<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[dadHero.pl - TRENDY]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii TRENDY w dadHero.pl]]></description>
		<link>https://dadhero.pl/c/407,trendy</link>
				<generator>dadhero.pl</generator>
		<atom:link href="https://dadhero.pl/rss/kategoria,407,trendy" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/296218,frytki-na-kazda-okazje-szybka-i-smaczna-przekaska-dla-calej-rodziny</guid><link>https://dadhero.pl/296218,frytki-na-kazda-okazje-szybka-i-smaczna-przekaska-dla-calej-rodziny</link><pubDate>Fri, 13 Feb 2026 10:02:59 +0100</pubDate><title>Frytki na każdą okazję. Szybka i smaczna przekąska dla całej rodziny</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/dc711c8d98b7646f67d7ec1dfa634009,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zajadają się nimi smakosze z całego świata. Potrafią poratować, gdy w lodówce nie ma wielkiego wyboru, a innym razem stanowią część większych dań. Co by nie mówić, frytki są wyjątkowe i nie mają sobie równych. Wiedzą to zarówno tatusiowie, jak i mamy, którym przychodzą one na myśl, gdy pociechy proszą o ciepłą przekąskę.

Kogo by nie zapytać z różnych krajów o przykłady uniwersalnych dań, można się założyć, że na tej liście znalazłyby się frytki. Pokrojone w słupki i smażone na głębokim tłuszczu ziemniaki to klasyka, która łączy i narody – umiejące wyczyniać z nich kulinarne cuda – i pokolenie – w końcu uwielbiają je zarówno dzieci, jak i dorośli.
Frytkowa twórczość w kuchni
Dla rodziców, którzy stają przed wyzwaniem przygotowania szybkiej i smacznej przekąski dla całej rodziny, frytki to rzeczywiście bardzo kusząca opcja do wyboru. Oczywiście, umiar musi być zachowany zgodnie z powiedzeniem "co za dużo, to niezdrowo", ale trzeba przyznać, że entuzjazm domowników, zwłaszcza tych młodszych, okazywany na widok tego przysmaku jest niezastąpiony, ale też... inspirujący.
Co to znaczy? Cóż, osobiste doświadczenie i lektura pierwszych z brzegu poradników na temat gotowania podpowiadają, że frytki to znakomity materiał do eksperymentów kulinarnych na każdą okazję. Kto powiedział, że musi przypadać im wyłącznie rola "statysty" do obiadu? Albo "ostatniej deski ratunku", po którą sięga się, gdy brakuje pomysłu na to, co podać do jedzenia?
Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach ma się komfort skorzystania ze sprawdzonych "gotowców". Złociste i chrupiące frytki, przygotowane z najwyższej jakości ziemniaków, czekają na domorosłych kucharzy w sklepach, a takie np. frytki autorstwa marki Hortex można dostać w dwóch przepysznych wcieleniach tj. kształtach: prostym i karbowanym.
Zaoszczędzony na obieraniu i smażeniu czas aż prosi się wykorzystać na nieco bardziej twórczą pracę w kuchni z frytkami! Zwłaszcza z tak prostymi w składzie i wygodnymi w przygotowaniu jak te zawierające esencję ziemniaczanego smaku, zamkniętą w opakowaniach z logo Hortex. Jak podłużne czy faliste paski – chrupkie z zewnątrz, a miękkie w środku – można kreatywnie podać do rodzinnego stołu?
Frytki w obiadowej roli głównej
Zarówno wizyty w barach szybkiej obsługi, jak i imprezowe wydarzenia w czterech ścianach przyzwyczaiły wielu frytkomaniaków do myśli, że ich ulubiony przysmak to jeden z elementów obiadu. Dodatek, może i bardzo ważny czy pożądany, ale jednak dopełnienie całości. W restauracji sprzedawca pyta: "Czy życzy sobie Pan coś jeszcze do zestawu?". Pada odpowiedź: "Może, poproszę frytki". A w domu? Ot, taki dialog: "Co do tej ryby?". "Weźmy frytki i po sprawie".
Choć nie ma oczywiście nic złego w takim postrzeganiu frytek, to warto pamiętać o tym, że to one mogą być daniem głównym – stanowić clou obiadu, grać pierwsze skrzypce na talerzu, otaczać się własnymi dodatkami. Niech dzięki odwróceniu ról zajmą miejsce w centrum kompozycji złożonych z mięsnych czy warzywnych specjałów.
Frytki z pieczonymi warzywami: papryką i cukinią? Dlaczego nie! A może niech towarzyszy im podsmażana cebula? Też dobra koncepcja. Kolejny dodatek to np. sałatka coleslaw w pikantnym wydaniu. Starty ser cheddar i chrupiący boczek również jawi się jako godna oprawa dla "złocistej bazy". Tak samo jak mięso wołowe z fasolą w stylu meksykańskim. Możliwości kombinacji jest naprawdę sporo!
Kolorowe przekąski dla dzieci
Choć frytki mieszczą się w wielu obiadowych ramach, to nie ma co ukrywać, że prawdziwa z nich gwiazda solo. To znaczy – królują, i na stołach, i w powszechnej świadomości, jako samodzielna przekąska, której smak można co najwyżej "podkręcić", dodając przy tym kolorytu. W jaki sposób? Oczywiście najbliższe wsparcie przychodzi ze strony sosów.
Dzieciaki wręcz przepadają za taką kolorową ucztą (zresztą, to żaden sekret – dorośli również). Pierwsze, co nasuwa się na myśl, to ketchup, majonez czy musztarda, ale przecież frytki nie są "skazane" tylko na towarzystwo tych najpopularniejszych pod każdą szerokością geograficzną sosów. Równie dobrze pasują do nich dipy serowe i jogurtowe.
Sosy: tradycyjny tatarski, słodko-kwaśny mango, guacamole, tzatziki, jalapeno, chili con carne, hummus. Do wyboru, do koloru, ale uwaga – niektóre z nich są pikantne, więc ostrożnie z komponowaniem frytkowego menu dla najmłodszych! Podgrzaną w piekarniku czy frytkownicy ziemniaczaną przekąskę można też doprawić przyprawą do kurczaka czy świeżymi ziołami.
Weekend z frytkami – zabawa w kuchni
Niezależnie, w jakiej roli obsadzi się frytki na stole, propozycja ich podania w takiej czy innej postaci ucieszy na pewno dzieci. W weekendy, gdy rodziny mają więcej czasu dla siebie, można zresztą zaprosić pociechy do wspólnego przygotowania tego ciepłego i rozpływającego się w ustach przysmaku. Z tej zabawy w kuchni wyjdzie nie tylko coś pysznego, ale także integrującego!
Oprócz zaproponowanych już dań i przekąsek można pokombinować jeszcze z formą np. potraktować  frytki jako część nadzienia do wrapów czy tortilli. Albo ułożyć je obok równie smakowitych miniburgerów. Kreatywne podanie na talerzu może też polegać zaserwowaniu ich w miseczkach, minikoszyczkach czy papierowych różkach.
Z gotowymi frytkami takimi jak Hortex szybkie przygotowanie i kreatywne podanie, czy to rodzinnego obiadu w zwykłe dni, czy to kolorowych przekąsek na weekendowe chwile z dziećmi, będzie o wiele prostsze i przyjemniejsze. Wysoka jakość sygnowana zaufaną marką będzie z pewnością dodatkową zachętą. Udanych eksperymentów z frytkami i uczty na całego!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/dc711c8d98b7646f67d7ec1dfa634009,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/dc711c8d98b7646f67d7ec1dfa634009,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Co by nie mówić, frytki są wyjątkowe i nie mają sobie równych. Wiedzą to tatusiowie, którym przychodzą one na myśl, gdy pociechy proszą o ciepłą przekąskę.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/296215,suplementacja-w-biurze-i-na-silowni-top-3-produkty-dla-zabieganych-ktorzy-chca-wrocic-do-formy</guid><link>https://dadhero.pl/296215,suplementacja-w-biurze-i-na-silowni-top-3-produkty-dla-zabieganych-ktorzy-chca-wrocic-do-formy</link><pubDate>Thu, 29 Jan 2026 15:03:58 +0100</pubDate><title>Suplementacja w biurze i na siłowni. TOP 3 produkty dla zabieganych, którzy chcą wrócić do formy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/e09166195e29b04ee624230dfd30f324,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Długie godziny spędzane w pozycji siedzącej przed monitorem komputera, stres związany z terminami oraz brak czasu na przygotowanie zbilansowanych posiłków to codzienność wielu pracowników biurowych. Jednocześnie rośnie świadomość dotycząca konieczności dbania o kondycję fizyczną i sylwetkę. Powrót do formy po dłuższej przerwie lub łączenie intensywnej pracy umysłowej z treningami wymaga jednak strategicznego podejścia. Kluczem do sukcesu jest nie tylko odpowiedni plan treningowy, ale także właściwe odżywienie organizmu.

Wyzwania stojące przed „biurowym sportowcem"
Praca biurowa, choć nie wymaga dużego wysiłku fizycznego, jest niezwykle obciążająca dla organizmu. Długotrwałe siedzenie spowalnia metabolizm, osłabia mięśnie posturalne i często prowadzi do sztywności stawów. Dodatkowo, zmęczenie psychiczne po ośmiu godzinach pracy często mylone jest ze zmęczeniem fizycznym, co skutecznie zniechęca do wizyty w klubie fitness. Osoby zabiegane często borykają się również z nieregularnym odżywianiem, co utrudnia dostarczenie odpowiedniej ilości makroskładników niezbędnych do regeneracji.
Aby skutecznie wrócić do formy, należy zadbać o fundamenty: sen, nawodnienie oraz dietę. W momentach, gdy naturalne pożywienie nie wystarcza lub brakuje czasu na jego przygotowanie, z pomocą przychodzą odpowiednio dobrane produkty wspierające dietę. Ich celem jest uzupełnienie niedoborów, przyspieszenie regeneracji oraz dostarczenie energii niezbędnej do wykonania efektywnego treningu.
Fundamenty regeneracji: rola białka i aminokwasów
Mięśnie do wzrostu i naprawy mikrouszkodzeń powstałych podczas ćwiczeń potrzebują budulca. Dla osób aktywnych fizycznie zapotrzebowanie na proteiny wzrasta. W przypadku osób pracujących w biurze, które często jedzą w pośpiechu, dostarczenie pełnowartościowego białka w każdym posiłku bywa trudne. Tutaj ważną rolę odgrywają cegiełki budulcowe białek.
Dla osób, które chcą zabezpieczyć swoje mięśnie przed katabolizmem (rozpadem) wynikającym z intensywnych ćwiczeń lub długich przerw między posiłkami, wartościowym wsparciem są aminokwasy – suplementy. Szczególne znaczenie mają tutaj aminokwasy rozgałęzione (BCAA) oraz niezbędne aminokwasy egzogenne (EAA). Organizm nie jest w stanie wytworzyć ich samodzielnie, dlatego muszą być dostarczane z zewnątrz. Ich stosowanie w okolicy treningowej może pomóc w zmniejszeniu uczucia zmęczenia mięśniowego oraz przyspieszeniu procesów naprawczych, co jest kluczowe, gdy chcemy zachować siły na kolejny dzień pracy i treningu.
Energia do działania po ciężkim dniu
Po wyjściu z biura poziom motywacji często spada, a umysł domaga się odpoczynku. Jednak to właśnie ruch jest najlepszym sposobem na dotlenienie organizmu i „zresetowanie” głowy po pracy umysłowej. Aby przełamać niemoc i wykonać trening na odpowiednich obrotach, warto rozważyć wsparcie, które pobudzi układ nerwowy i przygotuje ciało do wysiłku.
W takich sytuacjach sprawdzić może się dobrej jakości przedtreningówka. Jest to substancja  wieloskładnikowa, którego celem jest nie tylko doraźne pobudzenie, ale także zwiększenie wytrzymałości mięśniowej i poprawa skupienia (tzw. focus). Składniki takie jak kofeina, beta-alanina czy cytrulina działają synergistycznie, pozwalając na wykonanie dłuższego i bardziej intensywnego treningu, nawet w dniach gorszego samopoczucia. Należy jednak pamiętać, by dobierać produkty dostosowane do swojej tolerancji na stymulanty, zwłaszcza jeśli trenujemy w późnych godzinach wieczornych, aby nie zaburzyć rytmu snu.
TOP 3 produkty dla zabieganych
Dla kogoś, kto dzieli czas między biuro, dom a siłownię, liczy się prostota, skuteczność i wygoda. Poniżej zestawienie trzech produktów, które stanowią solidną bazę dla wracających do formy.
Jak mądrze łączyć pracę z treningiem?
Wracając do formy, należy pamiętać o stopniowaniu obciążeń. Organizm zmęczony stresem zawodowym jest bardziej podatny na kontuzje, dlatego rozgrzewka i technika ćwiczeń powinny być priorytetem.
Przygotowanie lunchboxów dzień wcześniej pozwala uniknąć jedzenia przypadkowych, niskowartościowych przekąsek z automatów. Produkty takie jak omówione wyżej odżywki czy aminokwasy powinny być traktowane jako uzupełnienie zbilansowanej diety, a nie jej podstawa. Stosując preparaty przedtreningowe, należy obserwować reakcję organizmu i unikać ich nadużywania, aby nie doprowadzić do przemęczenia ośrodkowego układu nerwowego.
Posiadanie torby treningowej w samochodzie, zaplanowane posiłki i podstawowy zestaw suplementów w biurku mogą znacząco ułatwić utrzymanie reżimu treningowego. Konsekwencja w działaniu, wsparta odpowiednią regeneracją, szybko przyniesie efekty w postaci lepszego samopoczucia, większej energii w pracy i poprawy sylwetki.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/e09166195e29b04ee624230dfd30f324,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/e09166195e29b04ee624230dfd30f324,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/296117,faceci-oszaleli-na-punkcie-nowego-trendu-nie-zgadniesz-co-sobie-obcinaja</guid><link>https://dadhero.pl/296117,faceci-oszaleli-na-punkcie-nowego-trendu-nie-zgadniesz-co-sobie-obcinaja</link><pubDate>Wed, 16 Jul 2025 10:18:31 +0200</pubDate><title>Faceci oszaleli na punkcie nowego trendu. Nie zgadniesz, co sobie obcinają</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/5408a39ee290ff0e2552c940b866a201,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Co zrobić, żeby wyglądać bardziej męsko? Można przypakować na siłowni albo zapuścić brodę na wikinga czy nosić stylówki a la Bond. Niektórym facetom to jednak nie wystarczy. Dlatego żeby dodać sobie męskiego looku, chwytają za trymer lub nożyczki i obcinają sobie… rzęsy.

Nie tylko dzieci ulegają trendom podpatrzonym na TikToku czy innych portalach społecznościowych. Podatni na takie sezonowe mody są też dorośli faceci. Najnowsza jest zaskakująca. Polega bowiem na przycinaniu bądź wręcz całkowitym usuwaniu rzęs. A wszystko po to, by wyglądać bardziej męsko.
Nowy trend dla prawdziwych mężczyzn. Ryzykowny to mało powiedziane
Dlaczego padło akurat na te drobne włoski na powiekach? To proste. Rzęsy to dla facetów jeden z atrybutów kobiecości. Długie, subtelnie podkręcone i muśnięte mascarą kojarzą się z sek*apilem. Twórcy nowego trendu kierowali się zasadą przeciwieństw. Uznali, że skoro długie rzęsy są bardzo kobiece, to bardzo męskie będą rzęsy przycięte. Lub brak rzęs.

W Polsce ta metoda na "męski look" jeszcze się nie przyjęła, ale w Stanach Zjednoczonych jest popularna. Na tyle, że zaczęła niepokoić okulistów. Ci ostrzegają, że to przycinanie rzęs, zwłaszcza samodzielne, może się skończyć nieszczęściem.
"Nie należy zbliżać do oka ostrych przedmiotów, takich jak nożyczki. To niebezpieczne, bo bardzo łatwo uszkodzić delikatną powierzchnię oka czy rogówkę" – powiedziała okulistka dr Ashley Hayden w rozmowie z portalem Huffpost. 

