jego praca.


Z kolei Michał, gdy rozmawiamy o cenach za malowanie, mówi o teorii "wybierz dwa".
– Z trójkąta: szybko, tanio, dokładnie, a masz 15 złotych. Albo coś będzie dobrej jakości, co zajmuje czas, albo tanie, bo pomaluję szybko i nie będzie miało tego indywidualnego sznytu – tłumaczy.
                    
                – Dla jednego klienta pomalowałem już ok. 1000 figurek, ale on wybiera malowanie masowe. Poznałem ten biznes z każdej strony i wybrałem dla siebie najlepszą ścieżkę –mówi Andrzejewski.

– W sytuacji gdy ktoś decyduje się na współpracę ze mną, to zdecydowanie jest to świadomy wybór i najczęściej mam klientów z zagranicy. Powód jest banalnie prosty: cena. Za wysoką jakością idą odpowiednie kwoty, także gdy ktoś akceptuje moją ofertę, to jestem pewien, że chce mieć w swojej kolekcji modele pomalowane właśnie przeze mnie – tłumaczy Samuel.


I dodaje: „To dość specyficzny rynek, raczej nierówny i całkiem niszowy moim zdaniem. Mamy malarzy weekendowych, którzy malują figurki za naprawdę małe pieniądze, często poniżej minimalnej stawki godzinowej – ale za to mogą sobie dorobić parę groszy w ramach realizacji swojego hobby. Jakość takiego malowania najczęściej pozostawia dość sporo do życzenia, ale dość łatwo znaleźć na nie popyt. Bo tanio”.
                    
                Ale istnieją też duże studia malarskie, które pojawiły się na rynku wiele lat temu, gdy planszówki i gry figurkowe dopiero w Polsce raczkowały. Teraz zatrudniają duże zespoły i rozszerzają działalność poza „bitewniaki”.


– Pomiędzy tym wszystkim znajdują się artyści tacy jak ja – mówi Sami. – Którzy głównie realizują zlecenia na zagranicę, ale nie mają takich mocy przerobowych jak ogromne studia. Z drugiej strony, oferują wyższą jakość pracy i często są autorami tzw. Box Artów, czyli malowania wzorcowego danego modelu, które można podziwiać na pudełku.

On też nie stoi w miejscu. Założył własny sklep internetowy z farbami do figurek oraz kanał na YouTube o malowaniu po polsku.

Co z tą pandemią?
Pandemia koronawirusa wpłynęła na rynek malowania. I to w dwojaki sposób.


– Ludzie zaczęli więcej czasu spędzać w domach, chcieli malować swoje kolekcje, bo w końcu mieli czas. Super! – cieszy się Samuel. To duża zmiana, bo nagle, zamiast tylko malować figurki zacząłem dywersyfikować swój czas na zarządzanie tym sklepem oraz produkcję filmów. A wszyscy mamy taką samą dobę do dyspozycji.

Ale mówi, że z drugiej strony spadła ilość zamówień na malowanie, bo ludzie przestali spotykać się przy stołach do gry. – O początku 2021 roku dołożył do pandemii swoje trzy grosze Brexit, bo chyba cała Europa ma braki w figurkach. W tym i ja, bo kolejka zamówień stoi w miejscu, gdyż nie mam czego malować – przynajmniej do czasu, aż zaległe dostawy nie zaczną docierać do sklepów – mówi z goryczą Sami. 
	
		
											
					
				
				Fot. Mehow
					




Bywa i dobrze. Mehow wyznaje, że nie spodziewał się, że nawiąże z klientami bliskie relacje w czasie pandemii. Gdy miał gorszy czas, wielu z nich pisało do nich „Stary, co u ciebie?” i dopytywało o jego samopoczucie.

Być może świat gier figurkowych to zajęcie dla tych, którzy mają dużo wolnego czasu. Akurat teraz wszyscy mamy go dość sporo, spędzając popołudnia w domach. Okazuje się jednak, że to też droga do osiągnięcia osobistego sukcesu i odnalezienia własnego „ja”. Nawet jeśli w grze jesteś szefem ekipy krwiożerczych orków.Może cię zainteresować: Mój mąż cały weekend grał i wszystko miał podane na tacy. Jego koledzy musieli zbierać "wife pointy" ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/5e6d18f8c64f8ec0b203fa0a5b562d73,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/5e6d18f8c64f8ec0b203fa0a5b562d73,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Warhammer i gry figurkowe. Ile kosztuje malowanie figurek?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/287985,gry-do-treningu-w-domu-top-najlepszych-sportowych-gier-vr</guid><link>https://dadhero.pl/287985,gry-do-treningu-w-domu-top-najlepszych-sportowych-gier-vr</link><pubDate>Mon, 08 Mar 2021 14:24:36 +0100</pubDate><title>Nie męcz się, zagraj. Najlepsze gry na VR, gdy chcesz się zabawić i solidnie potrenować</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/4ee2635d2e1edb4b8fd295d31217a5e7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ruszyłbyś się, ale ci się nie chce? Na szczęście świat gier jest na tyle bogaty, że oferuje trening bez wychodzenia na siłownię, kupowania metalowego sprzętu czy rękawic bokserskich. Możesz spuścić sobie łomot na różne sposoby. Wybraliśmy najlepsze gry VR-owe, które pozwolą ci trenować i dobrze się bawić.