Ale nawet jeśli zabieg się uda, to jest sporo skutków ubocznych braku rzęs. Okuliści przypominają, że te niepozorne włoski mają ważne funkcje – m.in. chronią oko przed kurzem i promieniowaniem słonecznym. Krótko mówiąc, są potrzebne.
Wszystkim tym, którzy zamierzają sięgnąć po tę nową metodę „wzmacniania męskości”, okuliści radzą – zastanówcie się pięć razy, zanim to zrobicie. Trudno się z nimi nie zgodzić.
Źródło: huffpost.com

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/5408a39ee290ff0e2552c940b866a201,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/5408a39ee290ff0e2552c940b866a201,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zamienianie masy w rzeźbę nie jest już wystarczającym sposobem na to, by wyglądać męsko.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295397,toyota-yaris-cross-jak-dostosowac-suv-a-do-swojego-stylu-zycia</guid><link>https://dadhero.pl/295397,toyota-yaris-cross-jak-dostosowac-suv-a-do-swojego-stylu-zycia</link><pubDate>Wed, 19 Mar 2025 12:22:59 +0100</pubDate><title>Toyota Yaris Cross - jak dostosować SUV-a do swojego stylu życia?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/c15ad93287d7af05879c676d36e83408,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Samochody takie, jak Toyota Yaris Cross odpowiadają na pytanie „skąd bierze się moda na SUV-y?”. Kompaktowy crossover jest jak triathlonista, wszechstronnie rozwinięty w wielu kierunkach. B-SUV Toyoty sprawdza się tak samo dobrze w miejskim zgiełku, jak i na rodzinnych wyprawach w nieznane. Nowe technologie w układzie napędowym dają popis w zatłoczonych arteriach jak i z dala od asfaltu. Szerokie możliwości personalizacji pozwalają z kolei dostosować auto do własnych potrzeb. Co sprawia, że Toyota Yaris Cross Hybrid jest tak uniwersalna?

Toyota Yaris Cross - kompaktowy SUV na każdą okazję
Nadwozie mierzące niespełna 4,2 m bazuje na platformie TNGA. Płyta podłogowa wykorzystuje rozwiązania znane z innych bestsellerowych modeli Toyoty. Geny Corolli, Yarisa czy RAV4 dają tu o sobie znać - przestronne wnętrze, znakomite prowadzenie mimo podwyższonego prześwitu czy bezpieczeństwo rodem z wyższej klasy, to niezmiennie znaki rozpoznawcze kompaktowej Toyoty.
Komplet zalet Yarisa Cross sprawia, że jest on dopasowany do aktywnego stylu życia. Każdy znajdzie w nim jednak pożądane walory - miłośnicy dalekich podróży skorzystają z pokaźnej przestrzeni bagażowej. Fani nowych technologii z uznaniem przyjmą obecność bezprzewodowej obsługi Apple CarPlay czy nawigację, która wykorzystuje połączenie z chmurą. Rodzinom spodoba się z kolei liczba schowków i uchwytów na kubki.
Toyota Yaris Cross to tak naprawdę „Yaris SUV”. Wynika z tego wiele zalet, a DNA sprawdzonego, pewnego i miejskiego samochodu wciąż jest tu obecne i daje o sobie znać zwinnością, zwrotnością i przystępną ceną.
Dowiedz się więcej >>> https://www.toyota.pl/nowe-samochody/yaris-cross 
Funkcjonalne wnętrze: komfort i przestrzeń w harmonii - dopasuj je do siebie
W porównaniu ze „zwykłym” Yarisem, wersja Cross proponuje wyższy poziom komfortu. Po części jest to zasługa powiększonej przestrzeni. Różnicę odczują szczególnie wysocy pasażerowie - miejsca nad głowami jest tu mnóstwo, a wsiadanie, wysiadanie czy montaż fotelika, przychodzą z łatwością. Przestrzeń bagażowa o pojemności 397 litrów wystarczy, by spakować całą rodzinę na wyjazd. Organizacja przestrzeni staje się łatwiejsza dzięki podwójnej podłodze i dzielonej tylnej kanapie. 
Po złożeniu siedzeń, możemy uzyskać nawet 1097 l dostępnej objętości, a podłoga jest płaska i umożliwia załadunek długich przedmiotów. Dostęp do kufra jest prosty nawet wtedy, gdy masz ręce pełne zakupów - elektrycznie unoszona i zamykana klapa bagażnika to w tym segmencie prawdziwa rzadkość.
Dla wielu kierowców, komfort jazdy jest nierozerwalnie związany z wyciszeniem kabiny. Wnętrze crossovera zostało dopracowane także pod tym względem, a dodatkowe wygłuszenie, które pojawiło się po niedawnym liftingu sprawia, że na autostradzie podróżuje się przyjemniej. Materiały użyte do wykończenia kokpitu zostały zmontowane starannie, a miękkie tworzywa deski rozdzielczej podkreślają jakość, która panuje we wnętrzu.
Kluczowe pozostają jednak aspekty praktyczne. Toyota Yaris Cross proponuje gniazda USB, uchwyty na kubki w pierwszym i drugim rzędzie siedzeń, a także liczne schowki, dzięki którym łatwiej zapanować nad bałaganem. Na tunelu środkowym znalazło się także miejsce na bezprzewodową ładowarkę do smartfona, dostępną od wersji wyposażenia Comfort.
Technologie Toyoty Yaris Cross - dla wygody i bezpieczeństwa
Nowoczesnych technologii jest jednak znacznie więcej. Od systemów wsparcia kierowcy, aż po multimedialne nowinki urozmaicające podróż, Toyota Yaris Cross kryje mnóstwo nowoczesnych elementów wyposażenia. Wiele z nich jest dostępnych już w bazowej wersji Active.
Odmiana wyposażenia, która otwiera ofertę, w standardzie ma bowiem m.in. adaptacyjny tempomat, kamerę cofania czy układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z systemem wykrywania pieszych i rowerzystów. Systemów z palety Toyota T-Mate jest znacznie więcej - to m.in. asystent utrzymania pasa ruchu (LTA), system wykrywania zmęczenia kierowcy (SWS), układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA), a także system automatycznego powiadamiania ratunkowego (eCall). Wszystkie te dodatki są dostępne bez dopłaty, już w bazowej wersji. 
Standardem jest także system multimedialny z bezprzewodową obsługą Apple CarPlay i Android Auto. W wersjach Active i Comfort ekran dotykowy ma 9 cali, a w bogatszych odmianach - 10,5 cala i rozdzielczość HD. Standardem w Toyocie Yaris Cross GR SPORT i Executive są również cyfrowe zegary z 12,3-calowym wyświetlaczem. Na liście opcji znalazł się z kolei system audio klasy premium. Nagłośnienie JBL zmienia wnętrze crossovera w prawdziwą salę koncertową. Parametry są imponujące, a rozmieszczenie poszczególnych głośników zostało opracowane przez ekspertów. 
Yaris Cross proponuje nawet osobny zestaw udogodnień ułatwiających parkowanie. W standardowym wyposażeniu każdej wersji znalazła się kamera cofania. Opcjonalnie, dostępne są przednie i tylne czujniki parkowania, a także zaawansowany asystent parkowania Toyota Teammate Advanced Park, który wyręczy nas w manewrach parkowania równoległego i prostopadłego.
Personalizacja: dopasuj Toyotę Yaris Cross do swoich potrzeb
Toyota Yaris Cross oferuje szerokie możliwości konfiguracji i choć jest to sprzedażowy hit, spotkanie drugiego, identycznego crossovera na ulicy jest mało prawdopodobne. Aż 5 wersji wyposażenia (w tym sportowo stylizowana Yaris Cross GR SPORT), 15 wariantów kolorystycznych, wzory felg i tapicerek zależne od wybranego poziomu wyposażenia - możliwych kombinacji jest mnóstwo. W gamie znajdą się opcje zarówno dla fanów stonowanych odcieni (Eclipse Black, Shimmering Silver czy Royal Grey), jak i bardziej żywych barw (Imperial Red, Juniper Blue). Lakier dostępny w Yaris Cross GR SPORT to szczególnie modny i efektowny kolor. Wizerunku dopełniają 18-calowe felgi dostępne w trzech topowych wersjach modelu.
Różne odcienie może przybierać również wnętrze Yarisa Cross. Japoński crossover standardowo wyjeżdża z fabryki z ciemną tapicerką materiałową z delikatnym wzorem. Opcjonalnie, możemy wybrać wersję z obszyciami wykorzystującymi skórzane wstawki, tapicerkę z ekologicznego zamszu Ultrasuede w wersji GR SPORT.
Wisienką na torcie są oryginalne akcesoria, którymi można jeszcze bardziej spersonalizować samochód. Przykładem są dodatkowe stopnie boczne lub pakiet chrom zawierający elegancko wykończone listwy na drzwiach, a także chromowaną listwę pokrywy bagażnika. Z salonu można również wyjechać Yarisem Cross gotowym na przygodę. Bagażniki dachowe czy uchwyty na rowery również są dostępne w katalogach akcesoriów dostępnych u dealerów.
Napęd hybrydowy: ekologiczność i oszczędność w jednym
Hybryda pod maską to jeden z głównych argumentów, które przemawiają za wyborem tego crossovera. Toyota Yaris Cross Hybrid wykorzystuje niezawodne, trwałe i sprawdzone podzespoły i napędzana jest wyjątkowo oszczędnym układem 1.5 Hybrid Dynamic Force, dostępnym w dwóch wariantach mocy. Niskie zużycie paliwa oznacza niski poziom emisji CO2, a ograniczenie emisji szkodliwych związków pomaga dbać o jakość powietrza, którym oddychają mieszkańcy miasta. Jak to działa i skąd biorą się wspomniane oszczędności?
Sercem hybrydowego układu jest wolnossący, benzynowy silnik 1.5. Jednostka pracująca w oszczędnym cyklu Atkinsona napędza koła wtedy, gdy jedziemy z większą prędkością lub przyspieszamy. W pozostałych warunkach, główną rolę pełni jednostka elektryczna na przedniej osi lub dwa silniki elektryczne na przedniej i tylnej osi. Hybryda jest bowiem dostępna nie tylko w dwóch wariantach mocy (116 KM i 130 KM), ale i w wersji z napędem AWD-i.
Energia odzyskiwana podczas hamowania służy do ponownego napędzania samochodu. W tym celu, jest ona magazynowana w akumulatorze. Dzięki takiemu układowi, Toyota Yaris Cross zużywa zaledwie 4,4 l/100 km. W miejskich warunkach, spalanie może być jeszcze niższe. Układ Hybrid Dynamic Force jest przy tym żwawy, reakcja na gaz trwa ułamki sekund, a elastyczność nie pozostawia wiele do życzenia. Praca zelektryfikowanego tandemu jest cicha, a podczas jazdy po mieście, samochód przez 3/4 czasu porusza się w bezemisyjnym trybie EV.
Dla kierowcy kluczowa korzyść jest oczywista - zdecydowanie tańsza jazda. W porównaniu z samochodem napędzanym konwencjonalnym silnikiem, koszt przejechania 100 km jest o około 1/3 niższy. Nie tylko wydatki na paliwo są jednak mniejsze. Toyota Yaris Cross Hybrid hamuje rekuperacyjne i odzyskuje energię za pomocą silnika elektrycznego. Dzięki temu, wolniej zużywają się również klocki i tarcze hamulcowe, dzięki czemu rutynowe serwisy są nieco mniej kosztowne. Gdy dodamy do tego legendarną już wręcz niezawodność hybryd Toyoty, otrzymujemy jedyny możliwy wynik - pewny i niedrogi w eksploatacji samochód na lata.
Toyota Yaris Cross w mieście w podróży - zwinność i styl w ruchu miejskim
Jeden z najmniejszych crossoverów w gamie Toyoty doskonale opanował sztukę dopasowywania się do stylu życia właściciela. Yaris Cross znakomicie prezentuje się „na bulwarach” jak i w terenowej scenerii. Do twarzy mu z rowerami na dachu, ale i w sportowych szatach wersji Yaris Cross GR SPORT zadaje szyku na drodze. Za zgrabnym stylem idą również konkretne rozwiązania - kamera cofania, systemy pomagające unikać kolizji czy nawet zaawansowany asystent parkowania. 
Z dala od asfaltu nieocenionym dodatkiem będzie AWD-i czyli innowacyjny napęd na 4 koła, a na autostradzie swój popis da oszczędna jednostka benzynowa, która szybko obali mit o paliwożerności hybryd podczas jazdy w trasie. Cechą, która spaja wszystkie twarze Yarisa Cross jest niezrównane bezpieczeństwo czynne oraz bierne. Trwała i niebywale sztywna konstrukcja nadwozia wynikająca z zastosowania architektury TNGA poprawia komfort oraz precyzję jazdy, a w chwili wypadku pozwala lepiej chronić kierowcę i pasażerów przed obrażeniami. 
Wszechstronność godna pozazdroszczenia szybko wywindowała kompaktową Toyotę na szczyt listy przebojów. Parę lat po premierze Yaris Cross wciąż jest jednym z najchętniej kupowanych modeli japońskiej marki. Po niedawnym liftingu bez wątpienia jest to jeszcze lepszy crossover.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/c15ad93287d7af05879c676d36e83408,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/c15ad93287d7af05879c676d36e83408,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295220,idealne-dania-na-chlodniejsze-dni-warzywa-na-patelnie-hortex</guid><link>https://dadhero.pl/295220,idealne-dania-na-chlodniejsze-dni-warzywa-na-patelnie-hortex</link><pubDate>Fri, 07 Mar 2025 08:57:55 +0100</pubDate><title>Zawsze są nieocenione. Sprawdzą się jako wartościowy posiłek, ale też dodatek do każdego obiadu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/9ae2a2b920f06968a1e18367890451fa,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W chłodniejsze dni nawet wiosna nas nie rozpieszcza. Dlatego po powrocie do domu z pracy, szkoły czy spaceru powinniśmy zadbać o zjedzenie jakiegoś nie tylko ciepłego, ale także zdrowego posiłku, zwłaszcza bogatego w witaminy, składniki wzmacniające odporność. Czyli bez warzyw się nie obejdzie!

Dietetycy polecają na chłodniejsze dni szczególnie warzywa cebulowe (np. czosnek, cebula), korzeniowe (np. marchew, pietruszka, por), kapustne (np. brokuły) i strączkowe (np. groch). Jeśli zależy nam na łatwym (wręcz na wyciągnięcie ręki) dostępie do ich bogatego repertuaru, dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w mrożone mieszanki warzywne.
W przygotowaniu szybkiego i zdrowego posiłku niezwykle pomocne będą warzywa na patelnię Hortex. Ceniona polska marka spożywcza przygotowała 10 wariantów mieszanek, które różnią między sobą się nie tylko zawartością kolorowych składników, ale także doborem przypraw. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Podstawowy wariant zawiera ziemniaki, brokuły, fasolkę szparagową zieloną, paprykę czerwoną, kukurydzę, cebulę i marchewkę. "Warzywa na Patelnię Polskie" bazuje na takich warzywach jak: ziemniaki, brokuły, marchew, fasolka szparagowa, cebula oraz pieczarki. Natomiast propozycja "Po wiejsku" składa się zaś z pieczarek, podgrzybków, ziemniaków, marchwi, cebuli i grochu.
Warzywa na Patelnię możemy również zakupić w wariancie z przyprawą włoską, orientalną, z ziołami i papryką, z suszonymi pomidorami, z bazylią i tymiankiem, z koperkiem lub ze szpinakiem. Wszystkie z nich zawierają saszetkę z unikalną kompozycją przypraw. To, co je też łączy, to prosty sposób przygotowania warzyw i dodatków. Nie trzeba czekać, aż się rozmrożą – wystarczy 10 minut na patelni i gotowe!
Każda z tych mieszanek warzywnych może stać się wartościowym posiłkiem, który samodzielnie zaspokoi nasz głód i zapotrzebowanie na niezbędne składniki odżywcze. To jednak nie zmienia faktu, że bardzo dobrze sprawdzą się również w roli pomocniczej, chociażby jako smaczny dodatek do każdego obiadu.  
Warzywa na patelnię Hortex warto połączyć z różnego rodzaju makaronami, tworząc pyszną i zdrową kompozycję. A może mamy ochotę na coś bardziej płynnego? Jeśli tak, to mrożone mieszanki warzywne możemy wykorzystać jako idealną bazą wsadową do zup na czele z klasyczną zupą jarzynową, ale nie tylko, bo w kulinarną grę wchodzą również np. zupa pieczarkowa, wegetariański rosół czy różnego rodzaju zupy kremowe.
Kolejne pomysły? Do hortexowych warzyw na patelnię można dodać jajko. Można też zetrzeć do nich żółty ser i pomyśleć nad przyrządzeniem smakowitych zapiekanek. Doskonale nadają się także do zrobienia wytrawnej tarty, czyli wywodzącego się z kuchni francuskiej wypieku na kruchym cieście z nadzieniem właśnie warzywnym.
Jeszcze inny smakowity i wartościowy odżywczo duet powstanie, gdy te mieszanki warzywne skrzyżujemy z tofu, serem roślinnym z mleka sojowego. A w najprostszym scenariuszu zawsze możemy dokupić pierś z kurczaka albo wyciągnąć pozostawione w lodówce mięso, aby przygotować bardzo dobre i szybkie danie jednogarnkowe.
Jak się okazuje, mrożone Warzywa na patelnię, w których produkcji wysmakował się Hortex, to przede wszystkim uniwersalny produkt – zarówno pyszne warzywne danie samo w sobie, jak i doskonałe źródło wielu smakowitych inspiracji kulinarnych. Nic, tylko eksperymentować i zajadać się nimi ze smakiem.
Zdecydowanie mieszanki warzywne do błyskawicznego podgrzania na patelni są tym, co warto mieć zawsze w kuchni – w domowym zamrażalniku – a więc nie tylko na wypadek sytuacji kryzysowych, np. nadmiaru obowiązków lub zmęczenia. Tę radę dobrze jest wziąć sobie do serca, zwłaszcza kiedy za oknem panuje niższa temperatura.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/9ae2a2b920f06968a1e18367890451fa,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/9ae2a2b920f06968a1e18367890451fa,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">W przygotowaniu szybkiego i zdrowego posiłku w chłodniejsze dni niezwykle pomocne będą warzywa na patelnię Hortex. Ceniona polska marka spożywcza przygotowała 10 wariantów mieszanek.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295262,radosc-i-rehabilitacja-jak-dogoterapia-pomaga-tysiacom-pacjentow</guid><link>https://dadhero.pl/295262,radosc-i-rehabilitacja-jak-dogoterapia-pomaga-tysiacom-pacjentow</link><pubDate>Thu, 27 Feb 2025 16:23:23 +0100</pubDate><title>Ogólnopolski program dogoterapii pomógł już ponad 30 000 osób - moc merdającego ogona</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/bde3abcaef36a0626d8c5fc7e69c13ad,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kontakt człowieka ze zwierzętami niesie ze sobą wiele korzyści – wspomaga procesy leczenia, ułatwia radzenie sobie ze stresem, bólem i znacznie poprawia nasze samopoczucie. Podobne działanie ma śmiech, który dotlenia, odpręża, wspomaga wydzielanie endorfin, umożliwia odreagowanie trudnych emocji i dzięki temu pomaga w powrocie do zdrowia.