 Świat gier VR obfituje w wideo, które pozwoli ci się porządnie spocić na treningu.
 Większość z tych gier operuje na pracy rękami, ale część z nich spuści łomot także dolnym partiom ciała.
 VR-owy trening będzie świetnym uzupełnieniem kardio w twoim planie.

Jeśli szukasz pretekstu do wydania tysiaka na okulary VR, ale żona nie klepnęła pomysłu o wspólnej rozrywce, bo dowiedziała się, że okulary nosi tylko jedna osoba na raz, tutaj przeczytasz kilka dodatkowych argumentów, których będziesz mógł użyć w kolejnej dyskusji na ten temat.

Koronawirus rozsiadł się wygodnie i od roku w mniejszym lub większym stopniu paraliżuje twoje codzienne życie. Na nieszczęście w ogóle nie paraliżuje skłonności do leżenia i podjadania na home office.Czytaj też: Dzieci nie marnują czasu, grając w gry. Za to ty marnujesz go, powtarzając, że wyrosną na dziwaków Od czasu do czasu pojawia się myśl, że mógłbyś ruszyć z kanapy, o ile znalazłby się sport dla człowieka o twoich zainteresowaniach. Z przykrością i radością zawiadamiamy, że jest taki sport.


Wymaga okularów VR, konsoli i trochę wolnej przestrzeni. Ta pomiędzy sofą a telewizorem w zupełności wystarczy.

Przedstawiamy najlepsze gry do spocenia się we własnych czterech ścianach. Nie potrzebujesz żadnych hantli ani gryfów. Przydadzą się wygodne portki, ale przecież dresy już właściwie masz na sobie.

Beat Saber

                    
                Solidna dawka pracy ramion. Wybierasz program, muzykę i jedziesz zbijać punkty. To głównie piosenka, którą wybierzesz, będzie wpływać na szybkość mijanych przedmiotów o zbicia. Możesz wybierać od zdrowych, lekko podkręcających materiałów do solidnej łupanki w rytm szybkich numerów.


Szybko się spocisz, bo oprócz machania mieczami, musisz kontrować core, robić spięcia w nogach i manewrować miednicą. Do wyboru proste cięcia, cięcia po skosie, szeroka praca ramion. Tę grę poczujesz w całym swoim ciele.

Synth Riders

                    
                
Lecimy! I my i przeszkody. Bazuje na tym samym koncepcie co Beat Saber. Podstawą jest rytmiczna muzyka, która napędza twój trening. Gra koncentruje się na tańcu freestyle, dzięki czemu możesz w swoim stylu pracować rękami i nogami. W międzyczasie fitness tracker będzie odliczał spalone przez ciebie kalorie.


To naprawdę męcząca gra. Nie tylko wzmocni całe twoje ciało, ale i przyłoży rękę do budowania wytrzymałości. Dobre w uzupełnieniu treningu siłowego, gdy nie bardzo lubisz kardio na świeżym powietrzu.
Ring Fit Adventure

                    
                Nie potrzebujesz okularów, a koło dostajesz w zestawie. Ring Fit Adventure na Nintendo Switch zabiera się w krainę fantasy, w której biegasz, skaczesz i nie ma przebacz. Musisz dać z siebie wszystko.

Zabawne fizyczne zajęcia nie tylko wciągają w swoją fabułę, ale zmuszają do porządnej pracy. W rogu ekranu pojawiają się ćwiczenia, które musisz wykonać, aby pokonać potwory - przysiady, brzuszki, boksy.


Creed: Rise to Glory

                    
                Wracamy do VR-u. Trenuje cię Sly Stallone, któremu musisz pokazać, na co cię stać. Chciałbyś zawieść Rocky'ego?

Trenujesz na manekinach, worku, a nawet tuszach mięsach. Nie obejdzie się też bez porządnego kardio. Bieżnia tylko czeka na sprawdzenie twojej wydolności oddechowej. Gdy jesteś gotowy, stajesz na ringu. A tam mierzysz się z legendami boksu.