Połączenie tych dwóch elementów stoi za sukcesem ogólnopolskiego programu dogoterapii prowadzonego przez Mars Polska i Fundację Dr Clown, który pomógł już ponad 30 tysiącom małych pacjentów ze szpitali dziecięcych i seniorów z Domów Opieki Społecznej. Tylko w 2024 roku z dobroczynnej interakcji z psem i terapeutą skorzystało blisko 9 tysięcy beneficjentów w 27 szpitalach i 15 DPS-ach.
Moc merdającego ogona
Zwierzęta, co potwierdzają badania naukowe, mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Kontakt z psem wywołuje radość i buduje pozytywne emocje, ponieważ czworonożny przyjaciel ofiaruje bezwarunkową miłość i akceptację, poczucie bezpieczeństwa i szczęścia, co jest ogromnym motywatorem dla dzieci i dorosłych. Przebywając z psem pacjenci odbierają jego pozytywną energię, otwierają się, nabierają odwagi do pokonywania trudności, z większym zapałem podchodzą do ćwiczeń terapeutycznych. Dlatego dogoterapia, czyli terapia z udziałem odpowiednio przeszkolonego czworonoga, pod czujnym okiem jego opiekuna-dogoterapeuty, to przyjemne, a zarazem niezwykle skuteczne wsparcie procesu leczenia i fizjoterapii. Pomaga pacjentom w sytuacji choroby, motywuje ich do wysiłku potrzebnego w rehabilitacji, oraz aktywizuje seniorów. Mars Polska z Fundacją Dr Clown od ośmiu lat organizują ogólnopolski program dogoterapii w polskich szpitalach dziecięcych i domach pomocy społecznej, dzięki któremu coraz więcej osób może skorzystać z dobroczynnej interakcji człowiek – zwierzę.
Największy w Polsce pogram dogoterapii w szpitalach dziecięcych i Domach Pomocy Społecznej 
W 2017 roku Mars Polska wspólnie z Fundacją Dr Clown zainicjował ogólnopolski program dogoterapii połączonej z ,,terapią śmiechem” dla dzieci i młodzieży w szpitalach. Od 2021 roku objął on także seniorów w Domach Pomocy Społecznej, a w 2023 został rozszerzony na odziały rehabilitacji w szpitalach dziecięcych. Program dynamicznie się rozwija i daje wymierne efekty. Tylko w 2024 roku z zajęć z udziałem certyfikowanych dogoterapeutów i wyszkolonych psów skorzystało 8957 osób – 8309 małych pacjentów w 27 szpitalach dziecięcych i 648 seniorów w 15 Domach Pomocy Społecznej. To blisko 13% wzrost w porównaniu do 2023 roku. W ciągu 8 lat ta wyjątkowa moc merdającego ogona wsparła 30 286 osób. Obecnie jest to największy projekt dogoterapii w Polsce, działający dzięki współpracy organizacji pozarządowej oraz biznesu. 
–  Więź człowieka i zwierzęcia pozytywnie wpływa na wiele aspektów naszego życia i niesie ze sobą wiele korzyści dla obu stron. Gdy 8 lat temu spotkaliśmy się z Fundację Dr Clown i wspólnie planowaliśmy program dogoterapii wsparty terapią śmiechem, marzyliśmy, że będzie to projekt, który przyniesie wiele dobra i z czasem będziemy mogli pomagać dzieciom w placówkach w całej Polsce. Dziś wiemy, że „chcieć to móc”! Historia tego programu udowadnia, że można osiągnąć bardzo wiele, jeśli ma się ambicję i determinację, żeby spełniać marzenia. Początki zwykle nie są łatwe, ale jeśli chcesz pomagać, masz do tego odpowiedniego partnera i pasję, to wszystko jest możliwe. Entuzjastycznie i z pełną odpowiedzialnością zaangażowaliśmy się w nasz wspólny plan i dzięki otwartości polskich szpital i Domówi Opieki Społecznej, dziś widzimy cudowne efekty tych zajęć. Przez te lata projekt się rozrósł, ale i ustrukturyzował. A liczba ponad 30 tysięcy beneficjentów, którym udało się nam przynieść uśmiech, szczęście i wsparcie dzięki interakcji z psem, napełnia nas dumą i utwierdza w przekonaniu, że warto mieć wielkie marzenia. Udało się nam bowiem stworzyć projekt, który jest obecnie największym programem dogoterapii w Polsce koordynowanym przy współpracy organizacji pozarządowej oraz biznesu – mówi Marzena Ignaczak, External Affairs w Mars Polska.
Pies daje nam niesamowite, bezkrytyczne wsparcie, co jest ogromnym motywatorem. Zabawa z nim pomaga oderwać się od często smutnej rzeczywistości szpitala, przynosi radość, redukuje stres, obniża ciśnienie krwi, a także buduje poczucie własnej wartości. Dla dzieci i seniorów z ograniczoną mobilnością aktywności z czworonogiem w przyjemny sposób zachęcają do podejmowania ruchu. Dla seniorów obecność psa staje się też pretekstem do nowych interakcji między pensjonariuszami, co pozwala zmniejszyć uczucie osamotnienia. Obecności psa w ośrodku zawsze towarzyszą uśmiech, rozluźnienie, po prostu szczęście.
– Kiedy wchodzimy z psem do szpitala, zmienia się klimat, tak jakby czas się zatrzymał i zatrzymują się też troski. I to jest moment, w którym jesteśmy tu i teraz, z psem w działaniu, w akcji, w samych przyjemnościach. Podczas zajęć dogoterapii dzieci zapominają o bólu, o strachu i o tym, co ich czeka i jakie są straszne te badania. Pies świetnie motywuje do działania, do wspólnej pracy, do sztuczek, do zadań. Niejednokrotnie otwiera dzieci. Pamiętam historię Kasi, która wybudzała się ze śpiączki i miała trudności w ćwiczeniach rehabilitacyjnych. 
Ta rehabilitacja to codzienne ćwiczenia, które często wywołują ból albo jakiś dyskomfort. Kiedy przychodził pies do Kasi, Kasia chętnie prostowała rękę, wkładała więcej wysiłku w te ćwiczenia, bo chciała to wykonać dla psa i razem z psem. I właśnie wtedy to były te najważniejsze kamienie milowe rehabilitacji, kiedy Kasia osiągała super efekty. Tylko właśnie dzięki temu, albo aż, że przyszedł pies na salę rehabilitacyjną i razem z nią był w tym trudzie i jej pomagał – mówi Sabina Złotorowicz-Ryś, dogoterapeutka

Doktorzy Clowni, dogoterapeuci i psy wspólnie przynoszą uśmiech i wspierają w trudnych chwilach 
Współpraca Fundacji Dr Clown i Mars Polska w ramach programu gwarantuje dobre efekty. Fundacja Dr Clown specjalizuje się w „terapii śmiechem” – od 1999 r. Doktorzy Clowni, w kolorowych strojach, odwiedzają szpitale i placówki specjalne po to, by nieść radość i koić lęki tych, którzy mierzą się z chorobą albo trudną sytuacją życiową. Z programem dogoterapii współpracują certyfikowani dogoterapeuci posiadający szeroki wachlarz umiejętności pozwalających im na dopasowanie ćwiczeń do potrzeb pacjentów tak, aby przynosiły im one realne korzyści. Odwiedzając małych pacjentów w szpitalach i seniorów w Domach Pomocy Społecznej tworzą wspólnie poczucie bezpieczeństwa, dobrego samopoczucia i przynależności, idealne do opieki nad pacjentami, ich rekonwalescencji i budowania więzi między uczestnikami zajęć dogoterapeutycznych. 
– W Fundacji Dr Clown wiemy, jak ważne są wszelkie działania, które wspierają chorego i budują jego poczucie sprawczości. Doktorzy Clowni od 25 lat udowadniają, że uśmiech może zmienić smutną, odbierającą  poczucie bezpieczeństwa rzeczywistość szpitala na taką, która jest bardziej przyjazna i sprzyja szybszemu powrotowi do zdrowia. Kiedy zaczęliśmy współpracę z Mars Polska mieliśmy przekonanie, że dzięki połączeniu "terapii śmiechem" i dogoterapii pomnożymy dobro, które się dzieje w czasie naszych wizyt. Po 8 latach możemy pochwalić się tym, że już tysiące dzieci i seniorów doświadczyło tak cennej, bezwarunkowej obecności psa i uśmiechu Doktora Clowna – mówi Katarzyna Czereszewska, Dyrektorka ds. Oddziałów Fundacji i akcji CSR w Fundacji Dr Clown. 
Więcej informacji o ogólnopolskim programie dogotorepii można znaleźć w materiale wideo tu:

                    
                
O Fundacji Dr Clown
Fundacja Dr Clown to pierwsza polska fundacja zajmująca się „terapią śmiechem”. Już od 1999 roku zanosi uśmiech i radość tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne – do szpitali, placówek specjalnych, edukacyjnych i opiekuńczych. Wolontariusze Fundacji, Doktorzy Clowni, w fantazyjnych strojach i z kolorowymi noskami, za pomocą interaktywnych zabaw, klaunady oraz wspierających rozmów niosą radość, koją lęk i likwidują napięcia spowodowane trudną sytuacją osób zmagających się z chorobą i trudnościami życiowymi. Każdego roku Doktorzy Clowni docierają do ponad 40 000 podopiecznych w 150 szpitalach i różnego typu placówkach w ponad 100 miastach w całej Polsce.





]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/bde3abcaef36a0626d8c5fc7e69c13ad,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/bde3abcaef36a0626d8c5fc7e69c13ad,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295196,wyjdz-z-neta-idz-do-weta-kampania-spoleczna</guid><link>https://dadhero.pl/295196,wyjdz-z-neta-idz-do-weta-kampania-spoleczna</link><pubDate>Tue, 18 Feb 2025 11:38:20 +0100</pubDate><title>&quot;Wyjdź z neta, idź do weta&quot;. Twórcy tej kampanii apelują: nie &quot;lecz&quot; pieska poradami z internetu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/302584b903f19a9f7778baafe363b6ab,1000,1000,0,0.jpeg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Opiekunowie zwierząt coraz częściej skłonni są wierzyć anonimowym poradom z internetu zamiast lekarzom weterynarii – wynika z raportu kampanii społecznej Royal Canin „Wyjdź z neta, idź do weta.” Aż 97% klientów przychodzi do lekarzy weterynarii z gotową diagnozą, z czego aż w 88% ta samodzielna diagnoza zwierzęcia oparta jest na wiedzy zaczerpniętej z internetu. Kampania społeczna „Wyjdź z neta, idź do weta”, zainicjowana przez Royal Canin pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt, zwraca uwagę na problem i zagrożenia związane z poszukiwaniem przez opiekunów zwierząt diagnoz w internecie.

Jako marka dostrzegamy rosnącą liczbę sprzecznych informacji dotyczących opieki nad zwierzętami, które pojawiają się w internecie. W naszej kampanii zwracamy uwagę na konieczność weryfikowania  pojawiających się w sieci informacji, które często nie mają oparcia w solidnej wiedzy naukowej. Chcemy podkreślić jak istotna, w trosce o zdrowie zwierzęcia, jest wizyta u profesjonalisty. Zaufajmy fachowcom - mówi Daria Kulińska, Dyrektorka ds. Korporacyjnych w Royal Canin. - W ramach naszej kampanii, chcemy też wesprzeć opiekunów kotów i psów, weryfikując i obalając popularne w sieci mity dotyczące żywienia zwierząt. A wszystko to bazując na wiedzy naukowej oraz wieloletnim doświadczeniu specjalistów – dodaje. 
Wyjdź z neta – błędne diagnozy mogą zaszkodzić zdrowiu twojego zwierzęcia
Zgodnie z raportem kampanii społecznej Royal Canin „Wyjdź z neta, idź do weta”, przeprowadzonym przez ARC Rynek i Opinia w grudniu 2024 roku, na reprezentatywnej grupie opiekunów zwierząt oraz lekarzy weterynarii, jedną z najczęstszych konsekwencji diagnozowania zwierząt w sieci przez ich opiekunów jest odwlekanie wizyt u lekarzy weterynarii, na co wskazuje aż 90% badanych specjalistów. Takie podejście może stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierzęcia. Z kolei 88% lekarzy weterynarii zwraca uwagę na ryzyko pogorszenia stanu zdrowia zwierzęcia w wyniku zastosowania niewłaściwego żywienia. 
Dezinformacja w sieci, a proces leczenia
Lekarze weterynarii obserwują też, że częste błędne wnioski na podstawie informacji z internetu wywołują niepotrzebny stres u opiekunów albo fałszywe poczucie bezpieczeństwa, że problem został rozwiązany – wskazuje na to aż 81% respondentów. Co gorsza, zdaniem 81% lekarzy weterynarii opiekunowie, którzy szukali samodzielnej diagnozy w internecie, nie chcą potem uwierzyć i zastosować się do zaleceń eksperta.
Podczas konsultacji z opiekunami psów bardzo często zdarza mi się obserwować ich zagubienie. Sami nie wiedzą, w co wierzyć i które informacje przyjąć za prawdziwe. Zawsze podkreślam, że żywienie nie jest kwestią wiary, ale wynikiem kilkudziesięciu lat badań naukowych. Jest kilka różnych sposobów żywienia psów, nie ma jednego idealnego sposobu dla wszystkich psów, ale zawsze można znaleźć idealne rozwiązanie dla konkretnego psa. Tylko konsultacja ze specjalistą pozwala na indywidualne podejście do zwierzęcia oparte na wynikach badań naukowych – mówi dr Olga Lasek, specjalistka w żywieniu psów i kotów, ekspertka kampanii społecznej Royal Canin „Wyjdź z neta, idź do weta”.
Spadające zaufanie do lekarzy i rosnąca presja – wyzwania autodiagnoz
Powodem, dla którego opiekunowie zwierząt odkładają wizyty u lekarzy weterynarii i decydują się na diagnozę w oparciu o opinie internetowe, jest również brak zaufania do specjalistów, na który wskazuje aż 66% ankietowanych lekarzy. Szybki dostęp do informacji w internecie powoduje, że lekarze weterynarii coraz częściej odczuwają presję ze strony opiekunów zwierząt. 91% lekarzy weterynarii doświadcza presji, gdy opiekunowie sami diagnozują zwierzę w sieci, a następnie narzucają sposób leczenia, który może być sprzeczny z zaleceniami specjalistów. Z kolei 27% lekarzy weterynarii zauważa spadek zaufania społecznego do swojego zawodu. Internetowe autodiagnozy prowadzą do sytuacji, w których opiekunowie zwierząt kwestionują wiedzę i diagnozę specjalistów, co potwierdziło 40% badanych lekarzy. 
Najczęściej opiekunowie zwierząt domowych mają znikomą wiedzę na temat zdrowia swoich pupili. Tę, którą posiadają, pochodzi od znajomych, hodowców, forów dyskusyjnych i możemy ją określić mianem „popular knowledge”. Jednak bez pełnej diagnostyki i doświadczenia specjalisty, opiekun nie jest w stanie ustalić, czy wymioty, jakie ma jego zwierzę to prosta niestrawność, czy objaw poważnej niewydolności nerek. Bez szczegółowego wywiadu i badania klinicznego nie da się zbudować diagnozy oraz zastosować odpowiedniego leczenia. Jako PSLWMZ z zadowoleniem objęliśmy więc patronat nad społeczną inicjatywą marki Royal Canin pod hasłem „Wyjdź z neta, idź do weta” promującej wartość wizyty u specjalisty w trosce o zdrowie zwierzęcia. Takie postępowanie przyczynia się do polepszenia opieki nad naszymi pupilami, co jest jednym z głównych zadań statutowych naszej organizacji – mówi lek. wet. Andrzej Lisowski, Prezes Senior Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt, patrona kampanii społecznej Royal Canin „Wyjdź z neta, idź do weta”.
Idź do weta – każde zwierzę zasługuje na zweryfikowaną diagnozę
W odpowiedzi na rosnący problem internetowych autodiagnoz, marka Royal Canin zainicjowała kampanię społeczną „Wyjdź z neta, idź do weta”, pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt. Kampania ma na celu edukację opiekunów zwierząt i zachęcenie ich do przekładania wiedzy i doświadczenia lekarzy weterynarii ponad informacje z niepewnych źródeł, rozpowszechnione w internecie. Royal Canin, wraz z agencją badawczą ARC Rynek i Opinia, przeprowadził badanie dotyczące zjawiska autodiagnozowania zwierząt w sieci. Pełny raport badawczy, uwzględniający perspektywy zarówno opiekunów zwierząt, jak i lekarzy weterynarii, jest dostępny do pobrania TUTAJ.
W ramach kampanii pojawią się także materiały od znanych influencerów popularnonaukowych: „Naukowy Bełkot” oraz „Doktor z TikToka”, którzy na swoich kanałach YouTube, TikTok i Instagramie, rozprawią się z najczęściej powielanymi mitami wśród opiekunów zwierząt, zgodnie z wynikami raportu badawczego kampanii. Royal Canin ze swoim przesłaniem „Wyjdź z neta, idź do weta” pojawi się także na portalu Onet Kobieta oraz w podcaście „Tu Piesek”, gdzie ekspertka kampanii dr Karolina Hołda, specjalistka w dziedzinie dietetyki zwierzęcej obali popularne w sieci mity o żywieniu zwierząt.

 1Badanie zjawiska autodiagnozy psów i kotów przez ich opiekunów w ramach kampanii społecznej „Wyjdź z neta, idź do weta” przeprowadzone przez agencję badawczą ARC Rynek i Opinia na zlecenie Royal Canin w grudniu 2024 roku. Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie opiekunów zwierząt (N=806) i lekarzy weterynarii (N=201).

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/302584b903f19a9f7778baafe363b6ab,1500,0,0,0.jpeg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/302584b903f19a9f7778baafe363b6ab,1500,0,0,0.jpeg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295061,zamien-granie-na-programowanie-bezplatne-zajecia-clickon-dla-dzieci</guid><link>https://dadhero.pl/295061,zamien-granie-na-programowanie-bezplatne-zajecia-clickon-dla-dzieci</link><pubDate>Thu, 23 Jan 2025 15:13:06 +0100</pubDate><title>Zamień granie na programowanie. clickON zaprasza na bezpłatne zajęcia dla dzieci i młodzieży!</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/4e0212eefab8665cfa08cd1623cd8295,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Giganci Programowania ogłaszają start inauguracyjnej edycji bezpłatnych zajęć z programowania clickON, prowadzonych pod hasłem "Zamień granie na programowanie". Warsztaty odbywają się w całej Polsce od 17 stycznia do 7 marca i stanowią doskonałą okazję, by młodzi ludzie zamienili bierny czas spędzany przed ekranem na zdobywanie praktycznych umiejętności. Rodzice, którzy chcą wspierać swoje dzieci w nauce nowoczesnych technologii, mogą już teraz zarejestrować je na zajęcia w najbliższej lokalizacji.

clickON: jak zajęcia wprowadzają młodych w świat technologii?
Głównym celem akcji clickON jest wprowadzenie młodych ludzi w fascynujący i dynamicznie rozwijający się świat nowych technologii. Program zajęć został stworzony z myślą o dzieciach i młodzieży, którzy pragną poznać tajniki programowania w sposób zabawny, angażujący i przystępny. Podczas 1,5-godzinnych warsztatów, prowadzonych przez doświadczonych trenerów programowania, uczestnicy będą mieli okazję stworzyć swoje pierwsze projekty oraz zgłębić wiedzę o tym, jak technologie kształtują otaczającą nas rzeczywistość.
Warsztaty odbywają się w małych grupach, co zapewnia indywidualne podejście do każdego uczestnika i efektywniejszą naukę. Dzięki takiej formule dzieci i młodzież uczą się nie tylko programowania, ale także budują solidne fundamenty w zakresie kreatywności, logicznego myślenia oraz rozwiązywania problemów. Dodatkowo, po zajęciach, każdy uczestnik otrzymuje materiały powtórzeniowe, które pomagają utrwalić zdobytą wiedzę i doskonalić umiejętności.
Od pierwszych kroków w Minecraft do zaawansowanego Pythona – każdy znajdzie coś dla siebie!
W trakcie zajęć clickON każde dziecko ma szansę odkryć fascynujący świat programowania, dostosowany do jego wieku i poziomu zaawansowania. Dla najmłodszych, w wieku 6-9 lat, przygotowano wprowadzenie do popularnych środowisk, takich jak Scratch i Minecraft, gdzie poprzez zabawę mali uczestnicy poznają podstawy kodowania. Zajęcia pełne interaktywnych wyzwań rozwijają kreatywność i logiczne myślenie w sposób, który angażuje i motywuje do nauki. 
Dla nieco starszych dzieci, w wieku 10-12 lat, zaplanowano dodatkowe zajęcia z wykorzystaniem narzędzia App Inventor. Dzięki tym warsztatom, uczestnicy poznają podstawy tworzenia aplikacji w sposób prosty i intuicyjny. 
Młodzież w wieku 13-15 oraz 16-18 lat, będzie miała okazję zgłębić tajniki bardziej zaawansowanych języków programowania, takich jak Python i C#. Podczas 1,5-godzinnych warsztatów uczestnicy stworzą swoje pierwsze projekty, rozwijając umiejętności, które stanowią doskonałą podstawę do dalszej nauki i kariery w branży IT.
Programowanie nowym językiem angielskim, czyli dlaczego warto się zapisać.
– W dzisiejszej rzeczywistości programowanie przestaje być postrzegane wyłącznie jako umiejętność ściśle techniczna. Staje się nowym językiem angielskim – uniwersalnym narzędziem, które otwiera drzwi do wszechstronnego rozwoju w świecie nowych technologii. To już nie tylko umiejętność tworzenia kodu, ale także zdolność rozwiązywania problemów, myślenia analitycznego i kreatywnego podejścia do wyzwań. Programowanie rozwija kompetencje, które są cenne nie tylko w branży IT, ale w wielu innych dziedzinach, od nauk ścisłych po sztukę. Dlatego warto inwestować w te umiejętności od najmłodszych lat, by przygotować dzieci do sukcesów w cyfrowym świecie – mówi Dawid Leśniakiewicz, Członek Zarządu w Gigantach Programowania.
Zajęcia clickON to doskonała okazja, by rozwijać te kompetencje w sposób dostosowany do wieku i umiejętności dziecka. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczyna swoją przygodę z programowaniem, czy ma już pierwsze doświadczenia, zajęcia te pomogą mu w pełni wykorzystać swój potencjał i przygotują do wyzwań przyszłości, gdzie umiejętności cyfrowe będą nieocenione w każdej dziedzinie życia.
Zajęcia stacjonarne dostępne w placówkach edukacyjnych na terenie całej Polski
Warsztaty stacjonarne w wybranych miastach Polski odbędą się w okresie od 17 stycznia do 7 marca 2025 roku. Podczas zapisów opiekunowie będą mogli wybrać najbliższą lokalizację oraz dogodny termin zajęć, dostosowane do swoich potrzeb.
Wszystkie dostępne kursy zostały zaplanowane i dostosowane przez doświadczonych trenerów do wieku uczestników, którzy mogą wybrać zajęcia spośród poniższych paneli tematycznych:
6-7 lat 
Zajęcia z wykorzystaniem środowiska Scratch Junior

8-9 lat 
Zajęcia z wykorzystaniem środowiska Scratch 
Zajęcia z wykorzystaniem Minecraft Education

10-12 lat 
Zajęcia z wykorzystaniem środowiska Scratch 
Zajęcia z wykorzystaniem Minecraft Education
Zajęcia z wykorzystaniem App Inventor

13-18 lat 
Zajęcia z wykorzystaniem języka programowania C#
Zajęcia z wykorzystaniem języka programowania Python

Zapisy na warsztaty odbywają się w formie on-line, poprzez formularz zapisowy znajdujący się na stronie internetowej: https://clickon.edu.pl/
Patronami honorowymi wydarzenia są: Ośrodek Rozwoju Edukacji, Minister Edukacji Narodowej oraz Ministerstwo Cyfryzacji. Ogólnopolski patronat medialny nad akcją objęli: Antyweb, CD-Action, CD-Action Family, dad:hero, Gazeta Wyborcza, Komputer Świat, mama:du oraz Radio Nowy Świat. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/4e0212eefab8665cfa08cd1623cd8295,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/4e0212eefab8665cfa08cd1623cd8295,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Giganci Programowania ogłaszają start inauguracyjnej edycji bezpłatnych zajęć z programowania clickON, prowadzonych pod hasłem &quot;Zamień granie na programowanie&quot;. Warsztaty odbywają się w całej Polsce od 17 stycznia do 7 marca 2025 roku.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295049,detoks-dopaminowy-robi-furore-wsrod-mezczyzn-tyle-tylko-ze-nie-dziala</guid><link>https://dadhero.pl/295049,detoks-dopaminowy-robi-furore-wsrod-mezczyzn-tyle-tylko-ze-nie-dziala</link><pubDate>Wed, 22 Jan 2025 15:58:57 +0100</pubDate><title>Ta metoda robi furorę wśród mężczyzn. Problem w tym, że detoks dopaminowy nie działa</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/51e8d610fa3f4de0ed21b77b4d096a72,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />"Odzyskaj kontrolę nad życiem", "Zresetuj mózg i znów bądź szczęśliwy", "Pokonaj zmęczenie i na nowo poczuj satysfakcję". Takimi hasłami znani youtuberzy i influencerzy namawiają widzów do robienia tzw. detoksu dopaminowego. Namawiają skutecznie, bo ta metoda zyskuje ogromną popularność. Problem w tym, że nie działa. Tak przynajmniej wynika z badań naukowych.

Łatwo się przekonać o tym, jak modny jest dziś detoks dopaminowy. Wystarczy wpisać tę frazę w Google albo w wyszukiwarkę Youtube, by dostać setki filmików z poradami, jak tę metodę zastosować. Poleca ją mnóstwo popularnych twórców internetowych, m.in. Adrian Kołodziej, Sylwester & Wiktoria Kłos, Bart Kubicki czy Paweł Pawlak, autor kanału Inner War Saga.
Uzależnieni od przyjemności
O co chodzi w tej metodzie? Trzeba zacząć od tego, czym jest dopamina. To tzw. hormon szczęścia, który wydziela się w chwilach, gdy odczuwamy przyjemność. Odpowiada też za motywację oraz chęć zdobywania nowych umiejętności. Z dopaminą jest jednak problem – jako że daje poczucie szczęścia, to chcemy jej coraz więcej. Dlatego wielu z nas uzależnia się od seriali, przeglądania social mediów czy gier komputerowych. Te rozrywki są powszechnie dostępne, więc są łatwym sposobem na zapewnienie sobie stałych dostaw dopaminy.
Efekt jest taki, że na te rozrywki poświęcamy coraz więcej czasu, a nie mamy go na zajęcia bardziej pożyteczne. Nie potrafimy też zmotywować się do działania. Ludzki mózg wybiera bowiem prostsze rozwiązania. I decyduje, że po co masz się męczyć z pracą, która da ci satysfakcję, skoro to samo możesz dostać prościej, np. przeglądając śmieszne filmiki na TikToku. Na koniec jest jednak frustracja, bo w końcu dociera do ciebie, że przeleżałeś pół dnia na kanapie z telefonem w dłoni, niczego nie zrobiłeś, a do tego jesteś zmęczony.
Szybka naprawa mózgu
Lekiem na tę frustrację, przebodźcowanie i utratę motywacji ma być właśnie detoks dopaminowy. W skrócie polega to na tym, żeby na jakiś czas (od kilku do nawet kilkudziesięciu dni) zrezygnować z tego, co daje taką szybką przyjemność. Ci, którzy kochają seriale, muszą je odstawić. Gamerzy muszą powstrzymać się od grania. A ludzie, którzy zaczynają dzień od sprawdzenia, co słychać na Facebooku, Instagramie i TikToku, w trakcie detoksu nie mogą nawet otworzyć tych aplikacji.
Zdaniem propagatorów tej metody takie czasowe odcięcie się od źródła szybkiej dopaminy ma być "naprawa mózgu", a dokładniej tzw. układu nagrody. Po tym resecie wraca motywacja do działania, poprawia się koncentracja, mija zmęczenie, wraca naturalna chęć szukania przyjemności w zwykłych codziennych czynnościach.
Brzmi dobrze, prawda? Tylko że z detoksem dopaminowym jest tak, jak z różnego rodzaju dietami, które mają sprawić, że człowiek nie tylko schudnie, ale też stanie się zdrowszy, sprawniejszy i szczęśliwszy. Większość z nich najzwyczajniej w świecie nie działa. Taką cudowną dietą jest też detoks dopaminowy. Naukowcy, którzy prześwietlili tę metodę, dość zgodnie twierdzą, że nie przynosi ona rezultatów, o których mówią jej zwolennicy.
Mózg to nie komputer
Główny zarzut ekspertów dotyczy tego, że detoks dopaminowy jest metodą pseudonaukową. Choć jej autorzy wykorzystali rzetelne informacje o tym, jak działa mózg, to błędnie je zinterpretowali. W efekcie powstała uproszczona wizja rozwiązywania niezwykle skomplikowanych problemów, jakimi są uzależnienia od internetu czy gier komputerowych. 
"Mechanizmy dopaminowe są zbyt złożone, by uproszczone podejścia mogły rzeczywiście wpływać na ich długoterminowe funkcjonowanie" – stwierdziła wprost dr Anna Lembke, lekarka psychiatrii i wykładowczyni Uniwersytetu Stanforda. Ekspertka, która wnioski z badań nad uzależnieniem od hormonu szczęścia zawarła w książce "Niewolnicy dopaminy", twierdzi, że czasowy post od grania czy przeglądania social mediów może przynieść ulgę, ale raczej chwilową. Trwała zmiana wymaga terapii.
Podobne wnioski płyną z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku na Uniwersytecie Harvarda. Ich autorzy dowiedli, że detoks dopaminowy nie prowadzi do żadnego resetu w mózgu, który jest organem zbyt skomplikowanym, by można go było przeprogramować w tak banalny sposób. A to, że przerwa od komputera czy smartfona może poprawiać koncentrację, wynika po prostu z tego, że człowiek ma po prostu czas zająć się innymi rzeczami.
Niektórym może zaszkodzić
Czy zatem warto zrobić sobie detoks dopaminowy? Cóż, odstawienie na kilka dni mediów społecznościowych czy innych "pożeraczy czasu" przyda się każdemu. Nie należy mieć jednak oczekiwań, że to odmieni nasze życie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ci, którzy chcą trwałych zmian, powinni sięgnąć po coś innego. "Zamiast ograniczać dopaminę, warto nauczyć się świadomego zarządzania swoim czasem i energią. Mindfulness, czyli praktyka świadomej uwagi, pozwala nam lepiej zarządzać emocjami i bodźcami" – radzi dr Judson Brewer, psychiatra z Brown University.
Brewer, który od lat zajmuje się badaniem funkcjonowania mózgu, stanowczo odradza korzystanie z detoksu dopaminowego ludziom, którzy zmagają się z depresją, stanami lękowymi czy innymi zaburzeniami psychicznymi. W ich przypadku, jak twierdzi, może to być wręcz szkodliwe i doprowadzić do nasilenia objawów. A tym, którzy czują, że są uzależnieni od internetu, social mediów, smartfona czy komputera ekspert zaleca wizytę u terapeuty zamiast samodzielnego oczyszczania mózgu z dopaminy według instrukcji internetowych coachów.
Źródło: Serwis Zdrowie PAP

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/51e8d610fa3f4de0ed21b77b4d096a72,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/51e8d610fa3f4de0ed21b77b4d096a72,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Nie rozstajesz się z telefonem, a w każdej wolnej chwili musisz sprawdzić, co słychać u znajomych z social mediów? To problem, którego dopaminowy detoks nie rozwiąże.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/295007,wsparcie-dla-psow-i-kotow-podsumowanie-mars-polska-za-2024-rok</guid><link>https://dadhero.pl/295007,wsparcie-dla-psow-i-kotow-podsumowanie-mars-polska-za-2024-rok</link><pubDate>Wed, 15 Jan 2025 16:41:38 +0100</pubDate><title>Niech każdy dzień będzie świętem zwierząt domowych. To dla psów i kotów zrobił Mars Polska w 2024 r.</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/324977cca4c1e10900d8618b2c27ade7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Opiekunom psów i kotów nie trzeba tłumaczyć, jak wiele dobra zwierzęta wnoszą do ludzkiego życia. W końcu doświadczają tego każdego dnia! Zwierzęta domowe nie tylko obdarowują nas bezgraniczną miłością i oddaniem, ale też, co potwierdzają badania naukowe, pozytywnie wpływają na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Dlatego warto odwdzięczać się im każdego dnia odpowiedzialną troską i miłością. Firma Mars, będąc członkiem polskiego ekosystemu skoncentrowanego wokół opiekunów zwierząt domowych, od ponad 30 lat działa dla dobra czworonogów, inicjując szereg programów, które pomagają tworzyć lepszy świat dla zwierząt. Rok 2024 to m.in. koncentracja działań na wyzwaniach związanych z bezdomnością psów i kotów, wspieranie odpowiedzialnej adopcji, a także kontynuacja ogólnopolskiego programu dogoterapii.