Nie guzdraj się z wybieraniem gościa do bicia i ringu. Choć to może być jedyna możliwość w życiu, by wejść w ciało Rocky'ego Ballboa.


Fit XR

                    
                Ten sam pomysł, co w Synth Riders. Musisz mocno pracować rękami i na stopach, by zbijać przeszkody. Nowa wersja gry, która zaczęła swoje życie, jako BoxVR, podkręca tempo i ma bardziej zróżnicowaną zawartość od poprzednika. Nadal jednak clue jest takie samo - masz zostawić po sobie kałużę potu na podłodze.

Supernatural

                    
                Ten skurczybyk jest płatny, ale oferuje pełną obsługę trenerską i pilnowanie efektów. Dostajesz codzienne treningi, profesjonalnych trenerów i pełną funkcji aplikację.


Tym, co jest prześwietne w "Supernatural" to niesamowita grafika. Gra zdobywa szczyty rankingów dotyczących najlepszych gier treningowych. Zasłużenie. Dzięki motywującym gadkom z tła jesteś w stanie dać z siebie znacznie więcej, niż ci się wydaje.Może cię zainteresować: 7 gier wideo na weekend, które pomogą wam zachować formę podczas kwarantanny ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/4ee2635d2e1edb4b8fd295d31217a5e7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/4ee2635d2e1edb4b8fd295d31217a5e7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gry do treningu w domu. TOP najlepszych sportowych gier VR</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/287883,jak-gaming-uczy-ojcostwa-oto-najlepsi-ojcowie-w-grach-komputerowych</guid><link>https://dadhero.pl/287883,jak-gaming-uczy-ojcostwa-oto-najlepsi-ojcowie-w-grach-komputerowych</link><pubDate>Fri, 12 Feb 2021 14:36:53 +0100</pubDate><title>Czy &quot;grając w grę&quot; można uczyć się bycia tatą? Tak, pomogą wam te tytuły</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/0d4022de1c3bc08da7593a353ec768a7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Gracze już dawno temu dorośli. Nie jesteśmy nastolatkami, którzy spędzają całe dnie przed komputerami i marzą po nocach, aby skopać tyłek "wielkiemu złolowi". Jesteśmy coraz starsi, mamy dzieci, nie zawsze mamy czas na granie i chcemy grać w tytuły, które faktycznie do nas przemówią. Na szczęście tak jak zmieniliśmy się my, tak samo zmienił się rynek wydawniczy.



 Ojcowie w grach to coraz częściej poruszany temat.
 W ostatnich latach gry dorosły, podobnie jak ich odbiorcy.
 Twórcy gier nie boją się poruszać trudnych tematów, w tym również tematu ojcostwa.

Najlepsi ojcowie w świecie gamingu
W ostatnich latach coraz częściej gry nie próbują być jedynie rozrywką, w której strzelamy i biegamy bez sensu. Scenarzyści wchodzą na najwyższe poziomy umiejętności, aby pokazać nam historie, które do nas przemówią. I chociaż nadal czerpiemy radochę z przesadzonych broni i magicznych umiejętności, dobrze poprowadzona narracja bardziej nas jara niż cokolwiek innego.



                
                    
                    
                    
                    
                
                

Nie powinno więc nikogo dziwić, że tematyka ojcostwa w tytułach gier jest coraz popularniejsza. W końcu faceci tacy jak ja chcą poczuć coś więcej, odpalając kolejną grę. W ostatnich latach pojawiły się tytuły, które mówią o byciu ojcem w tak złożony i inteligentny sposób, że zasługują na określenie mianem prawdziwych dzieł sztuki.

Właśnie z tej okazji postanowiłem wybrać 6 tgier, które w doskonały sposób opowiadają historię ojcostwa.

Half Life

                    
                
Chociaż w produkcji Valve ciężko jest wybrać najlepszą postać to Eli Vance, ojciec Alyx i naukowiec Black Mesa, jest na pewno w ich czołówce. Chociaż Eli nie jest grywalną postacią, to bez niego gra nie była w połowie tak dobra. To on stara się wspierać Alyx w jej decyzjach i pomagać ją chronić w upadającym społeczeństwie. To on buduje dla swojej córki robotycznego psa, którego celem jest ochrona dziewczyny, gdy ojca nie ma przy niej.


I chociaż relacja ta buduje się tak naprawdę poza nami, widać jak na dłoni, że Eli kocha swoją córkę i zrobiłby wszystko, aby była szczęśliwa.

Life is Strange

                    
                
William Price jest w dużym stopniu niewiadomą, ale właśnie to powoduje, że staje się postacią wyjątkową. Niesamowicie napisany i świetnie zagrany wspaniale pokazuje, co znaczy być idealnym ojcem. Mało, która śmierć jakiejkolwiek postaci tak mocno dała mi się w kość.