Relacja pomiędzy człowiekiem i czworonogiem jest wyjątkowa i niesie ze sobą bardzo wiele korzyści. Lepsze samopoczucie, łatwiejsze radzenie sobie ze stresem, większa pewność siebie, mniejsze prawdopodobieństwo nadwagi i otyłości, sprawny układ krążenia, czy mniejsza szansa na alergię to tylko część tego, co dają nam nasi pupile. Dlatego cieszy fakt, że coraz więcej z nas decyduje się przyjąć nowego czworonożnego członka rodziny. Jak wynika z globalnego badania ,,Mars Global Pet Parent Study” opiekunowie zwierząt domowych stanowią 56% światowej populacji, a ponad jedna trzecia opiekunów (37%) uważa swojego pupila za najważniejszego towarzysza ich życia. Jednak nie wszystkie czworonogi mogą cieszyć się bezpiecznym domem i kochającym opiekunem. Wciąż wiele psów i kotów przebywa w schroniskach. Dlatego Mars w 2024 roku kontynuował liczne działania w imię tworzenia lepszego świata dla zwierząt domowych. 
8% zwierząt domowych w Polsce jest bezdomnych
Globalna koalicja ekspertów ds. dobrostanu zwierząt we współpracy z firmą Mars opublikowała w mijającym roku wyniki największego w historii międzynarodowego badania dotyczącego bezdomności zwierząt domowych The State of Pet Homelessness Project. Projekt ten miał na celu zobrazowanie skali tego zjawiska i zrozumienie wpływu wybranych czynników. Badanie rzuciło nowe światło na potrzeby populacji zwierząt domowych i pokazało, że bezdomność psów i kotów jest ogromnie złożona.  Szacuje się, że w 20 przebadanych krajach jest prawie 362 milionów bezdomnych kotów i psów, a średni poziom bezdomności zwierząt domowych wynosi 35%. W Polsce 8% kotów i psów żyje obecnie na ulicach lub przebywa w schroniskach, czekając na kochające domy. To ok. 950 tysięcy czworonogów. 
– Badanie bezdomności zwierząt domowych wpisuje się w wieloletnią współpracę firmy Mars i jej partnerów w imię tworzenia lepszego świata dla zwierząt. Świata w którym zwierzęta są szczęśliwe, zdrowe i mają kochające domy. Uzyskane w badaniu dane pomagają nie tylko nam, ale też organizacjom, specjalistom dbającym o dobrostan zwierząt, decydentom politycznym, naukowcom i badaczom lepiej zrozumieć skalę oraz czynniki wpływające na bezdomności psów i kotów, a co za tym idzie podejmować sprecyzowane działania, aby zmniejszyć skalę tego zjawiska. Wieloletnim partnerem Mars Polska, z którym regularnie podejmujemy działania na rzecz walki z bezdomnością zwierząt domowych, jest Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Badanie wykazało, że świadomość na czym polega odpowiedzialna adopcja jest jednym z kluczowych czynników walki z bezdomnością. Dlatego od kilku lat razem z TOZ edukujemy i promujemy odpowiedzialną adopcję – mówi Marzena Ignaczak, External Affairs w Mars Polska.
Odpowiedzialna adopcja psów i kotów - edukacja w ramach programu prowadzonego z TOZ
Każdy pies i kot  zasługuje na kochający dom - to myśl, która przyświeca programowi zachęcającemu do odpowiedzialnej adopcji i opieki nad czworonogami prowadzonemu przez Mars Polska we współpracy z Polskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce. W ramach projektu od 2021 roku dzieci i młodzież w wielu placówkach edukacyjnych na terenie całego kraju, mogą dowiedzieć się, na czym polega odpowiedzialna opieka i adopcja, korzystając z kolorowanek i broszur edukacyjnych. Od początku trwania inicjatywy rozdano tysiące pakietów zawierających praktyczne informacje dla przyszłych opiekunów i ich pupili.
Ponad 230 ton jedzenia dla bezdomnych psów i kotów w Polsce oraz wsparcie wolontariuszy w schroniskach 
Mars Petcare od lat wspiera schroniska i fundacje pomagające zwierzętom w potrzebie. Tylko w 2024 roku przekazano im ponad 230 ton jedzenia dla bezdomnych psów i kotów. Donacje produktowe otrzymują także opiekunowie psów pracujących na rzecz społeczności lokalnych, w których funkcjonuje firma Mars m.in. w policji, Polskim Związku Osób Niewidomych czy Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym w Sochaczewie. Co więcej, w ramach firmowego programu wolontariatu (Mars Volunteer Program) prawie 3500 pracowników Mars Polska, jak co roku mogło poświęcić 16 płatnych godzin na pracę m.in. na rzecz bezdomnych zwierząt w schroniskach. 
– Wolontariat w schronisku dla zwierząt to nie tylko szlachetne zadanie, ale również niezapomniane doświadczenie, które przynosi wyjątkowe korzyści nie tylko zwierzętom, ale także wolontariuszom. Praca ze zwierzętami potrzebującymi wsparcia i jednoczesna obserwacja postępów w odzyskiwaniu radości gdy wyjdziemy z nimi na spacer, spędzimy czas na zabawie, nakarmimy, daje ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia. Do tego wolontariat rozwija w nas wiele cennych cech takich, jak: odpowiedzialność, empatia, troska, komunikacja. Cieszy również fakt, że moi koledzy i koleżanki czerpią tak wielką radość z pomocy zwierzętom przebywającym w schroniskach. Wielu z nas nie może się doczekać dnia, w którym zamieniamy biuro na pracę wolontariusza. Zachęcam wszystkich do spróbowania pracy na rzecz potrzebujących zwierząt, która niesie ze sobą wiele dobra i pomaga czynić świat lepszym – dodaje Marzena Ignaczak z Mars Polska.
Moc merdającego ogona pomogła już ponad 30 tysiącom osób
Ogólnopolski program dogoterapii prowadzony przez firmę Mars we współpracy z Fundacją Dr Clown to z kolei przykład budowania otwartości na obecność zwierząt w przestrzeni publicznej, a także inspiracja do wprowadzenia dużych zmian systemowych, ponieważ odpowiada na realne potrzeby społeczne. Już od 8 lat w wielu szpitalach dziecięcych w całej Polsce, a od 2021 roku także w Domach Pomocy Społecznej, można regularnie spotkać wyszkolone psy oraz ich certyfikowanych opiekunów-terapeutów, którzy wspólnie niosą wsparcie dzieciom i seniorom w ramach zajęć z dogoterapii. Od początku trwania programu z niesamowitej więzi łączącej psa z człowiekiem skorzystało ponad 30 tysięcy osób. Przebywając z psem pacjenci mogą poczuć jego pozytywną energię i dzięki temu otwierają się na kontakty z innymi osobami, nabierają odwagi do pokonywania trudności i z większym zapałem podchodzą do ćwiczeń terapeutycznych czy rehabilitacyjnych.
Psy i koty czynią nasz świat lepszym miejscem zatem zasługują na wszystko, co najlepsze. Dlatego Mars od lat tworzy lepszy świat dla zwierząt nie tylko poprzez dostarczanie kompletnej i zbilansowanej karmy, ale także poprzez regularne inicjowanie programów CSR-owych i działań z myślą o poprawie jakości ich życia, aby jak najwięcej psów i kotów w Polsce było zdrowych, szczęśliwych i miało swój kochający dom. 




]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/324977cca4c1e10900d8618b2c27ade7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/324977cca4c1e10900d8618b2c27ade7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294920,postanowienia-noworoczne-nie-maja-sensu-ale-to-jedno-naprawde-warto-zrobic</guid><link>https://dadhero.pl/294920,postanowienia-noworoczne-nie-maja-sensu-ale-to-jedno-naprawde-warto-zrobic</link><pubDate>Mon, 30 Dec 2024 13:07:54 +0100</pubDate><title>Postanowienia noworoczne nie mają sensu. Ale to jedno naprawdę warto zrobić</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/71c7279dec0c8590133c9b27c8a4f8e6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ile razy chciałeś zmienić swoje życie od 1 stycznia? Ile razy spisywałeś postanowienia, które miały być początkiem wielkiej metamorfozy? Zawsze kończyło się tak samo – po paru dniach stare nawyki wracały. Jeśli z tego powodu teraz już nie bawisz się w robienie postanowień, to masz rację. Ale jeden cel naprawdę warto sobie wyznaczyć. I trzymać się go cały rok.

Podobno są ludzie, dla których pierwszy dzień Nowego Roku był pierwszym dniem nowego życia. Ludzie, którzy wyznaczyli sobie cel i od 1 stycznia konsekwentnie go realizowali – rzucili nałogi, zaczęli biegać czy ćwiczyć na siłowni, wyrzucali z diety mięso itd, itp. Podobno tacy są, ale ja ich nie znam. Znam za to wielu takich, którzy już w połowie stycznia wyrzucali kartkę z postanowieniami i obiecywali sobie, że wrócą do tych planów innym razem.
Nie liczy się data, ale chęć
Wszyscy moi znajomi, którzy mają za sobą kilka prób zrobienia wielkiej zmiany od 1 stycznia, dziś już nie robią noworocznych postanowień. Ba, uznają to nawet za głupotę. Podobnie uważa wielu psychologów, choć wyrażają to w łagodniejszy sposób. Mówią, że warto wyznaczać sobie cele, ale z ich realizacją nie trzeba czekać do magicznego momentu, jakim jest początek Nowego Roku. Jak się chce coś zmienić, to każda data jest dobra.
Do tego, żeby coś osiągnąć, nie jest bowiem potrzebny konkretny termin, ale konsekwencja, wiara w siebie i umiejętność ignorowania ludzi, którzy mówią ci, że nie dasz rady. Pokazuje to historia dra Michała Wrzoska, jednego z najpopularniejszych polskich dietetyków. Dziś ma własną firmę, prowadzi kursy na temat diet, pisze książki o zdrowym odżywianiu i układa indywidualne plany żywieniowe dla swoich klientów, a do tego udziela porad w mediach społecznościowych. 
Nie daj sobie wmówić, że się nie uda
Wrzosek osiągnął sukces, choć mało kto w niego nie wierzył, o czym dietetyk szczerze opowiedział w jednym z ostatnich filmików. "Całe życie walczyłem z podcinaniem skrzydeł. Śmiali się ze mnie, kiedy jako nastolatek próbowałem schudnąć albo gdy ledwo podnosiłem hantla na siłowni. A dziś uczę miliony Polaków, jak żyć zdrowo, a sam biegam maratony" – mówi w nagraniu. Zdradza też, że jako nastolatek ważył ponad 100 kg, a miejscem, które najczęściej odwiedzał, była restauracja McDonalds.

                
                    
                
                
Ludzie szydzili nie tylko z jego wyglądu. Wrzosek słyszał też, że niczego nie osiągnie zawodowo. "Nauczycielka polskiego powtarzała mi, że nie zdam matury. A ja nie tylko ją zdałem, ale przeszedłem przez wszystkie poziomy edukacji aż po stopień doktora i jestem autorem książek" – mówi w filmiku. Sceptycznie też traktowano jego początki w zawodzie dietetyka i szanse na popularność jego treści w social mediach. Dziś te treści czyta ponad 2,5 miliona osób. 
Jak dr Wrzosek to osiągnął? Nie słuchał tych wszystkich mniej lub bardziej życzliwych doradców, którzy mówili mu, że się nie uda, że nie da rady, żeby odpuścił. "Gdybym wtedy ich posłuchał, to nie byłbym tu, gdzie jestem teraz" – zdradza swoją receptę dietetyk. I daje jedną radę, która śmiało może być postanowieniem na 2025 rok. "Ignoruj tych, którzy próbują Cię zniechęcić. Idź po swoje. Konsekwentnie i do przodu". Warto to sobie zapisać i wcielać w życie. Niekoniecznie od 1 stycznia. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/71c7279dec0c8590133c9b27c8a4f8e6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/71c7279dec0c8590133c9b27c8a4f8e6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Żeby coś zmienić w swoim życiu, nie potrzebujesz żadnych szczególnych dat. Wystarczą chęci i konsekwencja.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294887,mars-global-pet-parent-study-wyniki-badania-o-opiekunach-zwierzat-domowych</guid><link>https://dadhero.pl/294887,mars-global-pet-parent-study-wyniki-badania-o-opiekunach-zwierzat-domowych</link><pubDate>Wed, 18 Dec 2024 12:41:37 +0100</pubDate><title>Opiekunowie zwierząt domowych. Oto co o miłośnikach czworonogów mówi największe globalne badanie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/cd8da38ba10ebb1d7351bc3de68f6c75,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Nie ma wątpliwości, że zwierzęta domowe zajmują ważne miejsce w naszych domach i sercach. Aż 37% opiekunów deklaruje, że ich czworonożny przyjaciel jest dla nich najważniejszy w życiu – wynika z największego globalnego badania dotyczącego opiekunów zwierząt domowych ,,Mars Global Pet Parent Study’’ zrealizowanego przez firmę Mars Incorporated. Badanie wykazało, że ponad połowa (56%) ludzi posiada kota lub psa, a 47% z nich podjęło się opieki nad czworonogiem po raz pierwszy. Sygnalizuje to nową erę opiekunów zwierząt domowych, gdzie więzi emocjonalne pomiędzy człowiekiem a jego pupilem są silniejsze niż kiedykolwiek.

Coraz więcej z nas podejmuje się opieki nad czworonogami. Zmianie ulega jednak nie tylko liczba psów i kotów w gospodarstwach domowych, lecz także nasze podejście do opieki nad nimi i rola, jaką pełnią w życiu ludzi. Aby zrozumieć te zachodzące zmiany i pomóc opiekunom zwierząt w opiece nad pupilami, firma Mars Incorporated przeprowadziła globalne badanie ,,Mars Global Pet Parent Study”. Wzięło w nim udział ponad 20 000 opiekunów psów i kotów z ponad 20 krajów (w tym z Polski), co czyni je największym na świecie badaniem na ten temat. Wyniki pokazują ogromny wpływ, jaki nasi pupile wywierają na nasze życie, szczegółowo analizując zmieniające się potrzeby opiekunów zwierząt domowych, w tym różnice pokoleniowe w podejściu do roli opiekuna psa lub kota. Wskazują też na bolączki, z jakimi obecnie zmagają się opiekunowie czworonogów w różnych zakątkach świata każdego dnia.
Świat kręci się wokół czworonogów
Raport jasno wskazuje centralną pozycję zwierząt domowych w życiu ich opiekunów oraz zwiększającą się liczbę gospodarstw domowych, w których znajdują się czworonożni przyjaciele. Ponad połowa respondentów (56%) deklaruje bycie opiekunem zwierząt domowych. Posiadanie kota jest obecnie bardziej powszechne niż posiadanie psa, przy czym w grupie opiekunów kotów jest więcej mężczyzn (52% mężczyzn i 48% kobiet). Jesteśmy wyraźnie oddani swoim pupilom. Już ponad jedna trzecia opiekunów (37%) uważa swojego czworonoga za najważniejszego towarzysza ich życia. Tendencja ta wyraźnie się zwiększa, gdy weźmie się pod uwagę wyłącznie przedstawicieli Generacji Z (45%) oraz Milienialsów (40%). Takie zjawisko zwiastuje nową erę opiekunów zwierząt domowych, opartą  na łączącej człowieka z jego psem lub kotem więzi emocjonalnej o niespotykanej dotąd sile.
Dlaczego tak bardzo cenimy nasze zwierzęta? 
Odpowiedź na pytanie, dlaczego nasze zwierzęta odgrywają tak szczególną rolę w naszym życiu, różni się w zależności od tego, czy mamy psa czy kota. Spośród osób posiadających psa, którzy wzięli udział w badaniu, 50% stwierdziło, że najbardziej docenia bezwarunkową miłość swojego czworonożnego towarzysza, a 49% wskazało na poczucie, że rodzina jest dzięki niemu kompletna. Opiekunowie kotów doceniają rozrywkę (48%) i łagodzenie stresu (44%), które zapewniają im koci przyjaciele. Badanie wskazuje również trudności, z którymi mierzą się opiekunowie zwierząt domowych: prawie jedna trzecia z nich (32%) czuje się winna, gdy musi zostawić psa lub kota samotnie w domu, a zaledwie 42% z nich uważa, że mieszka w okolicy, która jest przyjazna dla zwierząt. Z kolei 26% opiekunów deklaruje, że podróżowanie ze swoim pupilem jest dla nich wymagające.
– Psy i koty, z którymi dzielimy życie, obdarowują nas bezgraniczną miłością i oddaniem, czyniąc nasz świat lepszym . Są nie tylko przyjaciółmi, ale także, jak potwierdzają badania naukowe, mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Jako odpowiedzialni opiekunowie naszych pupili chcemy zapewnić im szczęśliwe i zdrowe życie. W ten sposób odwdzięczając się im za dobro, jakie wnoszą w nasze życie. Badanie ,,Mars Global Pet Parent Study” pokazało, że przy ponad miliardzie zwierząt domowych1 stajemy się światem, w którym nasze zwierzęta są dla nas niezwykle istotne. Ponad jedna trzecia (37%) opiekunów uważa swoich czworonożnych przyjaciół za najważniejszy aspekt ich życia, a wśród młodego pokolenia te dane są jeszcze wyższe. Sygnalizuje to nową erę priorytetowego traktowania potrzeb zwierząt domowych i ich opiekunów, dla których więzi emocjonalne z pupilem są silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – mówi Marzena Ignaczak, External Affairs w Mars Polska.
Pokochany od szczenięcia
Zdecydowana większość czworonogów (84%) trafia do swoich opiekunów przed ukończeniem 12 miesiąca życia. Badanie wykazało, że pokolenie Z i Milenialsi statystycznie posiadają młodsze zwierzęta. W tych grupach wiekowych, 70% badanych posiadało szczeniaki, a 72% kocięta. Tymczasem osoby powyżej 60 roku życia częściej dzieliły się sercem i domem ze zwierzętami w wieku powyżej 7 lat.  
Co i kto wpływa na decyzje opiekunów czworonogów?
Rodzina (26%) nadal ma największy wpływ na decyzję o posiadaniu zwierzęcia domowego, następnie przyjaciele (21%), media społecznościowe (13%), informacje znalezione w internecie (13%) i lekarze weterynarii (11%). Badanie wykazało , że lekarze weterynarii mają istotny wpływ na decyzje dotyczące opieki zdrowotnej (40%) i wyboru karmy dla zwierząt (29%), podczas gdy media społecznościowe mają silny wpływ na opiekunów szczeniąt (16%) i kociąt (19%).
Odpowiedzialność w ślad za trendem
Biorąc pod uwagę fakt, że liczba opiekunów psów i kotów rośnie, pojawia się też więcej okazji niż kiedykolwiek, aby zapewnić kochający dom zwierzętom bezdomnym. Pamiętając o niezaprzeczalnej radości, jaką zwierzęta mogą dostarczyć, i o tym, że tylko 11% opiekunów kotów i psów z objętych badaniem krajów zdecydowało się na ich adopcję ze schroniska, Mars podkreśla wagę ambitnego celu firmy, która chce wyeliminować problem bezdomności zwierząt, poprzez zachęcanie do odpowiedzialnej  adopcji na całym świecie.
– Szacuje się, że na całym świecie jest około 362 milionów, a w Polsce ok. 950 tysięcy bezdomnych psów i kotów2.
 Dlatego jednym z naszych globalnych priorytetów jest bezustanne poszukiwanie sposobów na eliminację barier powstrzymujących adopcję zwierząt domowych. Jedną z metod jest towarzyszenie opiekunom już na samym początku ich drogi, aby mogli znaleźć dla siebie odpowiedniego czworonożnego przyjaciela, który wniesie do ich codziennego życia radość i miłość. Podejmujemy wiele inicjatyw na całym świecie, mających na celu tworzenie lepszego świata dla zwierząt, tak aby każde z nich było zdrowe i miało kochający dom. Nie zapominamy jednocześnie o tych, które są w potrzebie i od ponad 30 lat wspieramy w Polsce schroniska i fundacje pomagające zwierzętom bezdomnym i porzuconym, przekazując im ponad 300 ton jedzenia rocznie. Wraz z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce prowadzimy również kampanię edukacyjną dla dzieci i młodzieży, w ramach której dzielimy się wiedzą na temat odpowiedzialnej opieki i adopcji – dodaje Marzena Ignaczak z Mars Polska. 
Raport z badania Mars Global Pet Parent Study znajduje się na tej stronie >>>

1. Dane statystyczne dot. miliarda zwierząt domowych - źródło: Euromonitor 2024
2.  1 in 3 pets are homeless according to new global report, Sierpień 2024


]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/cd8da38ba10ebb1d7351bc3de68f6c75,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/cd8da38ba10ebb1d7351bc3de68f6c75,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294869,do-polski-trafil-nowy-zwyczaj-swiecenie-jezuska-ma-wzmocnic-wiare-u-dzieci</guid><link>https://dadhero.pl/294869,do-polski-trafil-nowy-zwyczaj-swiecenie-jezuska-ma-wzmocnic-wiare-u-dzieci</link><pubDate>Mon, 16 Dec 2024 14:30:51 +0100</pubDate><title>Do Polski trafił nowy świąteczny zwyczaj. Święcenie Jezuska ma wzmocnić wiarę u dzieci</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/0ab7566f7bf7bd135170d56377a0ee9f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Polska staje się coraz bardziej laicka, co widać choćby po spadku dzieci chodzących na lekcje religii. Księża starają się temu przeciwdziałać na różne sposoby i właśnie znaleźli nowy pomysł. Wprowadzają do parafii popularny we Włoszech zwyczaj Bambinelli, czyli święcenie figurek małego Jezuska, które później trafią do domowych stajenek.

Kto w minioną niedzielę był na Placu Świętego Piotra w Rzymie, ten mógł zobaczyć tam niezwykłe zgromadzenie. Niezwykłe, bo zamiast wiernych z całego świata przestrzeń przed Bazyliką Świętego Piotra wypełniły tysiące dzieci. Każde z nich trzymało w dłoniach małą figurkę Dzieciątka Jezus. Tak właśnie wygląda Bambinelli. Ten zwyczaj, zapoczątkowany ponad 50 lat temu przez papieża Pawła VI, jest we Włoszech niezwykle popularny. Święcenie figurek w trzecią niedzielę adwentu organizuje większość tamtejszych parafii.
Z ziemi włoskiej do Bydgoszczy
Teraz Bambinelli powoli przebija się też w Polsce. Zaczęło się kilka lat temu w Gdańsku. Zdecydowała o tym jednak specyfika miejsca, w którym to błogosławieństwo zorganizowano. Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej to jedyne w Polsce miejsce, w którym jest figura ciężarnej Maryi. Błogosławienie figurek nowo narodzonego Jezusa było tam więc naturalną decyzją.
W tym roku włoski zwyczaj wykroczył poza gdańskie sanktuarium. Uroczystość Bambinelli po raz pierwszy zorganizował ordynariusz diecezji bydgoskiej, bp Krzysztof Włodarczyk, który poświęcił i rozdał dzieciom kilkaset figurek Jezusa. I zapowiedział, że ten zwyczaj będzie w kolejnych latach praktykowany we wszystkich parafiach jego diecezji. 
Skąd ten pomysł? To odpowiedź na komercjalizację Bożego Narodzenia i sposób na wzmacnianie wiary u najmłodszych. Przyznał to wprost diecezjalny duszpasterz dzieci, ks. Michał Borowski. – Niedawno zakończył się listopad, a w mieście można było zobaczyć dekoracje świąteczne, jarmark. Nawet niektórzy mają ustrojone choinki, a na horyzoncie nie widać Jezusa. Dlatego chcemy się temu przeciwstawić. Otrzymamy takie figurki, więc trzeba będzie zmontować żłóbek. Tak, byśmy 24 grudnia mogli ugościć Nowonarodzonego między nami, w rodzinach – powiedział w rozmowie z KAI.
Zróbmy razem stajenkę
Figurka to bowiem prezent, ale też wyzwanie. W Bambinelli chodzi bowiem o to, by do świąt zbudować w domu stajenkę, w której w Wigilię będzie można tę figurkę położyć. Dzieci mają więc namówić rodziców do oderwania się od codziennych spraw, przedświątecznych zakupów czy porządków, by razem zbudować szopkę. I przypomnieć sobie, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Bożego Narodzenia.
Na wprowadzenie w swojej diecezji tradycji Bambinelli zdecydował się na razie tylko jeden biskup. Ale święcenie figurek odbyło się też w kilku innych miejscach, m.in. we wspomnianym Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku i Kościele Akademickim KUL w Lublinie. I prawdopodobnie będzie zyskiwał popularność, bo rozdawanie figurek to dobry pomysł na przyciągnięcie dzieci na niedzielną mszę. Jeśli księżom uda się zaszczepić ten zwyczaj, to ojcowie małych dzieci powinni się już zacząć bawić się w majsterkowanie i uczyć się, jak zbudować stajenkę.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/0ab7566f7bf7bd135170d56377a0ee9f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/0ab7566f7bf7bd135170d56377a0ee9f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zwyczaj robienia domowych stajenek jest we Włoszech równie popularny jak u nas ubieranie choinki. Niewykluczone, że wkrótce będzie to modne także w Polsce.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294713,hortex-wspiera-polska-kulture-filmowa</guid><link>https://dadhero.pl/294713,hortex-wspiera-polska-kulture-filmowa</link><pubDate>Tue, 19 Nov 2024 18:05:25 +0100</pubDate><title>Hortex wspiera polską kulturę filmową</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/df801ce41321747a750768ce67bbb3c6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Co ma wspólnego jedzenie, picie i film? Fakt, że idealnie do siebie pasują. Marka Hortex w 2024 roku postanowiła zainwestować w polską kulturę filmową. Ufundowane nagrody dla laureatów, miejsca spotkań czy produkty dostępne dla osób uczestniczących, wszystko to na wszystkich ważnych wydarzeniach filmowych w kraju.

Skąd pomysł na wspieranie polskiej kultury?
O to zapytaliśmy Prezes Polskiego Ogrodu, Agatę Bonikowską.

- Pomysł powstał podczas badania historii marki Hortex. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że produkty naszej marki są obecne na polskich stołach od 80 lat. W związku z tym czujemy się w obowiązku wspierać polską kulturę. W tym roku dopiero zaczynamy. Zostaliśmy patronami trzech festiwali filmowych, a także rozdania nagród Telekamery. Oczywiście na miejscu będzie można skosztować pysznych soków. Serdecznie zapraszam! - Agata Bonikowska, Prezes Zarządu Polski Ogród, Grupa Hortex

Gdzie pojawił i pojawi się marka?
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni,
Warszawski Festiwal Filmowy,
Telekamery,
Camerimage Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toruniu.

Hortex na 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
Marka Hortex była partnerem Konkursu Perspektywy, a także przestrzeni spotkań twórców z publicznością. Podczas 25 paneli dyskusyjnych w tej strefie uczestnicy mieli przyjemność delektowania się sokami i smoothies dostępnymi w lodówkach. 
W strefie Hortex a także w kilku innych lokalizacjach dostępnych dla osób uczestniczących w festiwalu marka rozdała ponad 6,5 tysiąca soków i smoothies.
Marka sfinansowała także nagrodę pozaregulaminową za świeże spojrzenie w polskim kinie. 27 września podczas Młodej Gali Agata Bonikowska - Prezes Polskiego Ogrodu oraz Maciej Magnuszewski - Dyrektor Generalny i Prezesem Zarządu Hortex Sp. z o. o wręczyli nagrodę Monice Majorek za film "Innego jutra nie będzie". Poza nagrodą finansową twórczyni otrzymała roczny zapas produktów marki.
Hortex na Warszawskim Festiwalu Filmowym
W trakcie 10 dni festiwalu uczestnicy mogli zobaczyć 84 filmy pełnometrażowe oraz 58 krótkometrażowych. W programie pojawiło się aż 46 premier filmowych, w tym 26 światowych i 20 polskich! Klimat festiwalowy stworzyły spotkania (te planowane i spontaniczne) z twórcami, artystami i artystkami, a także miłośnikami kina. 
Prawie 3000 gości zaproszonych na uroczyste gale rozdania nagród i projekcje specjalnych filmów mogło zasmakować tradycyjnych soków i nowych smoothies bez cukru Hortex. 
Marka ufundowała także jedną z nagród w konkursie 1-2 dla filmu "W DOBREJ WIERZE", reż. Frauke Lodders.
Filmowe zapowiedzi Hortex
Specjalnie na festiwale filmowe marka przygotowała 4 klipy filmowe, które zobaczyć będzie można przed seansami filmami.
Zobacz, jak na filmową ucztę zaprasza marka.

Hortex – Smakuj kino kawałek po kawałku
https://youtu.be/rhWFfWlLcSM
Hortex – Zjadłeś zęby na kinie? Smacznego!
https://youtu.be/XbSDXktVNYM
Hortex – Smakuj polską klasykę na ostro
https://youtu.be/5GCL43UsV98
Hortex – Kino smakuje lepiej, gdy wokół same gwiazdy
https://youtu.be/jcjyIy5Ptfk


]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/df801ce41321747a750768ce67bbb3c6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/df801ce41321747a750768ce67bbb3c6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294590,rzad-zwieksza-pakiet-badan-pracownikow-bedzie-m-in-cytologia-i-lipidogram</guid><link>https://dadhero.pl/294590,rzad-zwieksza-pakiet-badan-pracownikow-bedzie-m-in-cytologia-i-lipidogram</link><pubDate>Mon, 28 Oct 2024 13:36:50 +0100</pubDate><title>Rewolucja w badaniach pracowniczych od stycznia 2025. Jak nowy pakiet badań MZ zmieni twoje zdrowie?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/ab569d34c05f433cb400a5692a98c751,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ministerstwo Zdrowia zamierza rozszerzyć pakiet badań, na które firmy cyklicznie wysyłają swoich pracowników. Podczas takiej kontroli będzie można wykonać lipidogram i badanie ryzyka nadwagi, a w przypadku kobiet – także cytologię i mammografię. Nowy pakiet badań medycyny pracy będzie dostępny już od stycznia przyszłego roku.