Gdy William umiera, czujemy emocje, tragizm sytuacji i współczujemy naszej głównej bohaterce, jakbyśmy sami stracili kogoś nam bliskiego. Jego dobroczynność, chęć poświęcenia wszystkiego, aby zapewnić Max dobry dom, przemawia do wielu osób, którzy wspominają swoich ojców starających się naprawić otaczający nas świat. I ochronić w ten sposób swoje dzieci.


The Walking Dead sezon 1

                    
                Gdy studio Telltale Games jeszcze istniało, czekałem z wypiekami na twarzy na każdą kolejną ich produkcję. Było to następstwem genialnego "The Walking Dead”, w którym trafialiśmy do postapokaliptycznego świata, w którym musimy bronić się przed zombie. W produkcji wcielamy się w Lee, skazańca, który przez przypadek natrafia na małą dziewczynkę Clementine, która straciła swoich rodziców.

W grze od Telltale powoli poznajemy lepiej obie postaci, a relacja między nimi zaczyna przypominać relację ojca i córki. Dla tego faceta jest to być może ostatnia szansa na wypełnienie pustki, którą czuł przez lata. Dla dziewczynki to możliwość odzyskania rodziców, w formie tego początkowego dziwnego i obcego mężczyzny. "The Walking Dead” wzrusza, przeraża, ale zachwyca tym, jak przedstawiona jest ta magiczna więź między z początku obcymi ludźmi, którzy z czasem stają się najważniejszymi dla siebie osobami na świecie.


The Last of Us

                    
                
Dopiero co zapowiedziano, że HBO pracuje nad serialową wersją "TLOU”, a ja nadal, tyle lat po premierze, wzruszam się na myśl o jednym z najlepszych intro do gier w historii. W "TLOU” wcielamy się w Joela, starszego faceta, który stracił swoją córkę. Dostaje on za zadanie przetransportowanie nastoletniej Ellie, która może zadecydować o przyszłości ludzkości.

Ich relacja, podobnie jak w "The Walking Dead” rodzi się w przerażającym i smutnym świecie wypełnionym złością, nienawiścią i poczuciem niebezpieczeństwa. Jednak krok po kroku Joel zaczyna wychodzić ze skorupy, którą stworzył wokół siebie po stracie najbliższej mu osoby. A Ellie zaczyna zastępować mu córkę.


"TLOU” to historia o mordowaniu zombiaków, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Ale tak naprawdę to historia pogodzenia się ze stratą i otworzenia się na przyszłość z nadzieją, że nasze życie nigdy nie jest tak naprawdę skończone.

God of War

                    
                
"GoW” to jedna z niewielu gier na świecie, która jest stworzona w taki sposób, aby przypominać jedno ujęcie. Oznacza to, że w tytule nie ma niepotrzebnych cięć, jest jedynie spójna historia, która wbija w fotel i zachwyca. Główny bohater Kratos chce nauczyć swoje syna jak być bogiem. Jest twardy, nie przejmuje się uczuciami dziecka, bo wie, że otaczający go świat, też będzie miał to gdzieś.


Jednak jego syn, Atreus, pokazuje mu, że nie warto rezygnować z człowieczeństwa, a raczej powinno się je przyjąć z uśmiechem. Pogodzić się z błędami, przyjąć ryzyko zranienia i stać się bliskim osobom, na których nam zależy. Jest to historia podejmowania ryzyka i otwierania się na świat, tworzenia kochającej rodziny, której istnienie może zadziwiać.

The Red Dead Redemption

                    
                John Marston jest typem bohatera gier, które kochamy. Nie jest dobrym człowiekiem, ale wiedzie nim chęć zbudowania normalnego, szczęśliwego życia. Niestety jego przeszłość nie pozwala mu od siebie uciec i John traci swoją rodzinę, a jedyny sposób, aby ją odzyskać to współpraca z FBI.


W "Red Dead” łatwo zapomnieć o ojcowskiej roli Marstona. Jesteśmy skupieni na strzelaniu, kradzieży koni i napadach na pociągi. Jednak to, co kieruje Johnem to tęsknota za ciepłem i za miłością swojego życia. Ostatecznie chęć opieki nad ukochanymi doprowadza go do śmierci, ale dla niego to sposób na pokazanie, że od zawsze liczyli się tylko i oni.


                
                    
                    
                    
                    
                
                ]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/0d4022de1c3bc08da7593a353ec768a7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/0d4022de1c3bc08da7593a353ec768a7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gry dorastają razem z nami. Oto najlepsi ojcowie w gamingu, od których możemy się uczyć</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