Mierzenie ciśnienia, morfologia, w niektórych przypadkach także kontrola wzroku i psychotechnika. Tak mniej więcej wygląda dziś zestaw badań, które musi wykonać pracownik podczas okresowych badań stanu zdrowia. Ten, dość wąski pakiet, od przyszłego roku zostanie mocno rozszerzony. Jak podaje radio RMF FM, Ministerstwo Zdrowia zamierza dorzucić kilka badań, które pozwalają wykryć raka i ryzyko nadwagi, czyli choroby, na które z roku na rok choruje coraz więcej Polaków.
Możesz się zbadać, ale nie musisz
Planowane rozszerzenie zestawy okresowych badań medycyny pracy wiąże się z faktem, że z końcem tego roku Ministerstwo Zdrowia wygasza program Profilaktyka 40+. Przez kilka lat mogły z niego korzystać osoby, które ukończyły 40 lat. Choć proponowane badania były zupełnie darmowe, program ostatnio nie cieszył się szczególną popularnością. Dlatego zostanie zlikwidowany, ale część badań nadal będzie dostępna, ale już właśnie w ramach pakietu badań okresowych dla pracowników. 
Pomysł resortu zdrowia dotyczy głównie badań profilaktycznych, które  pozwalają wcześnie wykryć niektóre nowotwory, ale także objawy nadwagi. Dlatego w pakiecie będzie m.in. mammografia, cytologia, lipidogram (badanie stężenia choresterolu i trójglicerydów) oraz pomiar masy ciała i obliczanie indeksu BMI. 
Co ważne, te badania nie będą przymusowe. – Nie każdy człowiek zgłaszający się do medycyny pracy będzie musiał je wykonać, ale będzie taka możliwość – wyjaśnił w rozmowie z RMF FM  wiceszef resortu zdrowia Wojciech Konieczny. 
Pracodawca się nie dowie
Choć pakiet dostępnych badań się zwiększy, nie zmieni się to, że pracownik za nie nie zapłaci. Tak jak do tej pory, koszty pokryje pracodawca. Część badań z tej dodatkowej puli sfinansuje Ministerstwo Zdrowia z pieniędzy, które są zarezerwowane w budżecie na różne działania profilaktyczne, takie jak likwidowany właśnie program Profilaktyka 40+. 
– To, czy pracodawca będzie musiał płacić dodatkowo, zależy od tego, czy poradnia medycyny pracy przystąpi do tego programu, ale to są szczegóły – zapowiedział wiceminister Konieczny. 
Okresowe badania u lekarzy medycyny pracy robi się po to, by pracodawca wiedział, czy pracownik jest w stanie wykonywać swoje obowiązki. Dlatego po takiej wizycie trzeba  zanieść do kadr odpowiednie zaświadczenie. Jeśli lekarz wykryje jakieś problemy ze zdrowiem, pracodawca ma prawo przesunąć pracownika na inne stanowisko. 
Część pracowników może więc mieć obawy, że jeśli skorzystają z rozszerzonego pakietu, to skończy się kłopotami w pracy. Wiceminister Konieczny uspokaja, że wyniki tych dodatkowych badań (cytologii, mammografii czy indeksu BMI) nie będą mieć wpływu na to, czy ktoś zostanie dopuszczony do pracy. 
Jeśli więc np. cytologia ujawni jakieś niepokojące zmiany, to pracodawca się o tym nie dowie. – To będą badania zlecane przez medycynę pracy, ale realizowane jako badania profilaktyczne. Nam chodzi o to, żeby stworzyć kolejną okazję do tego, by zachęcać ludzi do profilaktyki – wyjaśnił wiceszef Ministerstwa Zdrowia. 
Źródło: RMF FM  

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/ab569d34c05f433cb400a5692a98c751,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/ab569d34c05f433cb400a5692a98c751,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Od stycznia przyszłego roku podczas okresowych badań u lekarza medycyny pracy mężczyźni będą mogli sprawdzić poziom choresterolu, a kobiety także zrobić cytologię i mammografię.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294575,na-tiktoku-robi-furore-jako-napoj-odchudzajacy-teraz-sprawdzili-go-lekarze</guid><link>https://dadhero.pl/294575,na-tiktoku-robi-furore-jako-napoj-odchudzajacy-teraz-sprawdzili-go-lekarze</link><pubDate>Thu, 24 Oct 2024 15:47:48 +0200</pubDate><title>Eksperci sprawdzili popularny na TikToku napój odchudzający. Nie mają dobrych wieści</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/c737beedfb880649f3f6e44a26f89b2e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wsyp do szklanki łyżkę nasion chia, zalej wodą, odczekaj około godziny, a potem wypij. Taki przepis na napój odchudzający robi ostatnio furorę na TikToku. Czy popijając taką miksturę, naprawdę można się pozbyć zbędnych kilogramów? Lekarze nie mają wątpliwości – schudnąć na tym będzie ciężko, a można wręcz przytyć.

Jemy za dużo, jemy niezdrowo, a efekt jest taki, że na coraz bardziej tyjemy. Nic więc dziwnego, że potem szukamy sposobów, by pozbyć się zbędnych kilogramów. Chcemy to, rzecz jasna, zrobić szybko i łatwo, dlatego ogromną popularnością cieszą się wszelkiej maści przepisy na naturalne mikstury redukujące masę ciała.
Woda z chia masę ciała zbija?
Najnowszym hitem wśród użytkowników TikToka jest tzw. kijankowa woda. Sposób przygotowania tego napoju jest banalny. Wystarczy wsypać do szklanki łyżkę nasion chia, zalać je wodą i odczekać minimum pół godziny, a najlepiej godzinę. W tym czasie nasiona napęcznieją, a woda zgęstnieje. 
Zdaniem zachwalających ten wynalazek użytkowników TikToka sączenie tego galaretowatego napoju świetnie wpływa na zdrowie, bo pozwala dostarczyć organizmowi wielu cennych składników odżywczych. Ale najważniejsze jest to, że ma moc odchudzającą. 
Trend jest tak popularny, że zainteresowali się nim dziennikarze amerykańskiego magazynu "Vogue" oraz brytyjskiego dziennika "Daily Mail". I postanowili, niezależnie od siebie, zapytać o jego skuteczność ekspertów – lekarzy i dietetyków. Opinia jest jednoznaczna. Woda z nasionami chia to nie sok z gumijagód – nie ma magicznej mocy. Co nie znaczy, że nie ma zalet.
Nie schudniesz, a możesz przytyć
"Nasiona chia to prawdziwa potęga odżywcza. Wspierają zdrowie układu trawiennego i serca oraz pomagają zrównoważyć poziom cukru we krwi. Można spożywać je w formie puddingu, dodawać do koktajli, posypywać nimi jogurty i sałatki lub stosować jako zagęszczacz w wypiekach. Uprzednie namoczenie nasion ułatwia ich trawienie przez organizm i zwiększa wchłanianie składników odżywczych" – wyjaśnia w rozmowie z redakcją "Vogue'a" dr Anna Emanuel, lekarka z ośrodka odnowy biologicznej Love.Life w kalifornijskim El Segundo.
Mnóstwo zalet nasion chia wyliczył także pytany przez dziennikarzy "Daily Mail" brytyjski internista i chirurgii dr Ross Perry. "Nasiona chia zawierają mnóstwo witamin i są pełne błonnika, polepszając funkcjonowanie układu trawiennego i serca. Uwzględnienie ich w jadłospisie jest zatem dobrym pomysłem" – powiedział. 
Ale jednocześnie zaznaczył, że traktowanie wody z chia jako środka odchudzającego to absurd. "Owszem, nasiona chia są zdrowe, ale zawierają stosunkowo dużo tłuszczu, więc ważne jest, aby nie przesadzać. Zbyt duża ich ilość w diecie może przyczynić się do przyrostu masy ciała" – stwierdził.

                    
                Trend z TikToka krytycznie oceniła też popularna brytyjska dietetyczka i trenerka fitnessu Lisa Marley. "Picie wody z nasionami chia pomaga utrzymać uczucie sytości na dłużej, co może mieć korzystny wpływ na kontrolowanie wagi. Ale nie jest to cudowny lek na odchudzanie. Utrata wagi wymaga połączenia zbilansowanej diety, regularnych ćwiczeń i zdrowego stylu życia. Poleganie wyłącznie na wodzie z nasion chia może prowadzić do rozczarowania i frustracji" – powiedziała w rozmowie z "Daily Mail". 
Cóż, wychodzi na to, że zamiast szukać metod na schudnięcie na TikToku, trzeba po prostu wstać z kanapy i pójść na spacer albo na siłownię. A po powrocie wypić szklankę wody. Niekoniecznie z dodatkiem nasion chia.
Źródło: "Vogue", "Daily Mail", PAP

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/c737beedfb880649f3f6e44a26f89b2e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/c737beedfb880649f3f6e44a26f89b2e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Podstawowa wersja tego napoju składa się tylko z wody i nasion chia. Ale bardziej pomysłowi internauci wprowadzają też kolorystyczne dodatki.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294379,polski-browar-robi-piwo-z-dodatkiem-swierszczy-premiera-w-pazdzierniku</guid><link>https://dadhero.pl/294379,polski-browar-robi-piwo-z-dodatkiem-swierszczy-premiera-w-pazdzierniku</link><pubDate>Thu, 26 Sep 2024 13:00:33 +0200</pubDate><title>Piwo ze świerszczy? Polski browar już wkrótce będzie sprzedawał taki trunek</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/a286eadc7d94345637a945cf20797c08,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jakiś czas temu internet rozgrzała dyskusja na temat tego, że "zła Unia" zabierze nam mięso, a zamiast tego każe "jeść robale". Powodem tej burzy było dopuszczenie do sprzedaży mąki ze świerszczy. Po ten składnik postanowili teraz sięgnąć piwowarzy z małego browaru w Lęborku. Ich piwo ze świerszczy wkrótce trafi do sklepów.

Woda, sód jęczmienny, słód pszeniczny i cztery rodzaje chmielu. To tradycyjne składniki produkowanego przez AleBrowar z Lęborka piwa Grass Hopper. Oprócz nich jest jeszcze jeden dodatek, któremu trunek zawdzięcza swoją nazwę. Są to suszone świerszcze i mączka ze świerszczy.
Ze świerszczy, ale z orzechową nutą
Skąd pomysł na tak nietypowy składnik? Otóż z potrzeby eksperymentowania i poszukiwania nowych smaków. AleBrowar jest znany z tego, że właściciele tej firmy od początku poszukują oryginalnych receptur i metod produkcji piwa. Przepis na piwo Grass Hopper to efekt współpracy z firmą z Food Bugs, która sprowadza i sprzedaje jadalne świerszcze. – Odkryliśmy, że dodając do produkcji piwa suszone świerszcze, otrzymamy orzechowe nuty oraz głęboki, znakomity smak – wyjaśniają pomysłodawcy w nagraniu opublikowanym na Instagramie. 
Na filmie widać też, jak wsypują świerszcze do kadzi, w której warzy się kolejna partia piwa. – To jest tylko namiastka, bo dość dużą ilość mączki ze świerszczy dodaliśmy do samego zacierania – wyjaśnia właściciel AleBrowaru.

                
                    
                
                
W sprzedaży od października
Piwo Grass Hopper na razie nie jest jeszcze dostępne. Po raz pierwszy będzie można go spróbować podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa, który odbędzie się w dniach 17-19 października tego roku na stadionie Legii. Potem trunek trafi do sklepów, będzie też serwowany w lokalach należących do lęborskiego browaru piwiarni w Gdyni i Wrocławiu. Cena Grass Hoppera ma wynosić około 12 zł. 
Mączka z suszonych owadów i produkty z jej dodatkiem cieszą się w Polsce coraz większą popularnością, co widać po rosnącej liczbie sklepów oferujących takie, do niedawna egzotyczne, przekąski. Nie brakuje też restauratorów, którzy wprowadzają ten "kontrowersyjny" składnik do swojego menu. Wiosną tego roku jedna z toruńskich pizzerii zaproponowała swoim klientom pizzę o nazwie "Patyczaki i robaki", której składnikiem są chrupiące świerszcze. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/a286eadc7d94345637a945cf20797c08,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/a286eadc7d94345637a945cf20797c08,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Jak smakuje piwo z dodatkiem świerszczy? Producent twierdzi, że ma wyczuwalną nutę orzechów.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/294344,nauka-programowania-dla-dzieci-ta-szkola-oferuje-darmowa-lekcje-probna</guid><link>https://dadhero.pl/294344,nauka-programowania-dla-dzieci-ta-szkola-oferuje-darmowa-lekcje-probna</link><pubDate>Thu, 26 Sep 2024 11:30:17 +0200</pubDate><title>Nauka programowania może wiele dać twojemu dziecku. Jest okazja, by spróbowało, czy mu się spodoba</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/428326a70aedd2f5781643f2f3d7a2b2,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W dyskusji o nowoczesnej edukacji dla dzieci coraz częściej przewija się temat programowania. Temat, którym niegdyś pasjonowały się wyłącznie osoby zainteresowane karierą w informatyce, gamedevie czy software developmencie dziś wyrasta na umiejętność, która może przydać się każdemu. Dlaczego? Bo otwiera drzwi, również przed dziećmi, do wielu możliwości. Właśnie pojawiła się idealna okazja na postawienie pierwszych kroków w programowaniu.

Zalety nauki programowania
Postępująca cyfryzacja i nieustanny rozwój nowych technologii na świecie sprawiają, że w szkole, na uczelni, czy w pracy, a nawet w relacjach z innymi osobami trzeba być otwartym na innowacje oraz mieć kreatywne podejście do wyznaczonych zadań i tzw. kompetencje cyfrowe. Umiejętności rozwijane przez naukę programowania mogą być właśnie kluczem do radzenia sobie w tym nowoczesnym świecie.
Warto rozpocząć tę naukę od najmłodszych lat, oczywiście dostosowaną do wieku dziecka i opartą na przyjaznych materiałach do edukacji. Na zajęciach z kodowania dzieci stają przed zadaniami, których rozwiązanie kształtuje ich wyobraźnię oraz pobudza rozwój kreatywności. Ponadto uczą się logicznego myślenia, które przydaje się w różnych sytuacjach np. przy podejmowaniu szybkich decyzji czy opracowywaniu strategii.
Rodzice, którzy zapiszą dziecko na kursy programowania, pozwolą mu oswoić się z najnowszymi technologiami w kontrolowany sposób. Ich znajomość ułatwi start w młodzieńcze i dorosłe życie. Dziś, gdy dużo mówi się o cyberbezpieczeństwie, nauka kodowania w młodym wieku wesprze bezpieczne poruszanie się po cyfrowym świecie.
Do naszego codziennego życia coraz częściej wkracza sztuczna inteligencja (AI). Ma ona ogromny potencjał, ale też stwarza pewne zagrożenia. W podstawach programowania zwraca się uwagę na to, jak ją bezpiecznie wykorzystywać. Ponadto tego rodzaju zajęcia mogą wspierać rozwój niezwykle cennej umiejętności pracy w grupie.
Szkoła Giganci Programowania
Nauka programowania przynosi zatem wiele korzyści, a z pomocą zaangażowanych i otwartych na dziecięce potrzeby nauczycieli może zamienić się wręcz w fascynującą przygodę i swego rodzaju rozrywkę. Trzeba tylko trafić pod właściwy adres i przede wszystkim sprawdzić, czy dziecko złapie "bakcyla" programowania, bo i w tym przypadku obowiązuje zasada: "nic na siłę".
Takim adresem jest np. największa w Polsce szkoła nowych technologii Giganci Programowania. Została ona założona z myślą o rozwijaniu nie tylko umiejętności programistycznych, ale także kreatywności, wyobraźni przestrzennej oraz analitycznego myślenia. Podczas zajęć w szkole wykorzystywane są takie platformy jak Roblox i Minecraft, którymi uczniowie są zainteresowani. 

                    
                Szkoła, która pozwala młodym podopiecznym odkrywać własne pasje, ma na swoim koncie głośne i cenione akcje edukacyjne. To ona organizuje największe w Polsce bezpłatne warsztaty z programowania "Koduj z Gigantami". Jest też organizatorem największego konkursu programistycznego dla dzieci i młodzieży "Gigathon". 
Wśród kursów można znaleźć tu m.in. zajęcia dla trzecioklasistów "Matematyka z Minecraftem", które przenoszą dzieci w świat matematyki za sprawą jednej z najpopularniejszych gier. Jeśli chodzi o kursy online z elementami AI, szkoła proponuje "Programowanie w Minecraft i Roblox" do nauki języków Python i LUA.
Darmowa lekcja próbna
Jak bezstresowo i bezkosztowo przekonać się, czy dziecko w ogóle polubi takie dodatkowe zajęcia pozalekcyjne? I jak sprawdzić bez większego wysiłku, czy pociecha ma talent do programowania? Szkoła Giganci Programowania rusza rodzicom z odsieczą! Mogą oni zapisać dziecko na Darmową Lekcję Próbną. Wystarczy, że wypełnią formularz dostępny na stronie www.gp.edu.pl.
Darmowa Lekcja Próbna w Gigantach Programowania odbywa się online i trwa 60 minut. Podczas niej wykwalifikowany trener oraz ekspert od kursów programowania oceni poziom umiejętności dziecka, zapewniając angażującą zabawę. Na podstawie tego testu rodzice otrzymają propozycję zajęć dla swojej pociechy. Po więcej informacji o tej bezpłatnej ofercie szkoła zaprasza na stronę www.gp.edu.pl.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/428326a70aedd2f5781643f2f3d7a2b2,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/428326a70aedd2f5781643f2f3d7a2b2,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Naukę programowania dla dzieci oferuje m.in. największa w Polsce szkoła nowych technologii Giganci Programowania. Placówka proponuje zainteresowanym rodzicom zapisanie dziecka na Darmową Lekcję Próbną.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/293828,kibicujesz-polsce-na-euro-2024-przygotuj-dla-siebie-te-3-zdrowe-przekaski</guid><link>https://dadhero.pl/293828,kibicujesz-polsce-na-euro-2024-przygotuj-dla-siebie-te-3-zdrowe-przekaski</link><pubDate>Fri, 21 Jun 2024 15:31:07 +0200</pubDate><title>W zdrowym ciele zdrowy duch. Przygotowując się do kibicowania, pamiętaj o ruchu i zdrowym jedzeniu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/14fab461f360504a0103fb249e17ff95,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />EURO 2024 już wystartowało. Polacy mają dodatkową motywację do oglądania mistrzostw, ponieważ w turnieju bierze udział nasza reprezentacja. Jesteś jednym z fanów futbolu? Przygotowujesz się do kibicowania na trybunach albo w domowym zaciszu? Pamiętaj, by w tych aktywnościach uwzględnić również siebie! Zgodnie z maksymą "w zdrowym ciele zdrowy ruch" zadbaj o częstszy ruch i odpowiednie żywienie.

Kibicowanie narodowym drużynom na takich imprezach sportowych jak Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to bez dwóch zdań ogromna frajda. Czy powinien być to jednak tylko impuls do przejrzenia harmonogramu spotkań na boisku, zakupienia kibicowskich gadżetów i oglądania meczów w telewizji? Dużo racji mają ci, którzy twierdzą, że wielkie turnieje sportowe powinny też uczyć kibiców, by nie byli jedynie biernymi widzami.
Przywołaj z pamięci jakieś widowiskowe akcje na boisku, czy to strzelanie goli albo obronę bramki. Robi wrażenie, prawda? Te sukcesy piłkarzy, którymi się tak cieszysz, nie biorą się znikąd. To wynik wielu intensywnych treningów i zapewne też odpowiedniej diety. Warto, oglądając wyczyny ulubionych zawodników, brać z nich przykład w odniesieniu do wysiłku, jaki podjęli, by teraz osiągać sportowe sukcesy.
Jakie lekcje można wyciągnąć z historii piłkarzy? Przede wszystkim, że warto inwestować w ruch, nawet nie dla sławy, a głównie dla zdrowia. Nie bądź tylko kibicem, który prowadzi siedzący tryb życia. Ruszaj się, spaceruj, biegaj, wykonuj proste ćwiczenie w domu czy na dworze, może też samemu zainteresuj się jakimś sportem. Wcale nie musi być to piłka nożna! Każda regularna aktywność fizyczna będzie na wagę złota.
Troszcząc się o własną kondycję, nie zapomnij również o prawidłowej diecie dla siebie. Zwróć uwagę na to, co jesz, uwzględnij więcej witamin i składników mineralnych w swoim codziennym jadłospisie, przykładaj wagę do regularności posiłków i stawiaj na sprawdzone metody obróbki cieplnej (np. grillowanie z wytapianiem tłuszczu czy gotowanie na parze). I oczywiście celuj w produkty spożywcze o wartościowym i naturalnym składzie.
Teraz jest idealny czas na zmiany. Najbliższy mecz EURO, zwłaszcza taki, w którym grają biało-czerwoni, to dzień, który możesz uświetnić jakimiś niecodziennymi przysmakami przyjaznymi dla ciała i ducha. Jakimi? Zachęcamy cię do skorzystania z trzech poniższych przepisów na smakowite i zdrowe przekąski. Udostępniamy je dzięki uprzejmości Sokołów, którego produkty znalazły się w składzie tych kulinarnych propozycji.
1. Kanapka z wołowiną z grilla z domowymi piklami i chrupiącą sałatą
Składniki na 2-3 kanapki:
1 szt. stek wołowy antrykot lub rostbef Sokołów Uczta Qulinarna (ok. 250 g) 
bułki ciabatta 2-3 szt. lub 1 bagietka francuska 
1 garść świeżej rukoli lub ulubionej sałaty 
50 g masła czosnkowego 
1 pomidor malinowy 
100 g domowych pikli 
50 g majonezu 

Przygotowanie kanapki:
1. Stek wyjmij z lodówki na godzinę przed smażeniem, wyjmij z opakowania, osusz, przypraw solą i świeżo mielonym pieprzem oraz natrzyj niewielką ilością oleju.
2. Następnie usmaż na rozgrzanym ruszcie do ulubionego poziomu wysmażenia, odstaw w ciepłe miejsce, by odpoczął.
3. Pieczywo rozetnij na pół, ale nie do końca, następnie zapiecz na rozgrzanym ruszcie grilla.
4. Rumiane pieczywo posmaruj masłem czosnkowym i majonezem.
5. Na spodnią część ułóż sałatę, pomidora pokrojonego w cienkie plastry oraz ulubione domowe pikle.
6. Wołowinę pokrój w jak najcieńsze plasterki w poprzek włókien.
7. Kanapka składa się z wielu składników, ale jej złożenie to tylko kilka chwil.
Składniki na masło czosnkowe:
1 kostka masła 200 g
3-5 ząbków czosnku posiekanego bądź przeciśniętego przez praskę
natka pietruszki drobno posiekana

Przygotowanie masła:
1. Składniki wymieszaj z miękkim masłem.
2. Przypraw do smaku solą.
Marynata do pikli:
ocet spirytusowy 1 l rozrobiony w stosunku 1:4 z wodą
ziele angielskie
liść laurowy
kilka ziaren pieprzu
150 g cukru
50 g soli

Pikle:
ulubione warzywa

Przygotowanie pikli:
1. Wszystkie składniki marynaty wymieszaj w garnku, doprowadź do wrzenia i wyłącz.
2. Wybrane warzywa (np. kalafior, cebula, papryka, ogórek, cukinia, rzodkiewka) pokrój w plasterki i zalej w słoiku gorącą zalewą. Najlepiej przygotować pikle przynajmniej dzień wcześniej. Możesz trzymać je w lodówce nawet kilka tygodni.
Autor: Dominik Moskalenko
2. Domowy grillowany kebab
Składniki na 5 porcji:
1 kg karkówki Sokołów
3 ząbki czosnku 
1 czubata łyżeczka papryki mielonej ostrej 
1 łyżka kminu rzymskiego w ziarnach 
0,5 łyżki gorczycy w ziarnach 
2 łyżki papryki słodkiej wędzonej
1,5 łyżek oregano 
1,5 łyżek tymianku 
1 łyżeczka curry 
250 g boczku w plastrach
Kilka ziarenek kolorowego pieprzu w ziarnach 
0,5 szklanki oliwy 
5 chlebków pita 
Pęczek paragów 

Domowy Colesław – składniki na 5 porcji:
0,5 główki kapusty 
Ćwierć główki kapusty czerwonej 
1 marchewka starta
1 mała cebula
2,5 łyżek majonezu 
0,5 cytryny sok i skórka 
Szczypta cukru
sól i pieprz 

Dip paprykowy – składniki na 5 porcji:
300 g jogurtu greckiego 
O,5 pęczka świeżej mięty 
3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
4 czerwone papryki 
sól i pieprz

Polskie tzatzyki:
2 ogórki gruntowe 
100 g jogurtu greckiego
1/2 ząbka czosnku
1 łyżeczka oliwy extra vergine
listek mięty świeżej 
sok z 1/2 cytryny 
sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie:
Marynowanie mięsa:
1. Karkówkę kroimy w 2 cm plastry i każdy z nich delikatnie rozbijamy.
2. Do moździerza przekładamy: czosnek, kmin, gorczycę, pieprz w ziarnach i rozgniatamy na jednolitą przyprawę. Przekładamy do miski i dodajemy pozostałe składniki marynary mięsa. Łączymy ze sobą.
3. Każdy kawałek mięsa zanurzamy w marynacie i odstawiamy na kilka godzin do zamarynowania.
Dip z grillowanych papryk: 
1. Na rozgrzanym ruszcie układamy paprykę i grillujemy, aż będzie lekko zwęglona. W tym czasie siekamy miętę i dodajemy do czosnku.
2. Zgrillowane papryki obieramy ze skórek, usuwamy gniazda nasienne. Paprykę kroimy bardzo drobno i dodajemy do pozostałych składników razem z jogurtem greckim. Doprawiamy przyprawami. Zostawiamy do przegryzienia.
3. Mięso zamarynowane wyjmujemy wcześniej z lodówki i pozwalamy złapać temperatury pokojowej. Następnie grillujemy na rozgrzanym ruszcie. Mięso powinno się mocno zarumienić.
4. Szparagi doprawiamy solą i pieprzem, skrapiamy oliwą z oliwek i smażymy.
5. Boczek w plastrach grillujemy na chipsy. Następnie nim będziemy posypywać naszego kebaba z wierzchu.
6. Grillujemy Pitę, skrapiając ją zimną wodą z obu storn. Zyska świeżości. Mięso ścinamy na plastry. Następnie do gorącej pity dodajemy sosy, surówkę, szparagi grillowane i serwujemy.
Domowy Colesław:
1. Usuwamy wierzchnie liście kapust, a następnie za pomocą ostrego noża lub szatkownicy kroimy na drobne kawałki.
2. Marchew myjemy, ścieramy na tarce i dodajemy do kapusty.
3. Cebulę szatkujemy w drobną kostkę i dodajemy do pozostałych składników.
4. Łączymy pozostałe produkty i zostawiamy w lodówce do przegryzienia na około 2h. Jeżeli chcemy uzyskać głębię smaku, dodajemy Tabasco.
Polskie tzatziki:
1. Ogórki myjemy, obieramy ze skórki i ścieramy na tarce na dużych oczkach. Pozostawiamy w miseczce. Przed dodaniem do pozostałych składników odsączamy z soku.
2. Jogurt grecki mieszamy z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, oliwą, sokiem z cytryny oraz posiekaną miętą. Dodajemy ogórki i dokładnie mieszamy. Doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i solą.
3. Przed podaniem koniecznie chłodzimy w lodówce.
3. Domowe tacosy z wołowiną 
Składniki:
skirt lub antrykot Sokołów Uczta Qulinarna 1 kg
sól 10 g
pieprz 5 g
olej 30 ml
papryka padron 10 szt
marchew 150 g
limonka 2 szt
czosnek  10 g
kolendra 0,5 pęczek
czerwona cebula 150 g
mango 1 szt
kukurydza 3 szt 

Przygotowanie:
1. Mięso wyjmujemy z lodówki na ok. 1h przed grillowaniem. W międzyczasie kroimy marchewkę w paski, cebulę w pióra, padrony zostawiamy w całości.
2. Skirt nacieramy solą. Rozgrzewamy grilla do min. 250 stopni. Skirt ma długie włókna i ściąga się podczas obróbki cieplnej, zatem grillujemy go zwykle dłużej niż zwykłego steka np. z rostbefu czy antrykotu. Obracamy mięso co 2,5 minuty. Czynność powtarzamy 4 razy = 10 min. W przypadku antrykotu mięso obracamy maksymalnie 2 razy. Następnie odstawiamy je do odpoczynku.
3. Warzywa grillujemy krótko – mają  być chrupiące.
4. Mięso kroimy w paski po odpoczynku.
5. Placki podgrzewamy także na grillu, smarujemy delikatnie sosem baja, kładziemy mięso, warzywa, grillowane krewetki, na górę świeże mango i kolendrę, skrapiamy sokiem z limonki.
Składniki na tortillę:
300 g mąki typ 500 + 50 g do podsypywania
5 g soli
75 g masła
175 ml mleka
30 ml oleju do smażenia

Przygotowanie:
1. Mąkę pszenną przesiewamy do miski. 
2. Rozpuszczamy masło, wsypujemy sól i wlewamy do niej mleko.
3. Ciepłą mieszankę wlewamy partiami do mąki, mieszamy. Kiedy płyn zlepi mąkę, wyciągamy je z miski na posypaną mąką stolnicę i zagniatamy miękkie i elastyczne ciasto. Ciasto nie może być lepkie, przy zagniataniu kilka razy podsypujemy je mąką.
3. Wyrobione ciasto zawijamy w folię i odkładamy na pół godziny na blat. Następnie dzielimy całość na 3 porcje, następnie każdą z nich na kolejne trzy. Zostawiamy 3 sztuki, a resztę zawijamy, żeby nie obsychała. Porcję ciasta formujemy w kulkę, kulkę w palcach rozklepujemy na placek, a placek wałkujemy na 6-7 cm średnicy i grubość 3 mm.
4. Placki wrzucamy na grilla dosłownie na 30 sekund po każdej ze stron. Zdejmujemy, trzymamy placek na talerzyku pod grubą bawełnianą ściereczką, żeby nie pozwolić mu wystygnąć.
Sos Baja
Składniki:
czerwona papryka 100 g
jalapeno 20 g
majonez baza 0,5 L
sok z limonki 15 ml
parmezan 20 g
pieprz czarny młotkowany 3 g
szczypta oregano
czosnek świeży 10 g
suszona cebula 5 g

Mayo Baza:
Składniki:
2 całe jaja
0,3 l oleju
sól 5 g
sok z limonki 15 ml
5 g cukru

Przygotowanie:
1. Paprykę oczyszczamy z gniazd nasiennych, kroimy w grube kawałki, to samo robimy z jalapeno. Warzywa miksujemy w blenderze razem z przyprawami i parmezanem. Na koniec dodajemy majonez bazę i dokładnie mieszamy.
2. Na tortillę kładziemy wszystkie przygotowane dodatki. Ilości wedle uznania.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/14fab461f360504a0103fb249e17ff95,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/14fab461f360504a0103fb249e17ff95,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">EURO możesz uświetnić jakimiś niecodziennymi przysmakami przyjaznymi dla ciała i ducha. Zachęcamy cię do skorzystania z trzech poniższych przepisów na smakowite i zdrowe przekąski od Sokołowa.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://dadhero.pl/293690,na-zagraniczny-urlop-wyjedzie-w-tym-roku-5-mln-polakow-jest-tak-tanio</guid><link>https://dadhero.pl/293690,na-zagraniczny-urlop-wyjedzie-w-tym-roku-5-mln-polakow-jest-tak-tanio</link><pubDate>Mon, 20 May 2024 12:17:06 +0200</pubDate><title>Coraz więcej polskich rodzin stać na zagraniczne wakacje. Jest aż tak tanio?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.dadhero.pl/99d4ffb60810cbb4117b63f5cb7c8b6b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Aż pięć milionów Polaków wyjedzie w tym roku na zagraniczne wakacje z biurem podróży – wynika z prognoz Polskiej Izby Turystyki. Taki urlop planuje o 15-20 proc. osób więcej niż w ubiegłym roku, który był rekordowy. Najpopularniejsze kierunki to Turcja, Grecja, Hiszpania i Chorwacja, ale coraz więcej osób wybiera droższe wyjazdy. 

Około 20 tysięcy złotych – tyle według szacunków Polskiej Izby Turystyki musi zapłacić czteroosobowa rodzina za tygodniowy pobyt w nadmorskim kurorcie południu Europy. Choć nie jest to mała kwota, coraz więcej Polaków stać na taki wyjazd. Choć ceny są nieco wyższe niż w roku ubiegłym, to w trakcie tegorocznych wakacji za granicą odpoczywać będzie o 15-20 proc. więcej naszych rodaków. 
– Oferta, czyli liczba miejsc w samolotach i hotelach, jest o około 20 procent większa niż przed rokiem, a obłożenie porównując to do analogicznego sprzed roku jest większe. Zapowiada się, że na wakacje wyjedzie jeszcze więcej osób niż rok temu, a ubiegły rok był przecież rekordowy – powiedział w rozmowie z RMF FM wiceprezes Polskiej Izby Turystyki Piotr Henicz.
Turcja najmodniejsza wśród Polaków
Z przekazanych przez niego danych wynika, że większość Polaków wybierających się na zagraniczny urlop wyjedzie na południe Europy. To nie zmienia się od lat – w czołówce ulubionych kierunków naszych rodaków są Grecja, Hiszpania, Chorwacja, a także Turcja. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku liderem będzie ten ostatni kraj. 
W rozmowie z RMF FM Piotr Henicz powiedział też, że z roku na rok coraz więcej Polaków wybiera też znacznie odleglejsze, a przez to droższe wyjazdy – na Wyspy Kanaryjskie, do Portugalii, Włoch, a także do Omanu czy na Zanzibar. – Jeździmy dalej, drożej i częściej – stwierdził wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.
Według przedstawionych przez Piotra Henicza danych z biur podróży ceny zagranicznych wyjazdów wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem średnio o ok. 5 procent. Wyjątkiem są mniej popularne kraje, jak Albania czy Bułgaria – tu koszty są porównywalne z rokiem ubiegłym. Na tygodniowy pobyt w albańskich czy bułgarskich kurortach można się wybrać już za 3–3,5 tys. od osoby. Za wyjazd na siedem dni do Turcji, Hiszpanii, Grecji, Chorwacji czy Egiptu trzeba zapłacić od 4 do 5 tysięcy złotych od osoby. 





]]></description><media:thumbnail url="https://m.dadhero.pl/99d4ffb60810cbb4117b63f5cb7c8b6b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.dadhero.pl/99d4ffb60810cbb4117b63f5cb7c8b6b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Szczególną popularnością wśród Polaków będą się w tym roku cieszyć nadmorskie kurorty w Turcji.</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
